Strona 1 z 1

Skaczące obroty na PB po wymianie trójnika

: wt paź 28, 2008 08:24
autor: herbu
Witam.
Wczoraj wieczorem rozszczelnił mi się jeden z trójników na gumowych rurach transportujących płym chłodniczy. Jako, że nie stało się to po raz 1, wymieniłem ten trójnik na taki metalowy, porządny, bo plastik montowany przez gazowników, jest lekko mówiąc kiepski (ale to było już wiele razy omawiane na forum). Po wymianie zapaliłem autko, silnik popracował aż do momentu włączenia się wentylatora i wszystko wyglądało ok. Silnik pracował sobie równo, cicho, płynu nie ubywało (choć po wymiane musiałem trochę dolać, bo wiadomo, że jakaś tam ilość wyciekła).
Dzisiaj rano wsiadam, żapalam jak zawsze - zapalił super, ale na benzynie obroty zaczęły wariować - zaczęły skakać od 200 do 2000, a silnik zaczął przygasać na niskich obrotach. Dodanie gazu nic nie poprawiało. Po przełączeniu się na LPG wszystko było ok. Obroty elegancko, silnik jak dawniej. Pojechałem tam pod pracę, a tu to samo - na gazie ok, a Pb przy odpaleniu znowu obroty skaczą i silnik przygasa, a nawet gaśnie. Dodam, że po przejechaniu rano 3 km silnik leciutko się zagrzał i ubyło około 0,2 - 0,3 l płynu w zbiorniczku (to chyba normalne, bo pewnie wczoraj płyn nie wypełnił całego układu). W każdym bądź razie nie widać żadnego wycieku.
I tu pojawia się moje pytanie - co powoduje taką kiepską pracę na benzynie? Czy może to być wina zapowietrzonego układu chłodzenia, czy może podczas zmiany trójnika coś popsułem i gdzieś łapie lewe powietrze? Poradźcie proszę.
Dodam, że na gazie wszystko jest ok, natomiast na benzynie nwet po nacisnięciu gazu obroty nie chcą rosnąć. Przed wymianą trójnika wszystko było w 100% ok.

: wt paź 28, 2008 10:51
autor: bugalon
Objawy ktore opisales nie są związane z płynem chłodniczym, chyba ze poruszyłeś jakąś masę na silniku przy wymianie kroccow. Lub inne kostki elektryczne znajdujące się w ich pobliżu (może coś zalałeś płynem i zwarcia robi teraz?)