Kolumna kierownicy
: sob wrz 20, 2008 19:40
Otoz postow jest wiele... opowiedzi multum.
Problem polega na tym ze nie udalo mi sie dokopac do kilku szczegolow.
Kolumny najczescie opisywane sa wersjami stalymi (ja mam regulowana), wiekszosc ma luzy gora dol ( ja mam chyba wszystkie mozliwe)
Otoz dzisiaj odkrecilem krzyzak od osi glownej kierownicy w celu zmiany kostki stacyjki i przy okazji chcialem sie przyjzec krzyzakowi. Luzy daja sie we znaki juz jakis czas. problem polega na tym ze mam watpliwosci czy to tylko ten pierwszy krzyzak zaraz za osia glowna ( ten ma luz kwalifikujacy do wymiany).
Telepie strasznie , szczegolnie na kostce brukowej. ruszalem kocowka osi glownej ( po odkreceniu krzyzaka) i tu bylo wyraznie czuc luz we wszystkich kierunkach...az niemozliwe zeby tam tak sie rozwalilo lozysko... pytanie czy wogole tam jest lozysko...
Lozyska trzymajace tuz przy kierownicy tez wydaje mi sie ma luz.
Czy wymieniac cala kolumne? Czy ten luz jest czyms normalnym, czy da sie to jakos skasowac, naprawic?
Na co tak naprawde zwrocic uwage?
Problem polega na tym ze nie udalo mi sie dokopac do kilku szczegolow.
Kolumny najczescie opisywane sa wersjami stalymi (ja mam regulowana), wiekszosc ma luzy gora dol ( ja mam chyba wszystkie mozliwe)
Otoz dzisiaj odkrecilem krzyzak od osi glownej kierownicy w celu zmiany kostki stacyjki i przy okazji chcialem sie przyjzec krzyzakowi. Luzy daja sie we znaki juz jakis czas. problem polega na tym ze mam watpliwosci czy to tylko ten pierwszy krzyzak zaraz za osia glowna ( ten ma luz kwalifikujacy do wymiany).
Telepie strasznie , szczegolnie na kostce brukowej. ruszalem kocowka osi glownej ( po odkreceniu krzyzaka) i tu bylo wyraznie czuc luz we wszystkich kierunkach...az niemozliwe zeby tam tak sie rozwalilo lozysko... pytanie czy wogole tam jest lozysko...
Lozyska trzymajace tuz przy kierownicy tez wydaje mi sie ma luz.
Czy wymieniac cala kolumne? Czy ten luz jest czyms normalnym, czy da sie to jakos skasowac, naprawic?
Na co tak naprawde zwrocic uwage?