Silnik gaśnie po przejechaniu 200 - 300m
: śr wrz 17, 2008 08:45
Witam
Mój problem dotyczy Golfa II 1.8 90kM, wtrysk, LPG. Symbol silnika to chyba RP (ale nie jestem pewien).
Problem: Wsiadam rano do samochodu i odpalam silnik (zero problemów, pali jak marzenie), wyjeżdżam z parkingu i jadę jakieś 200 - 300 metrów dojeżdżam do skrzyżowania i tu nagle silnik nagle dusi się i gaśnie (zimny silnik nie zdążył się przełączyć na LPG). Pcham go do zatoczki autobusowej i tu próbuję go odpalić. I tak siedzę i kręcę, kręcę, chełtam i chełtam. I nic. Rozrusznik kręci aż miło (aku nowy i zdrowy) a silnik nie chce zaskoczyć. Tak na benzynie jak i na gazie ta sama reakcja. I tak przez 15 minut. I nagle jest silnik zaczyna łapać. Odpalam, daję większe obroty, sprzęgło, wrzucam jedynkę chce ruszyć i ... zdechł
. I znowu chełtam i następne 15 minut nie mogę odpalić. Jest! Odpalił! Teraz trzymam na wysokich obrotach i nie pozwalam mu zgasnąć. Silnik łapie temperaturę i teraz szybko 1, 2 i na wysokich obrotach staram się dojechać do pracy. I cóż... godzina spóźnienia:(. Kiedy silnik ciepły odpalam bez problemu i później cały dzień mogę jeździć. Kiedyś zdarzało się to incydentalnie najczęściej przy zmianie pogody na zimno i wilgotno. Teraz od kilku dni leje, jest zimno i problem występuje codziennie. Na wiosnę wymieniłem świece, w sierpniu kupiłem nowy akumulator, wymieniłem bendix a we wrześniu kable WN (wymieniłem 4 sztuki, w kabel od cewki do aparatu wlutowany jest chyba jakiś kabel od gazu).
I co tu robić - proszę o pomoc!
Mój problem dotyczy Golfa II 1.8 90kM, wtrysk, LPG. Symbol silnika to chyba RP (ale nie jestem pewien).
Problem: Wsiadam rano do samochodu i odpalam silnik (zero problemów, pali jak marzenie), wyjeżdżam z parkingu i jadę jakieś 200 - 300 metrów dojeżdżam do skrzyżowania i tu nagle silnik nagle dusi się i gaśnie (zimny silnik nie zdążył się przełączyć na LPG). Pcham go do zatoczki autobusowej i tu próbuję go odpalić. I tak siedzę i kręcę, kręcę, chełtam i chełtam. I nic. Rozrusznik kręci aż miło (aku nowy i zdrowy) a silnik nie chce zaskoczyć. Tak na benzynie jak i na gazie ta sama reakcja. I tak przez 15 minut. I nagle jest silnik zaczyna łapać. Odpalam, daję większe obroty, sprzęgło, wrzucam jedynkę chce ruszyć i ... zdechł
I co tu robić - proszę o pomoc!