Strona 1 z 1

Numer VIN

: śr wrz 10, 2008 14:42
autor: hansik82
Witam jak w temacie mam pytanie dotyczące numeru nadwozia na podszybiu i w na tabliczce znamionowej. Znajomy przyprowadził golfa IV około roku temu i i nie sprawdzał numerów na tabliczce znamionowej tylko na podszybiu. Te na podszybiu zgadzały się z briefem i stwierdził że wszystko jest ok... Sprawa wygląda tak:
Autko zostało zarejestrowane w Polsce bez najmniejszych problemów bo chyba koleś który robił pierwszy przegląd nie sprawdzał numeru na tabliczce znamionowej.
W tym tygodniu chciał zrobić przegląd bo tamten traci mu ważność i okazało się że nie chca mu go podbić bo coś w aucie było kombinowane...
Dodam że numer na tabliczce znamionowej różni się z tym w briefie i podszybiu tylko 3 ostatnimi cyframi i moje pierwsze pytanie czy mogli się pomylić w fabryce VW i tak zrobić.
Numery w bagażniku zgadzają się z tymi w dowodzie i nie widać żeby autko miało wymieniane całą ćwiartkę.
Teraz gdzie z tym może sie udać i czy nie zabiorą mu golfika? Czy do serwisu VW żeby sprawdzili czy autko jest oryginalne, czy do wydziału komunikacji.
Nie wie co z tym robić chociaż dobre jest to że dowód w OSKP mu oddali i kazali załatwić drugą tabliczkę znamionową bo stwierdzili że nic nie widać żeby było coś kombinowane.

Czy ktoś spotkał sie kiedyś z czymś takim???

: śr wrz 10, 2008 15:23
autor: Sztomel
najprostrze rozwiązanie jest takie - pojechać do innej OSKP i tam zrobić przegląd - nie wszyscy diagności są tak skrupulatni,
i tak dobrze, że OSKP nie powiadomiła policji aby zabezpieczyli samochód do badań mechanoskopijnych, choć jak przypuszczam koleś dalej by nim mógł jeździć na tzw. zobowiązaniu na przechowanie pojazdu i wydanie go na każde żądanie organu prowadzącego postępowanie wyjaśniające.

: śr wrz 10, 2008 15:29
autor: hansik82
Sztomel pisze:najprostrze rozwiązanie jest takie - pojechać do innej OSKP i tam zrobić przegląd - nie wszyscy diagności są tak skrupulatni,
i tak dobrze, że OSKP nie powiadomiła policji aby zabezpieczyli samochód do badań mechanoskopijnych, choć jak przypuszczam koleś dalej by nim mógł jeździć na tzw. zobowiązaniu na przechowanie pojazdu i wydanie go na każde żądanie organu prowadzącego postępowanie wyjaśniające.
No właśnie mówił mu że niech sie Pan cieszy ze nie dzwonie po Policje... Kazał mu załatwić drugą tabliczkę w VW tylko że tam czeka się trzy miesiące niestety...

: śr wrz 10, 2008 16:12
autor: wojtas4589
ja już od kilku lat nie jeżdziłem na przegląd, zawsze idę tylko z dowodem :grin: