Uszkodzony zawór powrotny paliwa?
: wt wrz 09, 2008 21:00
Witam. Mam problem z MK2 1.8 GTI PF (pełny wtrysk) Od kilku dni mam problem z pracą silnika. Historia jest dość długa więc trochę ją streszczę.
Pewnego dnia auto nie dając żadnych ostrzeżeń zgasło... po dłuższych próbach udało się je uruchomić... podejrzewałem pompę paliwa pod podłogą i od razu ją wymieniłem (miałem używaną)... wszystko wróciło do normy. Przejechałem z 1000km bez żadnych problemów...wczoraj usłyszałem wycie z tyłu auta, silnik zaczął szarpać i przygasać (dzieje się to po jakiś 10 min jazdy)... Pomyślałem że mogła nawalić pompa w baku więc ją wymieniłem...nie pomogło... wymieniłem więc na nową pompę pod podłogą i filtr... i nadal nic... auto chodzi niby dobrze ale przez pierwsze 10 min, później zaczyna szarpać przygasać i słychać głośne wycie (nowej) pompy... Swoje już bardzo brudne ręce skierowałem do komory silnika...sprawdziłem wszystkie podciśnienia, czy paliwo dociera do listwy wtryskowej. I zauważyłem że owszem dociera ale już z niej nie wypływa. Winny jest ten aluminiowy "zawór" sterowany podciśnieniem z kolektora. Przy załączaniu zapłonu wylatują z niego może trzy krople paliwa przy pracy silnika nic...
Chciał bym się dowiedzieć od ludzi którzy się na tym znają czy tak powinno być (moim zdaniem nie) i co może być powodem (dodam żę podciśnienie dochodzi i ssie jak rasowa blondyna
Drugie pytanie to czy można wymienić ten element i czy i gdzie mogę go kupić.
Przepraszam za tak długi monolog ale z doświadczenia wiem że to jedyny sposób na uzyskanie dobrych podpowiedzi
DLA POMOCNYCH PUNKTCIKI
Pewnego dnia auto nie dając żadnych ostrzeżeń zgasło... po dłuższych próbach udało się je uruchomić... podejrzewałem pompę paliwa pod podłogą i od razu ją wymieniłem (miałem używaną)... wszystko wróciło do normy. Przejechałem z 1000km bez żadnych problemów...wczoraj usłyszałem wycie z tyłu auta, silnik zaczął szarpać i przygasać (dzieje się to po jakiś 10 min jazdy)... Pomyślałem że mogła nawalić pompa w baku więc ją wymieniłem...nie pomogło... wymieniłem więc na nową pompę pod podłogą i filtr... i nadal nic... auto chodzi niby dobrze ale przez pierwsze 10 min, później zaczyna szarpać przygasać i słychać głośne wycie (nowej) pompy... Swoje już bardzo brudne ręce skierowałem do komory silnika...sprawdziłem wszystkie podciśnienia, czy paliwo dociera do listwy wtryskowej. I zauważyłem że owszem dociera ale już z niej nie wypływa. Winny jest ten aluminiowy "zawór" sterowany podciśnieniem z kolektora. Przy załączaniu zapłonu wylatują z niego może trzy krople paliwa przy pracy silnika nic...
Chciał bym się dowiedzieć od ludzi którzy się na tym znają czy tak powinno być (moim zdaniem nie) i co może być powodem (dodam żę podciśnienie dochodzi i ssie jak rasowa blondyna
Przepraszam za tak długi monolog ale z doświadczenia wiem że to jedyny sposób na uzyskanie dobrych podpowiedzi
DLA POMOCNYCH PUNKTCIKI