Strona 1 z 1

Brak zasilania na cewce.

: sob sie 30, 2008 09:28
autor: Jurek99
Witam. Silnik 1,6 PN 1991. Brak zasilania na cewce. Konsekwencje wiadome, brak iskry. Połączyłem bezpośrednio przewodem "+" akumulatora z zaciskiem "15+" na cewce nie zdejmujac połączeń oryginalnych z cewki i odpalił. Ale nie będąc pewnym, czy czegoś nie uszkodzę (np: komputera) po kilku minutach wyłączyłem, oczywiście rozłączając dodatkowy "lewy" przewód, bo chodziłby na "okragło".
Myślę, że to awaria kostki w stacyjce (chociaż kluczyk chodzi płynnie w każdym położeniu), co o tym sądzicie?
Jak uważacie, mogę na takim "lewym" podłączeniu wyjechać z garażu, chociażby do naprawy do elektryka? (oczywiście pomijając przepisy ruchu drogowego).
Będę wdzięczny za porady, bo jestem "uziemniony". Pozdrowienia.

: sob sie 30, 2008 09:49
autor: Paweł Marek
Jurek99 pisze:Jak uważacie, mogę na takim "lewym" podłączeniu wyjechać z garażu, chociażby do naprawy do elektryka? (oczywiście pomijając przepisy ruchu drogowego).
możesz, tylko zaraz po zakończeniu jazdy odłącz ten kabel bo można spalić cewkę

: sob sie 30, 2008 10:00
autor: zodiak
Tak jak pisze Paweł Marek .

Twoje przypuszczenia co do kostki stacyjki prawdopodobnie są słuszne.

: sob sie 30, 2008 11:48
autor: Jurek99
Paweł Marek pisze:
Jurek99 pisze:Jak uważacie, mogę na takim "lewym" podłączeniu wyjechać z garażu, chociażby do naprawy do elektryka? (oczywiście pomijając przepisy ruchu drogowego).
możesz, tylko zaraz po zakończeniu jazdy odłącz ten kabel bo można spalić cewkę
A w czasie jazdy na takim "lewym" podłączeniu też mogę spalić?
Po jeździe silnik chodzi na biegu jałowym, więc nadal pracuje aż do odłączenia przewodu, czy wtedy też mogę spalić cewkę?
Czy to znaczy, że mogę w ten sposób jechać tylko na krótkiej trasie, a np. 10 km to za dużo?
Dzieki z góry za odpowiedź. Pozdro.

: sob sie 30, 2008 12:32
autor: -=ren=-
słuchajcie to z tym spaleniem cewki to tak nie do końca prawda... ile razy zdażyło się wam zostawić samochód zgaszony ale z przekręconym kluczykiem?? chiociazby zeby dmuchał nawiew albo grało radyjko... NIC SIE NIE STAŁO. zalecenie w instrukcji od samochodu jest takie że kiedy auto będzie holowane to żeby również odłączyć tą cekę od zasilania... NIC SIE NIE STANIE nawet kiedy beyłaby podpieta ... ewentualnie podłącz cewkę przez jakis przekaźnik do obwodu świateł lub innego który wyłącza się ze stacyjką...

[ Dodano: 30-08-08, 12:35 ]
chodzi tylko o to żeby jak najkrócej cewka gromaziła w sobie energię, bez "upuszczania jej". jak silnik pracuje to energia w postaci wyładowania oddawana jest kilkaset razy na minutę przez rozdzielacz do świec, a kiedy silnik nie jest zapalony to cewka "trzyma ją" w sobie....

: sob sie 30, 2008 13:50
autor: Paweł Marek
nie trzyma
Jurek99 pisze:Czy to znaczy, że mogę w ten sposób jechać tylko na krótkiej trasie, a np. 10 km to za dużo?
możesz jechać ile chcesz, stacyjka dokładnie w ten sposób podłącza prąd do cewki w jaki ty to podłączysz kablem.

: sob sie 30, 2008 14:10
autor: -=ren=-
Paweł Marek pisze:nie trzyma
nie trzyma?? a mi sie wydaje że trzyma :chytry: przez cewkę płynie prąd przez cały czas, tranzystor który jest w autku jako "tranzystorowy moduł zapłonowy" i leży na podszybiu w VW, przewodzi cały czas prąd płynący przez uzwojenie cewki... kiedy ze sterownika dostaje impuls, wysyłany w zależności od wielu czynników, ale między innymi od czujnika obrotów na aparacie zapłonowym, tranzystor jest zatykany i nie płynie prąd przez cewkę. Cewka nie lubi zmian prądi i przy gwałtownym przerwaniu przepływu prądu, zachodzi zjawisko samoindukcji które prubuje podtrzymac przepływ prądu, co w efekcie powoduje powstanie impulsu o napięciu o znacznie wyższym napięciu niż 12V. uzwojenie wtórne cewki ma znacznie więcej zwojów niz pierwotne więc w tym samym czasie na wyjściu cewki mamy znacznie podwyższone napięcie juz w kV... więc trzyma czy nie, to stwierdzenie dla łatwiejszego zobrazowania a nie dla dokładnego wytłumaczenia zasady działania?? lubię się mądzryć :bajer:

Jurek99, spokojnie możesz jechać... :helm:

: sob sie 30, 2008 16:56
autor: Paweł Marek
nie trzyma tylko puszcza w postaci ciepła i temu się może spalić.
Zgodnie z tym co napisałeś - podczas pracy silnika przez cewkę prąd płynie z przerwami , a jeśli jest wyłączony i zostawiony na zapłonie to cały czas. W sumie więcej więc więcej ciepełka. O opór chodzi, nie indukcyjność w tej kwestii

: sob sie 30, 2008 17:03
autor: -=ren=-
Paweł Marek pisze:nie trzyma tylko puszcza w postaci ciepła i temu się może spalić.
jasne że tak, ale to jak każde urządzenie elektryczne, żarówka która świeci bez potrzeby też może spłonąć :P

chyba kończąc spór kolegaJurek99, może spokojnie śmigac do elektromechanika jakiegoś... w razie coś mam cewkę na sprzedanie... hehehe...

: ndz sie 31, 2008 10:34
autor: Jurek99
Srdecznie dziękuje za pomoc. Więc podjadę do elektryka na wymianę kostki w stacyjce już spokojniejszy, dzięki Wam. Pozdrowienia.

: czw wrz 04, 2008 15:45
autor: szyki
Jurek99 pisze:Srdecznie dziękuje za pomoc. Więc podjadę do elektryka na wymianę kostki w stacyjce już spokojniejszy, dzięki Wam. Pozdrowienia.
ciekaw jestem, czy to rzeczywiście była awaria kostki przy stacyjce...

Jurek99, byłeś u mechanika?

: czw wrz 04, 2008 18:37
autor: Jurek99
"szyki", jednak nie pojechałem do elektryka, tylko jeżdząc na tym "lewym" przewodzie drążyłem temat. I doszedłem do wniosku, że to nie kostka stacyjki, tylko przewód zasilający od wtyczki kostki do cewki. Opisałem to w następnym poście pt. "sposób podłączenia przewodów na cewce". Muszę więc znaleźć tę przerwę na przewodzie, a nie wiem do końca, który to jest, dlatego moje następne prośby o pomoc. Pozdrawiam.