Nagle zaczął brać olej

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

_robert_s
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 154
Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:09
Lokalizacja: opolskie

Nagle zaczął brać olej

Post autor: _robert_s » czw sie 14, 2008 07:37

Witam wszystkich!
Nie chciałem zakładać nowego tematu bo już było nie raz, ale w głównym wątku pisałem a on nie wskakuje "do przodu", chyba nikt już tam nie zagląda. Pozwoliłem sobie więc założyć nowy, może ktoś przeczyta?

Uprzejmie Was proszę o opinie. Nie ukrywam że padł na mnie baldy strach i teraz nie za bardzo wiem co robić. Kilka dni temu wybrałem się do Niemiec. Przed wyjzadem sprawdziłem stan oleju na bagnecie i było minimum. Od momentu kupna (czyli w kwietniu) nawet nie zaglądałem uznając że auto z przebiegiem 66 tys. (potwierdzony) z 2002 po wymianie oleju daje mi ten komfort, że takim rzeczami już się nie muszę przejmować jak w starym Scirocoo ;-)

No więc przed wyjazdem dołałem ok. 0,5 - 0,6 l, poziom podszedł praktycznie pod połowę stanu na bagnecie. Więcej nie lałem. No i w drogę. Większość czasu utrzymywałem 130-140 km/h, płynna jazda, tylko w samej Westfalii kilka du....nych korków. Wczoraj wracałem, w sumie na liczniku było 1800 km tej trasy i nagle zapaliła mi się kontrolka stanu oleju i komputer krzyczy żeby sprawdzić. Po prostu mnie zatkało. Najgorzej, że to się stało na remontowanym odcinku autostrady i musiałem jakieś 5-km jeszcze tak jechać, żeby się zatrzymać. Sprawdziłem bagnet a tam faktycznie było jakiś milimetr poniżej minimum!
Dolałem resztę z tej litrowej butelki, czyli jakieś 0,4-0,5 l i podszedł znów prawie pod połowę. Potem już od Chemnitz praktycznie co 100 km zatrzymywałem się, żeby sprawdzić co się dzieje i łącznie po 550 km poziom chyba się nie zmienił.

Koledzy - co się mogło stać? A przede wszystkim - czy te 5-6 km jazdy na zapalnej kontrolce może mi czymś grozić? :(
Ja się chyba załamię - specjalnie wziąłem słabszy silnik, żeby w mojej kasie udało się kupić auto w jak najlepszym stanie, i na to wyglądało, aż tu takie coś! ;-(

Pozdrawiam i proszę o opinie i wskazówki od czego zacząć - mierzyć ciśnienie w tłokach? Skład spalin?

Edit: zapomniałem dodać: silnik to 1.4 16V, olej na wywieszce zapodali Castrol 5W30 i taki też dolewałem. Sam od momentu zakupu zrobiłem ok. 6 tys. km, auto ma w tej chwili ok. 72 tys. przebiegu. Do tego momentu nic złego się nie działo, stan żyleta... był :(

Edit 2: Dziś już mogę dodać, że jestem po wymianie oleju, stary był czarny jak smoła. Na razie z moim mechanikiem od tego zaczęliśmy. Zauważył natomiast od dołu na kolektorze ssącym krople oleju. Czyli skądś *#cenzura#* - czyli co: pierścienie? :( Mówi, że najbardziej widać w okolicy 4go cylindra. Ale żeby takie problemy w aucie z tym przebiegiem??? Sam już nie wiem... Może jednak guzik a nie 66tys miał w momencie zakupu , ale z ilu by go kręcili: 100-130 tys. km? To nawet wtedy byłoby to dziwne!



Dram
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 137
Rejestracja: pt lut 16, 2007 18:13
Lokalizacja: Polanica Zdrój
Kontakt:

Post autor: Dram » czw sie 14, 2008 07:52

Napisz czy kopci, jeżeli tak to może znaczyć że pierścienie - ktoś go pałował na zimnym silniku


http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=179008 - były projekt, biały
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?f=86&t=377545 - nowy projekt mk1. Swap, nisko i szeroko ]:->

Awatar użytkownika
kedzior
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 351
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 12:10
Lokalizacja: wlpk
Kontakt:

Post autor: kedzior » czw sie 14, 2008 09:17

poczytaj na forum o silnikach 1.4 16V - chyba nie ma takiego ktory nie bierze oleju :chytry:

kolega z pracy kupil mk4 z tym samym silnikiem i zalany byl tez olejem 5w40 - silnik orginalne 140tys i chlapał olej jak szalony - w trasie nad morze - 600km sciagnal prawie 0.7l

skonczylo sie zmiana na olej 15w40 - uspokoiło sie ale po czasie znow zaczal brac :chytry:

zostawal remont silnika (nie trzymal kompresji tak jak powinien) albo sprzedaz

udalo sie opchnąc i to handlarzowi :food:

sprawdz czy trzyma kompresje i bedzie mozna dalej myslec
Ostatnio zmieniony czw sie 14, 2008 09:18 przez kedzior, łącznie zmieniany 2 razy.



_robert_s
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 154
Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:09
Lokalizacja: opolskie

Post autor: _robert_s » czw sie 14, 2008 09:24

Z rury nie kopci raczej, nie zauważyłem, ani nikt nie zwracał mi uwagi. Sprawdzę jeszcze dokładnie - jak to najlepiej zrobić? Na zimnym, gazować??

Co do brania oleju - tak wiem, czytałem. Niejeden tu narzeka, że bierze, ale dla mnie to nienormalne. No przecież nie może być tak, że do wymiany oleju zdążysz 2 razy sam go wymienić przez dolewki :/

Sprawdzę sobie tą kompresję chyba. Tylko nie wiem czy na jakiś warsztat jechać, czy do ASO (mój mechanik nie ma do tego sprzętu niestety).

Dzięki i pozdrawiam



Awatar użytkownika
kedzior
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 351
Rejestracja: ndz lut 18, 2007 12:10
Lokalizacja: wlpk
Kontakt:

Post autor: kedzior » czw sie 14, 2008 09:27

podzwon po mechanikach bo w ASO mozesz zostawic troche pieniedzy

zobacz czy rura wydechowa jest okopcona - jak bedziesz rano odpalal niech ktos stanie za autem - obserwuj co sie dzieje i daj znac ;)



Awatar użytkownika
wladek78
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 324
Rejestracja: pt lis 23, 2007 22:32
Lokalizacja: Jawor
Kontakt:

Post autor: wladek78 » czw sie 14, 2008 09:56

witam

co do oleju to jest tak ze w instrukcj oryginalnej vw odaje ze moze brac 1 litr na 1000 km!

szok ale tak jest

mam auto z 98 z tm silnikiem i bierez bardzo mało,prawie wogole mam olej 10w 40 mobil 1



_robert_s
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 154
Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:09
Lokalizacja: opolskie

Post autor: _robert_s » czw sie 14, 2008 10:18

Jakie głupoty wypisują w książce to ja wiem. To jedno, a drugie, to że jak do wymiany po 15 tys. km masz dwa razy wlać po 3 litry z tytułu dolewek to juz na pewno nie jest normlane.
Poza tym martwi mnie ten zbierający się olej na kolektorze.

Dzięki w każdym razie za wskazówki. Postaram się tą rurę obejrzeć i czy cokolwiek kopci. Dam znać!

pzdr



przemooo8905
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 148
Rejestracja: czw maja 29, 2008 21:35
Lokalizacja: Malanow
Kontakt:

Post autor: przemooo8905 » czw sie 14, 2008 10:40

jezeli olej sie zbiera w kolekrorze to moga byc to rownie dobrze uszczelniacze na zaworach.



_robert_s
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 154
Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:09
Lokalizacja: opolskie

Post autor: _robert_s » czw sie 14, 2008 11:13

Ok przemooo8905. Faktycznie ten temat tez się dość często przewijał, ale wielu narzekało że po wymianie nie było pozytywnych efektów.
Jest jakiś sposób na zdiagnozowanie czy właśnie uszczelniacze padły, czy tylko rozebranie jest jedyna możliwością?
Czemu mogły paść w ogóle, nawet jeśli założyć że auto nie ma tych 70 tys a ponad 100? Jakie są główne przyczyny?

ps.
A propos oleju w kolektorze; mój mechanik tłumaczy to prawdopodobnie pierścieniami i "przerzucaniem" oleju do kolektora przez wąż odpowietrzający (to chyba o sławną odmę chodzi). To tak dla informacji - może to skomentujecie.
Co do uszczelniaczy mowi, że ich nie podejrewa bo za mały przebieg. No ale tak to można każdą przyczynę podważyć, np tę o pierścieniach też, a jednak problem, jest...

Pocieszam się tylko tym, że niektórzy relacjonują takie nagłe pożeranie oleju, a po wymianie na świeży powrót do normalnej eksploatacji... Żeby tak było, to by było pięknie....
Tylko zbyt pięknie, no bo te zbierające się krople :(
Ostatnio zmieniony czw sie 14, 2008 11:18 przez _robert_s, łącznie zmieniany 1 raz.



przemooo8905
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 148
Rejestracja: czw maja 29, 2008 21:35
Lokalizacja: Malanow
Kontakt:

Post autor: przemooo8905 » czw sie 14, 2008 11:32

_robert_s pisze:Jest jakiś sposób na zdiagnozowanie czy właśnie uszczelniacze padły, czy tylko rozebranie jest jedyna możliwością?
nie ma mozliwoasci innej, trzeba zdjac glowice i odbezpieczyc zawor i zobaczyc. A uszkadzaja sie najczesciej tak ze robia sie twarde i skruszale, nie maja juz wlasciwosci gumy. Zreszta i tak i tak trzeba glowice zdjac to jedna robota, nalej wtedy nafty na tloki i niech posti noc i zobacz czy cos przeleci do misy, jesli tak to pierscienie do wymiany.
Ostatnio zmieniony czw sie 14, 2008 11:33 przez przemooo8905, łącznie zmieniany 1 raz.



_robert_s
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 154
Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:09
Lokalizacja: opolskie

1.4 16V - Nagle zaczął brać olej - cd.

Post autor: _robert_s » czw sie 14, 2008 12:03

Ok dzięki!
Na razie jednak może nie dam rozbierać, bo jakoś tak aż głupio. Jak się zacznie qrcze grzebać, to już nigdy nie będzie jak po fabryce. Pojeżdżę na razie na tym nowym oleju i zobaczę za 500-1000 km co sie dzieje na bagnecie. W międzyczasie zrobię te pomiary ciśnienia.
Acha - sprawdziłem rurę; jest od środka cienki nalot sadzy, jak się palcem maźnie to zostaje wyraźnie na paluchu. Ale to chyba nic nietypowego? Żeby jakoś fest była zarąbana sadzą, czy jakąś mokrą mazią to nie.

pzdr.

ps. Qrde - teraz się kapnąłem - mechanior mi chyba półsyntetyka już nalał, to łoś jeden no! Czy oznaczenia na oleju mają coś wspólnego z tym czy to minerał czy syntec? Bo niby jest 5W30 ale na butli pisze "SEMISINTETIC". No to jak byk z angielskiego znaczy półsyntetyk :/

[ Dodano: 30 Sie 2008 16:04 ]
Koledzy - po 400 km od wymiany trochę świeżych wieści - albo coś zostaje w filtrze, albo jednak ubywa, co jakiś czas, na zimnym silniku rano widać jedną kreskę więcej na miarce (w sumie "odkryły się" dwie więcej niż było na początku).
Na razie pakuję olej do bagażnika i jadę na wakacje. Przede mną jakieś 2500 km, zobaczymy co będzie.

Tylko pytanie koledzy - po powrocie chcę wylać to świństwo co mi tam mechanik nalał i zalać świeżym olejem. To co teraz mam to półsyntetyczny Mobil Super FE Special 5W30.
Powiedzcie mi, czy po ok. 3tys. km na takim oleju mogę spokojnie wrócić na Full Syntetic Castrola, oczywiście też 5W30, czy mogą być jakieś jaja?

Proszę o rady!

pozdrawiam

[ Dodano: 16 Wrz 2008 23:06 ]
Witam!

Tak tylko dla informacji - może się komuś przyda.

Od ostatniego wpisu, po wymianie oleju, zrobiłem jakieś 2700 km, w tym trasę do Chorwacji i z powrotem. Obciążenia dla silnika nie małe bo i dużo wzniesień, auto załadowane i temperatury na zewnątrz - wiadomo - 3 dychy i wyżej.

Olej na bagnecie zszedł z dwóch kresek poniżej maksimum na 3 krechy powyżej minimum. Czyli jakieś 0,4-0,5 l więc całkiem nieźle. I co mu było na tej trasie wcześniej? :roll:

Tak czy inaczej cały problem chyba oleję - dosłownie - po prostu jak trzeba to trza dolać i jeździć. Nie ma co dłubać w silniku.

Pozdrawiam - szerokości!
Ostatnio zmieniony wt wrz 16, 2008 23:10 przez _robert_s, łącznie zmieniany 3 razy.



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 83 gości