Po wyłaczeniu silnika wentylatory bardzo długo pracują
: ndz sie 03, 2008 19:07
Witam,
Jakiś tydzień temu zauważyłem niepokojące zachowanie auta. Otóż po wyłączeniu silnika wentylatory pracowały jeszcze przez około 20 minut! Mówię sobie, że upały są i chłopak musi się schłodzić do spania, ale z drugiej strony coś mi nie pasował ten długi czas.
Teraz w piątek to samo. Podjechałem do Castoramy w której spędziłem dobre pół godziny. Wychodzę i słyszę spod maski nadal pracę wentyla. Wprawdzie kręcił się już chyba tylko jeden bo szum bym o wiele mniejszy niż ten zaraz po zgaszeniu gdzie szalały oba wentyle pełną parą.
Przed chwilą zdziwiłem się bo auto jest martwe. Pilot nie otwiera, dioda w drzwiach sie nie pali. Otwieram z kluczyka przekręcam zapłon i głucha cisza, nic sie nie pali też.
Akumulator ma kilka miesięcy (moll) i ma taki bajer do sprawdzania naładowania, taką kropkę. No wynika z niej, że jest rozładowany.
Na bank to wina długo pracujących wentylatorów po zgaszeniu.
Mam dwa pytania:
Ile Wam kręcą się wentylatory po zgaszeniu? (najlepiej 1.8t jeśli to ma znaczenie)
No i co może być przyczyną, że one kręcą się u mnie tak długo? Nie było tak nigdy. Jakiś czujnik czy co?
Jutro poproszę kolege o prąd to wtedy zapodam VAGa w między czasie chciałbym dowiedzieć się co o tym sądzicie? Wyjeżdzam w piątek i takie psikusy nie są mi na rękę
pozdrawiam,
Jakiś tydzień temu zauważyłem niepokojące zachowanie auta. Otóż po wyłączeniu silnika wentylatory pracowały jeszcze przez około 20 minut! Mówię sobie, że upały są i chłopak musi się schłodzić do spania, ale z drugiej strony coś mi nie pasował ten długi czas.
Teraz w piątek to samo. Podjechałem do Castoramy w której spędziłem dobre pół godziny. Wychodzę i słyszę spod maski nadal pracę wentyla. Wprawdzie kręcił się już chyba tylko jeden bo szum bym o wiele mniejszy niż ten zaraz po zgaszeniu gdzie szalały oba wentyle pełną parą.
Przed chwilą zdziwiłem się bo auto jest martwe. Pilot nie otwiera, dioda w drzwiach sie nie pali. Otwieram z kluczyka przekręcam zapłon i głucha cisza, nic sie nie pali też.
Akumulator ma kilka miesięcy (moll) i ma taki bajer do sprawdzania naładowania, taką kropkę. No wynika z niej, że jest rozładowany.
Na bank to wina długo pracujących wentylatorów po zgaszeniu.
Mam dwa pytania:
Ile Wam kręcą się wentylatory po zgaszeniu? (najlepiej 1.8t jeśli to ma znaczenie)
No i co może być przyczyną, że one kręcą się u mnie tak długo? Nie było tak nigdy. Jakiś czujnik czy co?
Jutro poproszę kolege o prąd to wtedy zapodam VAGa w między czasie chciałbym dowiedzieć się co o tym sądzicie? Wyjeżdzam w piątek i takie psikusy nie są mi na rękę
pozdrawiam,