Strona 1 z 1
Dymienie po odpaleniu 1,8 JH
: sob lip 19, 2008 22:08
autor: Corsair
Przy uruchomieniu silnika (1,8 JH) z rury wydobywa się błękitna zasłona dymna. Podczas jazdy dym wydobywa się tylko przy gwałtowniejszym przyspieszeniu. Głowica zregenerowana (trochę mniej dymi), tłoki sprawdzone wzrokowo, silnik pali na dotyk, wóz idzie jak burza. Dymienie ujawniło się po wymianie oleju (po zakupie auta). Odnoszę wrażenie, że olej dostaje się do silnika wraz z paliwem, może przez pompę (dojarkę)? ale czy to możliwe ? Po przejechaniu 50 km zassał pół stanu oleju. Przed wymianą było ok.
: ndz lip 20, 2008 13:24
autor: spec
Zalany był jakimś doktorem czy innym syfem i było ok a teraz gdy wymieniłeś olej zaczyna go ciągnąć. Niestety nie uczciwi sprzedawcy często tak robią...
: ndz lip 20, 2008 14:48
autor: lukasfenix
Jeżeli wymieniłeś na olej o takiej samej klasie gęstości jak wcześniej (np. mineralny) to znaczy że sprzedający do oleju dał uszczelniacz. Jeżeli zaś zalałeś rzadszy olej (np. syntetyk) to objawy są bardzo podobne, a z czasem zarżniesz silnik( był kiedyś taki test na forum dotyczący przejścia z minerala na syntetyk. W wyniku eksperymentu silnik padł).
: ndz lip 20, 2008 14:52
autor: Corsair
Zalałem półsyntetykiem. Podobno taki był zalany wcześniej... podobno...

: ndz lip 20, 2008 14:56
autor: lukasfenix
Czyli czas najwyższy przejść na mineral. Jest gęściejszy, zmniejszy Ci się spalanie oleju. Jeśli zaś nie przestanie palić go całkiem to czeka Cię remont silnika. Pierścienie, uszczelniacze itd.
: ndz lip 20, 2008 18:58
autor: Corsair
Właśnie mam taki chytry plan. Zaleję jakiegoś motoświntucha (byle bez teflonu) i zobaczę co to da. Jednak bez wymiany pierścieni się chyba nie obędzie. Sprawdziłem kompresję, przed robotą głowicy było niecałe 10, ale we wszystkich cylindrach równo. Teraz sprawdzę ponownie co dała regeneracja głowicy, bo zawory klekotały, więc powinno się choć trochę poprawić. Podejrzewam jeszcze pierścienie olejowe. Jeśli się nie mylę w tym silniku olejaki powinny być jeszcze całościowe, więc podatne na pękanie... cóż tonący brzytwy się chwyta

Jakbym wiedział że naprawa głowicy nic nie da, to zamiast pchać się w koszty, zrobiłbym przekładkę motorowni i luzik....
: ndz lip 20, 2008 19:35
autor: lukasfenix
Corsair pisze:Zaleję jakiegoś motoświntucha (byle bez teflonu) i zobaczę co to da.
Kolego jeśli zależy Ci na silniku to nie baw się w ten syf. Specyfiki typu "doktor" przynoszą więcej strat niż jakichkolwiek pożytków. Jak chcesz jeździć autkiem i nie martwić się że z trasy nie wrócisz to zrób remont silnika.
Jakbym wiedział że naprawa głowicy nic nie da, to zamiast pchać się w koszty, zrobiłbym przekładkę motorowni i luzik....
No nie do końca luzik-nigdy nie wiesz jaki przebieg i stan ma używany motor. Może jest jeszcze gorszy od Twojego. Najlepiej odszykować ten co masz i czerpać radość z jazdy w pełni sprawną jednostką.
: ndz lip 20, 2008 20:30
autor: Corsair
Generalny remont motorowni jest nieunikniony. Tyle, że autko w tym tygodniu opuściło zakład lakierniczy - znaczy się jestem sprany z kasy do zera ... albo i bardziej

Głowię się jeszcze nad przepierścieniowaniem, ale gwarancji na to że pomoże nie ma. Jakiej produkcji pierścienie najlepiej zapodać ?
Co do używanego silnika fakt, zgadzam się w 100%. Potrzebny mi jednak jakiś półśrodek by móc cieszyć się autkiem. Cholera mnie bierze gdy muszę jechać innym a ten stoi. Zwłaszcza że sezon na cabrio niedługo się skończy...

, a jak na złość nawet, k..wa, nie pada... co za czasy

: ndz lip 20, 2008 21:40
autor: lukasfenix
Rozumiem Cię Kolego. Co do pierścieni to często słyszałem o niemieckich, firmy SCHOTTLE, jednak wybieraj według zasady- nie kupuj najtańszych bo za ceną zawsze idzie jakość.
: czw lip 24, 2008 22:25
autor: Corsair
Silnik już rozbebeszony. Filtr powietrza cały w oleju. Nie przesadzę jeśli stwierdzę, że w układzie ssącym było ze dwie setki oliwy. Podejrzanie zachowywały się pierścienie olejowe. Chyba były przegrzane, bo straciły sprężystość i dość ciasno siedziały w tłoku, ale nie zapieczone. Pozostałe pierścienie (kompresyjne) były raczej ok , ale oczywiście one również idą do wymiany. Dodatkowo zawory zostały ręcznie dotarte,bo głowica była regenerowana wcześniej, zmienione panewki korbowodowe - ot taki symboliczny remont generalny

. Przy okazji wyszła jeszcze poduszka i miska oleju... nikt nie mówił że będzie łatwo

Na dniach finał - jego albo mój
