Rozrusznik Hitachi i problem z zapalaniem
: wt maja 27, 2008 22:21
Właściwie to już chyba od roku mój Golfik ma problem z rozrusznikiem. Objawia się to tym, że czasami rozrusznik nie chce kręcić. Początkowo myślałem, że to tylko luźny konektorek przy rozruszniku (ten od stacyjki), bo gdy wystąpił ten problem, wystarczyło nim poruszać i samochód zapalał. Po jego podgięciu problem ustał. Ale ostatnio znowu się powtarza. Ruszanie konektorkiem nic nie daje. Objaw jest taki, że rozrusznik po prostu nie kręci. Rozebrałem go, myśląc, że to szczotki, ale okazało się, że szczotkom jeszcze dużo brakuje do końca.
Druga opcja to tulejki - ale, no właśnie - gdyby to były one, to przynajmniej byłoby słychać pykanie elektromagnesu. A to czy "pyka" w chwili kiedy nie chce zakręcić jest dość trudne - ja tym samochodem jeżdżę sporadycznie, klilka razy rozrusznik nie chciał zakręcić, ale wydaje mi się, że wtedy też nie pukał elektromagnes. Częściej samochodem jeździ moja dziewczyna i ona twierdzi, że czasami pyka (ale mimo to nie kręci), a czasami nie - ale wiecie, to jest dziewczyna....
Ogólnie stwierdzenie czy pyka, czy nie jest dośc trudne - problem raz jest, raz go nie ma - czasami przekręcę kluczyk raz- nie pali, za drugum razem zapali, a czasami moja dziewczyna musiala wracać z pracy na piechotę. Bywa, że przez kilka dni jest spokój.
Wspomnę, że kostka stacyjki jest nowa.
Co to może być?
Konektorek przy rozruszniku już czyściłem i niedawno doginalem drugi raz, żeby ciężej wchodził.
Wymieniłbym elektromagnes, ale czy znacie jakiś zklep, gdzie można kupić części do tego rozrusznika (hitachi)? Pytałem się u siebie, to nie mieli.
Druga opcja to tulejki - ale, no właśnie - gdyby to były one, to przynajmniej byłoby słychać pykanie elektromagnesu. A to czy "pyka" w chwili kiedy nie chce zakręcić jest dość trudne - ja tym samochodem jeżdżę sporadycznie, klilka razy rozrusznik nie chciał zakręcić, ale wydaje mi się, że wtedy też nie pukał elektromagnes. Częściej samochodem jeździ moja dziewczyna i ona twierdzi, że czasami pyka (ale mimo to nie kręci), a czasami nie - ale wiecie, to jest dziewczyna....
Ogólnie stwierdzenie czy pyka, czy nie jest dośc trudne - problem raz jest, raz go nie ma - czasami przekręcę kluczyk raz- nie pali, za drugum razem zapali, a czasami moja dziewczyna musiala wracać z pracy na piechotę. Bywa, że przez kilka dni jest spokój.
Wspomnę, że kostka stacyjki jest nowa.
Co to może być?
Konektorek przy rozruszniku już czyściłem i niedawno doginalem drugi raz, żeby ciężej wchodził.
Wymieniłbym elektromagnes, ale czy znacie jakiś zklep, gdzie można kupić części do tego rozrusznika (hitachi)? Pytałem się u siebie, to nie mieli.