Witam wszystkich to jest mój pierwszy post na tym forum i od razu przepraszam jak popełnie jakieś błędy.
Przechodząc do sedna sprawy mam vw golfa 1,6 PB pierburg 2e2 1989 rok produkcji i od wiosny mam z nim coraz więcej problemów a zwłaszcza jeden mnie strasznie irytuje. zacznę od początku samochód zimą chodził jak marzenie tylko trochę dużo palił ok 9l na 100km tyle że tłumaczyłem to sobie tym że jeżdżę na krótkich dystansach ok 20km ze 3 razy w tygodniu a zimą wiadomo ssanie i te sprawy

Jak zaczęła się wiosna i skończyły się przymrozki pojawił się problem jak uruchamiam samochód to dziwnie go trzęsie a chodzi na ok 900obr. jak przejadę ok 4km tak jakby wtedy włączało sie dopiero ssanie samochód wtedy łapie obroty koło 1800 i po przejechaniu następnych 2km ssanie się wyłącza i jest wszystko w porządku. Tyle że zaczął palić ok 11l na 100km to moim zdaniem jest co najmniej 3 litry za dużo. Świece wymieniałem w poprzednim roku razem z przewodami WN i kopułką. Czasami jak ssanie się wyłączy to samochód spada z obrotów i chwilę popracuje na ok 400 i gaśnie ale porządna przygazówa i obroty wracają na miejsce. Czytałem dużo o niskiej kompresji ale moje autko nie ma problemu np. z uruchomieniem jak jest ciepły czy ze spadaniem z wysokich obrotów.
zapomniałem dodać ze na świecach jest spora ilość nagaru czym to może być spowodowane??
nie wiem co to może być obawiam sie ze to koniec silnika proszę o podpowiedz z waszej strony. za wszystkie podpowiedzi z gory dziekuje
Ostatnio zmieniony sob maja 17, 2008 13:04 przez
mateusz_18, łącznie zmieniany 1 raz.