Zwarcie?
: śr maja 14, 2008 00:12
witam
dzis stalo sie cos dziwnego: wsiadlem do auta, podlaczylem pod zapalniczke ladowarke do tela,ale niechccacy przycisnalem ja noga i mi wyskoczyla i to tak ze az sie wtyk rozwalil.
(nie wiem czy powyzsze to ma w ogole cos do sprawy ale pisze by byl pelny obraz sytuacji)
poczym przekrecam kluczyka w stacyjce,patrze a tu sie w ogole dopiero pojawia cos na tych wysietlaczach-gdzie jest przebieg i zegarek i slysze jakies takie "szuranie" przez okolo 2-3 sekundy-poczym nagle na tych wyswietlaczach sie wszystko pojawilo-(oczywiscie sie zresetowalo)....ale auto zapalilo. Zglupialem, wylaczylem auto i wlaczylem i dokladnie to samo.Teraz wyglada to tak:
powyzej opisany przypadek +, swiatla i wszelkie lampki na zewnatrz sa i zadne glupawe kontrolki sie nie zapalaja-ani nic nie miga.Natomiast:
nie ma lampki w srodku(ani przy otwartych drzwiach, ani tej przy zamknietych jakbym chcial wlaczyc ja w trakcie jazdy np.-jak wylaczam auto to zegar i przebieg na tych wysietlaczach znikaja i one sa puste. obrotomierz zatrzymuje sie na tej wartosci jaka jest przy jalowym biegu-wskaznik temperatury silnika i paliwa tez nie opada. Przy wlaczeniu auta-znow slychac ten glupi szum i wskazniki wracaj do pozycji wyjsciowej(tak jak powinno byc i jak zawsze bylo) i na wyswietlaczach pojawiaja sie wartosci- przy czym sa zresetowane.
ktos mi moze powiedziec co sie stalo? juz dzis nie chcialo mi sie patrzec w bezpieczniki-jesli to w ogole to- i jutro za dnia chcialemsie w ogole temu przyjrzec-ale moze juz w miedzyczasie podrzuci ktos jakas podpowiedz-bede wdzieczny
dzis stalo sie cos dziwnego: wsiadlem do auta, podlaczylem pod zapalniczke ladowarke do tela,ale niechccacy przycisnalem ja noga i mi wyskoczyla i to tak ze az sie wtyk rozwalil.
(nie wiem czy powyzsze to ma w ogole cos do sprawy ale pisze by byl pelny obraz sytuacji)
poczym przekrecam kluczyka w stacyjce,patrze a tu sie w ogole dopiero pojawia cos na tych wysietlaczach-gdzie jest przebieg i zegarek i slysze jakies takie "szuranie" przez okolo 2-3 sekundy-poczym nagle na tych wyswietlaczach sie wszystko pojawilo-(oczywiscie sie zresetowalo)....ale auto zapalilo. Zglupialem, wylaczylem auto i wlaczylem i dokladnie to samo.Teraz wyglada to tak:
powyzej opisany przypadek +, swiatla i wszelkie lampki na zewnatrz sa i zadne glupawe kontrolki sie nie zapalaja-ani nic nie miga.Natomiast:
nie ma lampki w srodku(ani przy otwartych drzwiach, ani tej przy zamknietych jakbym chcial wlaczyc ja w trakcie jazdy np.-jak wylaczam auto to zegar i przebieg na tych wysietlaczach znikaja i one sa puste. obrotomierz zatrzymuje sie na tej wartosci jaka jest przy jalowym biegu-wskaznik temperatury silnika i paliwa tez nie opada. Przy wlaczeniu auta-znow slychac ten glupi szum i wskazniki wracaj do pozycji wyjsciowej(tak jak powinno byc i jak zawsze bylo) i na wyswietlaczach pojawiaja sie wartosci- przy czym sa zresetowane.
ktos mi moze powiedziec co sie stalo? juz dzis nie chcialo mi sie patrzec w bezpieczniki-jesli to w ogole to- i jutro za dnia chcialemsie w ogole temu przyjrzec-ale moze juz w miedzyczasie podrzuci ktos jakas podpowiedz-bede wdzieczny