Strona 1 z 2

zachrobotało , zadymiło i zdechło.

: wt maja 06, 2008 23:00
autor: guti
Witam towarzyszy, czy mozecie potwierdzic moje przypuszczenia co nawaliło u mnie dzisiaj w autku ?
dzisiaj jechalem minimalnie pod górke , niewielkie wzniesienie i niedługie , moze 400 m i roznica wzniesien 8m wjechalem na wzniesienie , zatrzymalem sie na stopie, wrzucam jedyneczke, tocze sie pomalutku i słysze cykanie , rosnace z predkoscia, wciskam sprzegło , zatrzymuje sie - cisza. znwou ruszam pomalutku i znowu cykanie, plus dym i smród palonego sprzegła. Podejrzenie padło na linke albo na sprzegło.
Linke mam z regulatorem , po podniesieniu maski moglem ten regulator podniesc , zabki zalapały i za drugim razem juz nie dało rady podniesc wiec mysle ze linka ok , w takim razie sprzegło. Cale szczescie mam komplecik sachsa na półce wiec nie bede musial kupowac, ale meczy mnie jedna rzecz. Mianowicie po wylaczeniu silnika biegi wchodza ok, no moze z lekkim oporem, ale po odpaleniu biegi nie wchoda a jak jakims cudem wejdzie ( ale to musze sie przejsc pociagnac w góre za regulator linki , to wtedy sprzegło jest tak jak było przed, ale jedno nacisniecie i pedał pozniej wpada bez zadnego problemu i biegi nie wchodza) to probowalem ruszyc i sie nie udało , zamierdziało juz nie sprzgłem tylko takim metalem jakby szlifowanym szlifierka no i oczywiscie dym spod maski.
podejrzewam sprzegło allbo docisk , wymienie oczywiscie komplet, ale czy to moze byc cos innego jeszcze ? jakies łozysko w skrzyni ?
chcialbym jeszcze dodac , ze przy odpaleniu na wcisnietym ( jak sie uda) sprzegle , albo na luzie to przez sekunde słychac chrobotanie , aby po chwili przestac , silnik pracuje równo, zadne kontrolki sie nie pala czerwone.
jedno zrobiłem to drugie sie zepsuło , zrobilem zeby w miare pokazywał mi ile mam paliwa w baku, chcialem sie przejechac na oparach zeby zoabczyc jak sahara wyglada no to sie tak przejechalem ze wróciłem na smyczy. ehh czasem mam dosc tego auta, ja mu dobrze robie a ten mi takie fochy strzela, szklaneczki wymieniłem, olej , paski płyny , tarcze , klocki, okladziny , linki, wysprzatalem, chyba pojdzie na zyletki , alusy pojda na puszki do piwa, opony na prezerwatywy , blacha na zyletki. Powiedzcie mi jak sie objawia walniete sprzegło, docisk , przeciez sprzegło daje wczesniej znac chyba nie ? slizga sie albo co ? wysoko nie musialem puszczac zeby zacał ruszac ,gorszymi jezdzilem, rece opadaja , ratujcie bo Opla kupie! :panna:

: śr maja 07, 2008 01:20
autor: grandi
Chyba łożysko się rozsypało ,a sprubuj poluzować linke

: śr maja 07, 2008 08:47
autor: oldstaszek
Zdejmuj skrzynię.stawiam na tarczę sprzęgła - zapewne rozsypał się tłumik drgań skrętnych tarczy.Docisk - czytając Twoje - powinien być dobry.Wariant z łożyskiem wyciskowym mało prawdopodobny. :pub:

: śr maja 07, 2008 10:26
autor: guti
grandilodz pisze:a sprubuj poluzować linke
sie nie da :) to jest ta z regulatorem i ona sama sie napina niestety.

na razie daje sobie spokój , troszke rowerkiem pojezdze, zabiore sie pod koniec tygodnia za golfa, moze w sobote , spodziewam sie ze cos wyleci jak zdejme skrzynie :D, zrobie zdjecia i zobaczycie co i jak :D Tarcze wymieniałem jakies jakies 100 tys km temu , ale docisk został stary , tarcza o ile pamietam to jest LuK,docisk chyba tez LuK, no nic , zobaczymy za kilka dni. Troszke musze odpoczac od Niego, bo mnie wykonczy.

: śr maja 07, 2008 10:34
autor: sas_gti
stawiam na zerwaną okłądzinę z tarczy...

: śr maja 07, 2008 10:42
autor: guti
sas_gti, czołem , jak dobrze pamietam to ty kiedys handlowales jakimis tarczami ? powiedz mi ile teraz kosztuje docisk i sprzegło Sachsa ? tak z ciekawosci pytam.
A powiedz mi czym spowodowane byłoby zerwanie okladziny ? wada jakas fabryczna ? czy poprostu juz byla taka zyleta ze starło nity i szlag ja trafił ? no ale jakby byłą zyleta to przeciez slizgałoby sie , a tu nic a nic. Przy poprzedniej tarczy wlasnie zaczynało sie slizgac to wiedzialem ze sie konczy , a tu nic a nic :) . a co sadzicie o słoneczku na docisku ? mogło sie rozleciec ?

: śr maja 07, 2008 10:43
autor: T.O.B.I.
jak bedziesz wymienial sprzeglo to wymien tez linke, ja proponuje bez samoregulacji mniej klopotu i jak nie peknie to caly czas jest sprawna, a samoregulator sie czesto uszkadza, na lince sachsa pojezdzilem 2 miesiace i pedal w podloge wpadl (nie pekla)

: śr maja 07, 2008 10:51
autor: guti
T.O.B.I., no wlsnie tak sie zastanawiam, linka z regulatorem kosztuje 94 zł , linka bez regulatora zwykła kosztuje 25 zł , powiedzcie mi jak czesto reguluje sie ta linke zwykła ? słyszalem ze sa wlasnie bezproblemowe, raz na dłuuugi czas starcza

: śr maja 07, 2008 10:58
autor: sas_gti
osobno spzegla sachsa nie nie opłąca
komplet to koszt 300-350 zł

: śr maja 07, 2008 11:04
autor: guti
sas_gti pisze:osobno spzegla sachsa nie nie opłąca
komplet to koszt 300-350 zł
ok, tak tylko z ciekawosci pytam, bo mam komplet wlasnie sachsa, kupiony od forumowicza , załozył , przejechał 300 m i skrzynia sie rozleciała , jakies trybiki odmowiły posłuszenstwa. Jeszcze pieczatki sa na tarczy na okladzinie wiec mysle ze mało uzywana :) to samo z dociskiem :) kupiłem na zapas :D mialem niedawno sprzedac, a teraz sie przyda :)

: śr maja 07, 2008 12:44
autor: T.O.B.I.
jak nie palisz gumy, i sprzegla to na bardzo dlugo starcza regulacja linki

: śr maja 07, 2008 12:54
autor: guti
pomysle o tej lince, a to łozysko oporowe wymieniac ? mialem gdzies i mi sie zapodziało , wiec jak cos to bede musiał kupic , cos kolo 30 zł kosztuje jak dobrze pamietam ?

: śr maja 07, 2008 13:24
autor: T.O.B.I.
jak wymieniasz to komplet, bo pozniej same lozysko wymieniac duzo roboty

: ndz maja 11, 2008 01:03
autor: guti
to sa winowajcy a wlasciwie jeden :D sprezyne szlag trafił , wokól frezu wyrwany zimer czy jak to nazwac, tarcza to była grzechotka ! rzegotało jak jasny gwint , luzy wszedzie :)

Obrazek Obrazek Obrazek

a to sa nasptepcy , sachs sprzegło, docisk sachs, koło lekkie ,
fajnie sie zbiera, ale nie wiem jak z predkosciami bo linke mi wyrwało z licznikajak skrzynie zdejmowałem, zapomniało sie :P
po niedzieli znowu robota ale juz z górki :)


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek



No i autko trzba umyc , bo sie z deczka zakurzyło :)


Obrazek