Strona 1 z 1

Krótkie pytanie o buzzer

: pt mar 28, 2008 21:16
autor: upel
Nie mam oryginalnego przekaźnika, tylko zamontowany mam ten tzw buzzer. Podłączony jest pod kostkę od włącznika świateł (to pokrętło) i w progu pod kabelek od włącznika światła tego wewnętrznego... wiecie o co chodzi :bigok:

i jak np. już mnie znudził ten pisk, a nie chciałbym wymontowywać go na stałe, tylko odłączyć, to mogę odciąć tylko ten plusowy (czerwony) od pokrętła mijania, a tamten w progach (czarny) zostawić jak był? Nie będzie mi się jakieś zwarcie robić czy akumulator rozładowywał np?

Jak kiedyś będę chciał podłączyć znowu, to tylko ten czerwony ze sobą połączę...

: pt mar 28, 2008 21:47
autor: agrala
obojetnie ktory przeewod odlaczysz, wazne tylko zebys zaizolowal koncowki

: pt mar 28, 2008 22:01
autor: upel
odłączyłem czerwony właśnie od tej kostki do włączania świateł.... i końcówkę zaizolowałem :bajer: czyli nie powinno się rozładowywać nic...??

Wkurzał mnie ten buzer, bo nie wiem czy tak ma każdy, ale jak nawet on nie piszczy to wydaje z siebie taki leciutki pisk, który słychać jak jest cicho w samochodzie.... nawet jak mam zamknięte drzwi i zgaszone światła....

: pt mar 28, 2008 22:18
autor: agrala
nic sie nie rozladuje
cos nie tak masz w instalacji skoro piszczal
wyglada na to ze wlacznik swiatel pusczal prad, tak samo krancowka
ja mam zamontowane przekazniki od swiatel i czasami jak umyje silnik i zaleja sie one woda to zaczyna piszczec ale tylko na wlaczonych swiatlach
moze ktos go zle zamontowal bo niee kazda 3 go ma

: pt mar 28, 2008 22:30
autor: upel
No oki, na razie go rozłączyłem, tak jak pisałem poprzez ucięcie tego czerwonego kabla i izolacje tego.... jak się nic nie rozładuje to oki :bajer:

A mam nie wiem czy dobrze podłączone, ale jest tak, że jak mam włączone światła mijania czy pozycyjne i wyjęty kluczyk to jak otworze obojętnie które drzwi to piszczy.... tak samo jest jak mam włączony silnik i otworze którekolwiek drzwi to piszczy.... nawet jak są mijania włączone...
i jak mam zamknięte drzwi i zgaszone światła to słychać takie lekkie bardzo piii, ale jak cicho jest w samochodzie to to słyszę, czyli cały czas to słychać, nawet jak w nocy stoi zamknięty w garażu i ma wyłączone światła i bałem się, że rozładowuje mi to akumulator...
Podłączone jest pod kostkę przy przełączniku świateł i w progu pod kabel ten brązowy z jakimś paskiem od drzwi.... bo jak przy otwartych drzwiach wcisnę ten cycek (czujnik) od oświetlenia na słupku to przestaje piszczeć i tylko jest taki lekkie piii, ale naprawdę bardzo cichutkie... zakładam, że wtedy ten buzer ma lekkie napięcie na sobie i dlatego słychać go...

: pt mar 28, 2008 22:48
autor: agrala
zgadza sie, jakies napiecie musi byc skoro piszczy wiec po czasie rozladowalby akumulator
powinnno byc podlaczone tak jak napisales czyli pod wlacznik od swiatel i pod krancowke od drzwi ale na to wyglada ze masz cos niee tak z krancowka (nie musi byc to ta od kierwocy bo on sa polaczone), lampka w kabinie i z wlacznikiem od swiatel bo puszcza ci plusa z wlacznika i minusa z krancowki a nie powinno
sprawdz miernikiem napiecie na przewodzie od wlacznika swiatel, tam gdzie byl buzer na wylaczonych swiatlach a masa auta, powinno byc zero. Tak samo zero powinno byc pomiedzy krancowka a + z akumulatora
mozesz tez sprawdzic jakie napieciee jest na buzerze gdy sa zgaszone swiatla i zamkniete drzwi, powinno byc zero a u ciebie bedzie jakies napiecie (czyli miedzy krancowka a wlacznikiem bo na buzerze teraz nie bedzie bo go rozlaczyles)

: sob mar 29, 2008 00:59
autor: upel
Czyli nawet jak mam tak jak teraz to może mi przez to rozładować akumulator, znaczy zależy jakie tam jest napięcie... żarówka mi nie "tli" w samochodzie (ta od oświetlenia kabiny).... ale widocznie coś jest pewnie....

a może być to przez to coś, że mam zamiast tej zwykłej żarówki w podsufitce żarówkę rurkową (diodową)?

nie jestem pewny, ale kiedyś kolega mi chyba coś w przełączniku sprawdzał przy tym buzerze i było 0,03V czy jakoś tak, ale pewny nie jestem... nie wiem czy takie napięcie dało by coś na lekkie "piii" buzera....

czy to może rozładować akumulator? Ciężko teraz będzie sprawdzić wszystkie czujki, lampkę w podsufitce, czy przełącznik świateł... Chodzi mi tu o ustalenie przyczyny, jeśli napięcie jest...

: sob mar 29, 2008 09:39
autor: agrala
jezeli rozlaczyles jeden z przewodow buzera to na 100% nie rozladuje on akumulatora, jezeli aku sie rozladuje to nie z tego powodu
sprobuj wstawic zwykla zarowke i zobacz czy wtedy buzer bedzie piszczal po jego ponownym podlaczeniu

: sob mar 29, 2008 09:53
autor: upel
Aha :bajer:
To dzięki, bo ja na elektryce to noga... :grrr:
bałem się, że jak na podłączonym cicho sobie piszczał to jak odłączę go to już nie piszczy, ale jakie jednak tam napięcie tak czy tak "ucieka" i bałem się, że padnie mi akumulator...
Będę jeszcze kombinował z tym :bajer:

: sob mar 29, 2008 10:36
autor: Bednarus
Wykorzystaj poradę znajdującą się w linku poniżej i zrób sobie buzer w taki sposób jak to jest oryginalnie montowane. Cała robota powinna zająć jakieś 30 min. Szwagrowi w Cordobie zakładałem. Gorąco polecam i szacun dla Cefaloid za tą poradę.
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=58440

: pn mar 31, 2008 16:48
autor: agrala
to mozemu pujsc jeszcze dalej i zamontowac automatyczny wlacznik od swiatel - wtedy juz nie zapomnimy ich wylaczyc a co najwazniejsze wlaczyc.
koszt dobrego wlacznika to ok 35 zl -sa tansze ale trrzeba je poddlaczac do kontrrolki od ladowania lub do alternatora ( a wystraczy do tego jeden przekaznik)