Strona 1 z 1
nierówna praca zimnego silnika GTI
: czw mar 27, 2008 20:17
autor: awantoch
WITAM WSZYSTKICH
Piszę bo mam problem z moim Golfem (MK2 1,8 8v GTI, silnik PF, instalacja LPG), otóż niedawno zaczął mi kuleć na zimnym silniku (jakby ginęła mu iskra), po rozgrzaniu silnika (do ok 80 stopni) wszystko wraca do normy-czyli zaczyna pracować równiutko tak jak powinno być.
W poszukiwaniu usterki zostały wymienione kable wraz z kopułką, świeczki i cewka zapłonowa. Sprawdzona została także sonda lambda. Sprawdziłem także ciśnienie na garach (po 10,5) bo myślałem że może zawory wypalone- ale jeżeli ciśnienie jest to chyba są dobre...?
Nierówna praca silnika występuje na benzynie jak i na LPG-czyli to wyklucza awarię wtrysków lub sondy lambda.
Bardzo proszę o pomoc. Może ktoś spotkał się z takim przypadkiem.
: czw mar 27, 2008 20:27
autor: grandi
obstawiał bym silniczek kroowy
: czw mar 27, 2008 21:31
autor: awantoch
spróbuje go jutro sprawdzić
[ Dodano: 27 Mar 2008 20:35 ]
A mam jeszcze jedno pytanko co do tego silnika krokowego- czy wpływa on na prace silnika jezeli przełączony jest na LPG? Instalacja jest starego typu.
: czw mar 27, 2008 21:36
autor: bombel-g2
na rozgrzanym silniku wyjmij wtyczke niebieską z krućca wody-ten czujnik jest odpowiedzialny za ssanie w aucie a czerwony cos odnosnie kolektora-było juz pisane o tym -ja nie miałem wolnych obrotóew na zimnym i okazało sie ze niebieski był walniety
[ Dodano: 27 Mar 2008 20:38 ]

: czw mar 27, 2008 21:40
autor: Paweł Marek
awantoch pisze:czy wpływa on na prace silnika jezeli przełączony jest na LPG?
tak
: czw mar 27, 2008 21:46
autor: awantoch
OK.
Jutro rano śmigne do garażu to sprawdzić.
: czw mar 27, 2008 21:52
autor: Paweł Marek
no a jak sprawdzisz, po pierwsze możesz go dotknąć na włączonym zapłonie, ma brzęczeć cichutko, a jak zapalisz to stuknij w niego czymś i jeśli obroty się unormują to jest winien. Wątpię trochę że toon jest winien ale od czegoś trzeba zacząć
: ndz mar 30, 2008 10:01
autor: awantoch
Sprawdziłem silniczek krokowy i także czuknik temp.
Podczas ostatniego odpalenia dosyć mocno było słychać stukot na szklankach-i chyba tu bedzie ten mój problem-tego się obawiałem.
Po niedzieli zrzucam głowice.
Dzięki wszystkim zainteresowanym.
: ndz mar 30, 2008 10:59
autor: Paweł Marek
awantoch pisze:Po niedzieli zrzucam głowice.
lubisz niepotrzebną robotę? Unikaj jej bo zawsze mogą powstać niepotrzebne dodatkowe problemy i koszty. Szklanki się zmienia bez zdejmowania głowicy, a jesli stuk zaraz cichnie to w ogóle nie trzeba. I skoro sprężanie jest ok to w ten sposób nie usuniesz problemu o którym piszesz na początku.
: pn mar 31, 2008 16:32
autor: awantoch
Napisałem o szklankach.... wiem ,że z góry się wyciąga-miałem na myśli zawory czy przypadkiem nie są już przez gaz wypalone..
"Paweł Marek" masz może jakiś pomysł?
No mi już brakuje pomysłow.....
: pn mar 31, 2008 16:53
autor: Paweł Marek
Sprawdziłeś spreżanie, nie jest najgorsze, jeśli brak duzych różnic pomiędzy cylindrami to ta sprawa jest ok. LPG ma własności szczególnego wypalania zaworów, każde paliwo wypala jak jest uboga mieszanka
Szukamy wspólnego mianownika dla LPG i beny.
Czujnik temperatury odpada, przepływka odpada elektronicznie, ale trzeba jej klapkę sprawdzić palcem czy lekko chodzi bez ocierania.
Masz do sprawdzenia szczelność dolotu, czyli bardzo dokładnie obejrzyj rurę od przepływomierza oraz wszystkie wężyki podciśnieniowe odmę.
Potem ustawienie rozrządu na znakach oraz ustawienie zaplonu. Następnie ustawienie składu mieszanki i wolnych obrotów. Do obu tych rzeczy są śróby regulacyjne jedna na przepływce, druga koło wtrysku.
: pn mar 31, 2008 17:18
autor: awantoch
szczelność dolotu już sprawdzałem, klapka też chodzi lekko, wężyki podcisnienia też posprawdzałem.
A co do zapłonu...przeczytałem gdzieś na forum o czujniku halla-nie wiesz przypadkiem jak można go sprawdzić-jakie wartości powinien wykazywać...?
[ Dodano: 05 Maj 2008 20:06 ]
Witam wszystkich po długiej przerwie. Chciałbym zakończyć temat, ponieważ autko mam już nachodzie.
A wiec po sprawdzeniu elektryki i zapłonu stanęłem w martwym punkcie-dalej auto zachowywało się jak opisywałem. Postanowiłem sprawdzić jeszcze raz ciśnienie na garkach-po pierwszym pomiarze dobre. Postanowiłem wykonać drugi pomiar wcelu sprawdzenia czy ciśnieniomierz dobrze pokazuje-i tu nagle okazuje sie że na pierwszym garku zero....
Okazało się że wystarczyło szklanki wymienić (koszt ok.170zł bez robocizny) no i dalej można śmigać.
Dzieki wszystkim , którzy wykazali chęć pomocy.