Strona 1 z 2

Słaby hamulec tył

: wt mar 18, 2008 15:50
autor: CSR_GTI
Przód hamuje bardzo dobrze.. natomiast tył na przeglądzie wyszedł 30%
Tarcze są w stanie bdb... klocki tez są dobre.
Zapowietrzone niejest.

Pytanie tyczy sie korektora siły hamowania - jest naciągniety do konca - czy go wyjąć, pominąć czy szukać drugiego? Czy lepiej by było bez korektora?

I kolejne pytanie czy pompa może tak działąć ze przód hamuje a tył słabo?

[ Dodano: 18 Mar 2008 14:51 ]
zapominałem dodać ze zykłe hamulce - bez ABS'u

: wt mar 18, 2008 15:55
autor: dj domin1
Korektora nie wyrzucaj, bo jest bardzo prawdopodobne że się zabijesz tym autem. On musi być! Pompa... Hmm. Możliwe, ale może najpierw zobacz czy zaciski nie są zapieczone. Od czegoś trzeba zacząć.

: wt mar 18, 2008 15:59
autor: TAZ
dj domin1 pisze:Korektora nie wyrzucaj, bo jest bardzo prawdopodobne że się zabijesz tym autem. On musi być! Pompa... Hmm. Możliwe, ale może najpierw zobacz czy zaciski nie są zapieczone. Od czegoś trzeba zacząć.
nie wiesz co piszesz to nie pisz.

: wt mar 18, 2008 16:01
autor: dj domin1
W czym problem??

Re: Słaby hamulec tył

: wt mar 18, 2008 16:01
autor: TAZ
CSR_GTI pisze:Przód hamuje bardzo dobrze.. natomiast tył na przeglądzie wyszedł 30%
Tarcze są w stanie bdb... klocki tez są dobre.
Zapowietrzone niejest.

Pytanie tyczy sie korektora siły hamowania - jest naciągniety do konca - czy go wyjąć, pominąć czy szukać drugiego? Czy lepiej by było bez korektora?

I kolejne pytanie czy pompa może tak działąć ze przód hamuje a tył słabo?

[ Dodano: 18 Mar 2008 14:51 ]
zapominałem dodać ze zykłe hamulce - bez ABS'u
Jak masz glebe to korektor jest otwarty na maxa i siła jest max na tyle. Korektor dział w ten sposób, że jak dowalisz do auta cztery worki zboża to auto jest cięższe. Im cięższe auto tym większa sial hamowania potrzebna. Zazwyczaj hamuje się przodem ale max obciążenia potrzebują także działania tyłu. Zmień płyn i odpowietrz heble na początek. Potem szukaj innej usterki. Jak chcesz to pomiń korektor, śmierć ci nie grozi.

: wt mar 18, 2008 16:02
autor: CSR_GTI
zaciski to sprawdziłem jako pierwsze :P ..tylko co dalej to niewiem

: wt mar 18, 2008 16:03
autor: TAZ
dj domin1 pisze:W czym problem??
Uzasadnij swoją wypowiedź bo widzę, że nawet nie wiesz na czym polega działanie korektora.

: wt mar 18, 2008 16:04
autor: CSR_GTI
TAZ pisze:śmierć ci nie grozi.
oby :grin:

: wt mar 18, 2008 16:05
autor: TAZ
CSR_GTI pisze:zaciski to sprawdziłem jako pierwsze :P ..tylko co dalej to niewiem
Możesz mieć problem z przewodami elastycznymi na belce. Lubią one puszczać do środka płótna i zatykać część kanału. Plyn prawie nie leci i siła hamowania mała.

: wt mar 18, 2008 16:05
autor: CSR_GTI
jakies sprawdzone porady jak go pominąć?? nic sie tam nieurwie jak zaczne te pzrewody odkręcać? :helm:

[ Dodano: 18 Mar 2008 15:06 ]
TAZ pisze:przewodami elastycznymi na belce
wyglądają na wymienione pzrez poprzednika... ale jeszcze to zobacze dokąłdniej

: wt mar 18, 2008 16:07
autor: TAZ
Jak nie zaśniedziało za bardzo to poodkręcasz jak należy. Ważne jest tylko abyś nie pomylił kolejności przewodów pomijając korektor. Na jednej sekcji masz mieć w pompie przewód od lewego przodu i prawego tyłu, a na drugiej od prawego przodu i lewego tyłu. Jak to pomylisz to auto będzie hamować bokami.

: wt mar 18, 2008 16:09
autor: CSR_GTI
to ide jeszcze raz oblukać to wszystko...

: wt mar 18, 2008 16:09
autor: dj domin1
Miałe Golfa GTD. Zrobiłem hamulce od podstaw i coś nie grało. Nie zastanawiając się ani chwili wywaliłem korektor. Jadę sobie, pierwszy zakręt, nie duży, jakieś 100Km/h, delikatnie nacisnąłem hamulec. Masakra! Tył zarzuciło jak by na ręcznym, skontrowałem i zakręt pokonałem na dwóch kołach. Od razu go założyłem zpowrotem, i było spoko.

: wt mar 18, 2008 16:13
autor: TAZ
dj domin1 pisze:Miałe Golfa GTD. Zrobiłem hamulce od podstaw i coś nie grało. Nie zastanawiając się ani chwili wywaliłem korektor. Jadę sobie, pierwszy zakręt, nie duży, jakieś 100Km/h, delikatnie nacisnąłem hamulec. Masakra! Tył zarzuciło jak by na ręcznym, skontrowałem i zakręt pokonałem na dwóch kołach. Od razu go założyłem zpowrotem, i było spoko.
I tu zawiniłeś tylko i wyłącznie TY. Nawet na nauce jazdy uczyli i uczą żeby w zakręcie nie hamować bo tył zarzuci. Nawet z korektorem tył by ci zarzuciło. Hamuje się ostro tylko przed zakrętem, a w zakręcie to się gazu dodaje.