Moje poprzednie autko to: proszę mnie nie nienawidzić
Teraz jestem posiadaczem ślicznego czarnego Passata,
Jak to w każdym aucie mam mały problem:
Zauważyłem, że na zimnym silniku np. po nocce pierwszą sekundę silnik klekocze po czym klekot ustępuje kompletnie.tak jakby olej kompletnie zleciał do miski. Ponownie pojawia się jednak ledwo słyszalny jak silnik jest rozgrzany.
Autko ma duży przebieg ok 170tyś. km ale miał jednego właściciela i jest w świetnym stanie. Wyśle fotki....
Z tego co poczytałem mogą to być zawory a raczej samoregulatory czy jakoś tak. Silniczek się nie dławi, jest bardzo płynny, chodzi świetnie i jest dynamiczny ale ten dieslowski klekocik trochę mnie martwi. Jak możecie to doradźcie bo przez rok mam naprawy autka za darmo. A może wystarczy zmienić olej?
I tu pytanko ja jestem zwolennikiem Mobil 1 ale w książce sewrwisowej mam podane tylko klasy lepkości vw jak po tym dobrać olej? nie ma tam w zmianki o np. 0W/40 itp.
Jeśli można prosić o radę to będę wdzięczny tym bardziej że jeśli to oznaka jakiś potężnych wydatków to mogę autko nawet oddać....
Z góry dziękuję

