POLO 6N2 problem z zapaleniem... - opis w poscie
: pt lut 08, 2008 17:39
Sprawa dotyczy Polo 6N2 - silnik 1.4 16V - w oryginale APE zmieniony na AUA
sprawa ma sie tak ze wlasciciel auta zatarl jeden walek rozrzadu, tak ze az urwalo kolo zebate walka, do tego probowal go potem odpalic z rozrusznika oraz z zaciagu
z racji powyzszego postanowiono zmienic silnik, padlo na AUA (wg etki glowne elementy takie same jak APE)
silnik zostal przelozony z calym starym osprzetem (w tym wiazka przewodow od strony silnika, listwa wtryskowa itd)
z nowego silnika pozostala cewka zaplonowa, swiece i przewody WN.
po zalaniu plynami, poskrecaniu wszystkiego nadeszla chwila proby odpalenia, i tu zonk
po przekreceniu kluczyka kontrolki zaczely migac jak szalone, za drugim razem juz nie szalaly, wiec proba odpalenia i nic, rozrusznik nawet nie drgnal, kontrolki nie przygasly.
podlaczylem aku kablami od drugiego auta (bo ten aku byl juz padniety) i dalej to samo :/
sprawdzilem napiecie na kostce cewki zaplonowej (wg serwisowki pin 2 i 4) brak napiecia
sprawdzilem napiecie na kostce z kablem wzbudzeniowym rozrusznika - po przekreceniu kluczyka w pozyce rozruch - brak napiecia
po podaniu napiecia na przewod od rozrusznika (srodkowy z powyzszej kostki) rozrusznik kreci silnikiem lekko - ale silnik nie zapala
zapewne brak jeszcze napiecia na paru elementach - i tu pytanie czym moze byc to sposodowane ?
aku bylo odlaczone przez ogora 2 dni, auto posiada IMMO i antynapad.
ma ktos pomysl co moze byc, czy immo moze byc za to odpowiedzialne, i ewentualnie jak je obejsc / wylaczyc.
sprawa ma sie tak ze wlasciciel auta zatarl jeden walek rozrzadu, tak ze az urwalo kolo zebate walka, do tego probowal go potem odpalic z rozrusznika oraz z zaciagu
z racji powyzszego postanowiono zmienic silnik, padlo na AUA (wg etki glowne elementy takie same jak APE)
silnik zostal przelozony z calym starym osprzetem (w tym wiazka przewodow od strony silnika, listwa wtryskowa itd)
z nowego silnika pozostala cewka zaplonowa, swiece i przewody WN.
po zalaniu plynami, poskrecaniu wszystkiego nadeszla chwila proby odpalenia, i tu zonk
po przekreceniu kluczyka kontrolki zaczely migac jak szalone, za drugim razem juz nie szalaly, wiec proba odpalenia i nic, rozrusznik nawet nie drgnal, kontrolki nie przygasly.
podlaczylem aku kablami od drugiego auta (bo ten aku byl juz padniety) i dalej to samo :/
sprawdzilem napiecie na kostce cewki zaplonowej (wg serwisowki pin 2 i 4) brak napiecia
sprawdzilem napiecie na kostce z kablem wzbudzeniowym rozrusznika - po przekreceniu kluczyka w pozyce rozruch - brak napiecia
po podaniu napiecia na przewod od rozrusznika (srodkowy z powyzszej kostki) rozrusznik kreci silnikiem lekko - ale silnik nie zapala
zapewne brak jeszcze napiecia na paru elementach - i tu pytanie czym moze byc to sposodowane ?
aku bylo odlaczone przez ogora 2 dni, auto posiada IMMO i antynapad.
ma ktos pomysl co moze byc, czy immo moze byc za to odpowiedzialne, i ewentualnie jak je obejsc / wylaczyc.