Sprawdziłem dzisiaj spalanie chwilowe na postoju przy temperaturze silnika 90 stopni i pokazywał 0,9-1,0 litr więc po nagrzaniu wychodzi że jest niby ok.
To by chyba wykluczało lambdę ? Czy ona może jednak świrować i że na postoju pali tyle ile powinien a podczas jazdy "chleje je" ?
Jutro tez będzie sprawdzane sprężanie w cylindrach, i sam nie wiem czego oczekiwać. Z jednej strony super jakby nie trzeba robić a z drugiej szukaj przyczyny jego spalania.
Bo spalanie w mieście dochodzi nawet do 13 litrów a pogoda niemal wiosenna. Silnik się nagrzewa naprawdę szybko więc

...
Jest możliwość sprawdzenia sondy innym sposobem (tańszym) niż podłączenie go pod VAG-a ?
A w trybie serwisowym po spalaniu chwilowym on pokazuje temperaturę silnika czy oleju ? bo już zgłupiałem bo ona wynosiła 70 stopni.