Strona 1 z 1

amortyzatory kyb

: pt lut 01, 2008 16:56
autor: kapalek
zamówiłem amorki kyb i dostałem je bez talerzyków. czy tak ta firma je wypuszcza? czy może kupiłem jakies lewe? w sklepie talezyki stoja po 10zł sztuka.

: pt lut 01, 2008 17:04
autor: dziejo
kapalek pisze:w sklepie talezyki stoja po 10zł sztuka.
ale ze starych mozna przełożyć

: pt lut 01, 2008 17:08
autor: robertrog
Też kupiłem bez talerzyków spokojnie powinno dać się przełożyć stare

: pt lut 01, 2008 17:15
autor: kapalek
a jak przekładaliście to w jakim stanie one były? to jest element który sie mocno zużywa?

: pt lut 01, 2008 18:57
autor: dziejo
kapalek pisze:to jest element który sie mocno zużywa?
nie to jest tylko osadzenie spręzyny

: pt lut 01, 2008 19:08
autor: kapalek
no wiem że to osadzenie spręzyny:) i dlatego myślałem że może wykazywać zużycie. a jak z gumowym mocowaniem amortyzatora, czy odbojami? musieliście wymieniac przy zmianie?

: pt lut 01, 2008 19:14
autor: dziejo
kapalek pisze:czy odbojami? musieliście wymieniac przy zmianie?
tak !! :bigok: to jest czasami podstawa w razie reklamowania amortyzatorów najlepiej załozyć nowe odboje nowe górne podparcie amora (guma ) będzie swięty spokój

: pt lut 01, 2008 19:15
autor: prezesik25
w tym temacie zdjęcie budowy zawieszenia - amortyzator

http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t= ... fotoporada

a tu fotoporada wymiany amorków

http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t= ... fotoporada

: pt lut 01, 2008 20:30
autor: jaszczur
kapalek, kyb nigdy nie dawał tego do amorów,jak przełozyć masz tutaj http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=55474
dziejo pisze:czy odbojami? musieliście wymieniac przy zmianie?
i jak ocenić to bedziesz wiedział wymień przy okazji koszt pare zł

: sob lut 02, 2008 02:05
autor: guti
panowie a powiedzcie mi jak to jest z badaniem stanu amorka na tzw, szarpakach ? bo cos mi sie zdaje ze nie mam za dobrych amorow z przodu , ( jezdza juz 4 rok -sachs ) przejechalem na nich okolo 100 tys spokojnie plus z 50 zanim autko kupilem i nadal wykazuja 87% skutecznosci, z tyłu załozylem jakies badziewne Monroe w to lato, wyszlo mi na szarpaku 63% , no i teraz pytanie, czy to jest przystosowane do sprawdzania amorkow na zglebionym aucie ? (takowe posiadam) ale przeciez na cywilnym aucie wystarczy mniej powietrza w kole i wynik znowu bedzie inny, Nie bardzo rozumiem jak to dziala ? czy to ma jaksie swoje nastawy ? ale to tez nie , no bo przeciez rozne auta maja rozne zawieszenia , rozne seryjne ogumienie itd. czy to moze jakies nabijanei w butelke jest ?nowy amor i 62% a stary prawie 90% ?? no cos to nie tak

: sob lut 02, 2008 02:18
autor: bodzio_j
kapalek, kup te talerzyki. Koszzt niewielki, jak wymieniałem amory to się wysypały.