Strona 1 z 2

Pierdek 2e2

: ndz sty 27, 2008 23:29
autor: kogan77
Witajcie.

Postanowiłem zmienić podstawę gaźnika w moim 1.6 RF. Dotyczy Pierdka 2e2.
Otóż zdemontowałem mikser od LPG, odkręciłem gaźnik, zdjąłem podstawę gaźnika (popękana - łapał lewe powietrze) i wkręciłem nową. Całość z pietyzmem zainstalowałem ponownie. Efekt?? Nie jeździ na bendzynie (no może max 40km/h) Zachowuje się tak, jakby nie dostawał paliwa). Na LPG jedzie, choć nie tak jak przed wymianą. Dodam, że zachowuje się tak, jakby nie działało ssanie na zimnym - muszę deptać pedałem aby rozgrzać do temperatury umożliwiającej przełączenie na LPG.


Co to może być??


I tak chce kupić pierdka 2e2 używkę, ale małe HELP odnośnie opisu powyżej mile widziane.

: ndz sty 27, 2008 23:34
autor: dziejo
czy węzyki podciśnienia wszystkie na swoim miejscu??

: ndz sty 27, 2008 23:37
autor: 21mariusz03
opowiedz jest prosta. przed tym jezdzil dobrze tak? przed tym lapal lewe powietrze tak? czyli dostawal wiecej powietrza tak ? czyli teraz jak nie lapie lewego pwoietrza dostaje mniej powietrza tak ? czyli cos z czego mozesz byc szczesliwy i ja tego tez zamierzam dokonac udalo ci sie doprowadzic do tego ze masz calkowicie szczelny uklad przez co teraz musisz isc do regulacji gaznika i gazu poniewaz masz za bogata mieszanke paliwa no i za duzo gazu tez leci:) wiele ludiz tak ma po wymianie podstawki :) ja sie za swoja tez niedlugo wezme :)

: pn sty 28, 2008 00:57
autor: Maćkooo
Witam
Kolego mało szczegółów małoooo!!.
Ten gaźnik to złożona mendziqa, ssanie, podawanie paliwa. Co sie dzieje na ssaniu ?. Wydaje sie ze to pull down ale ze sie tak od zdjecia zepsuł- hmmm watpie. A juz to przyspieszenie to całkiem nie wiem o co ci chodzi. Co dokłądnie robiłes z nim . może nie połaczyłęs wezyka od klapki powietrza .
Prsomy o wiecej info. :D

: pn sty 28, 2008 09:43
autor: kogan77
:-) stosunkowo blisko mam do Ostrowa Wlkp :grin:

Opiszę dokładniej

Przed wymianą podstawy było tak:
Po odpaleniu zimnego silnika auto zapalało, wchodziło na wyższe obroty (ssanie) tak na 5 sekund po czym silnik gasł. Ponowne uruchomienie było juz ok - silnik rozgrzewał się. Zawsze towarzyszyła temu biała chmura dymu, aż do rozgrzania silnika.

Po wymianie podstawy jest tak:
Odpalać muszę z wciśniętym pedałem gazu. Gaśnie mi ze 3 razy. Za czwartym nie muszę już naciskać pedału gazu. Obroty są wyższe niż jałowe, ale nie tak, jak dawniej na ssaniu. Po nagrzaniu spadają do niskiej wartości - pali sie lampka braku ładowania :-) (to mój miernik niskich obrotów he he)
NIE MA BIAŁEGO DYMU z tłumika jak uprzednio.
Na benzynie udało mi się wyciągnąć wczoraj 90 km/h ale po każdej zmianie biegu mam dziurę na niskich obrotach i następuje dławienie - brak przyspieszenia. Dopiero gaz w dechę rozwiązuje nieco problem. Brakuje wyczuwalnie MOCY. Jakbym ciągnął kemping!
Po przełączeniu na gaz silnik chodzi wyraźnie lepiej, ale nie tak, jak uprzednio. Również wyczuwalny spadek mocy. Zużycia w tej chwili PB nie znam, ale wczoraj na trasie spalił mi LPG 8.2 na 91km, a wcześniej na tym samym odcinku 7.8 na 100km LPG, czyli coś tam wyżej spala.

Co mogłem zrobić nie tak????
Myślę, że oczyszczając górę gaźnika z silikonu na który przytwierdzony był mikser, coś mi wpadło do gaźnika. Oprócz tego zgadzam się z twierdzeniem, że teraz nie łapie lewego powietrza i trza gaźnik raz jeszcze ustawić.
Może jednak wpierw go przeczyszczę??

Gdzie i czym na korpusie ustawia się skład mieszanki ????

Może jakiś link??
Wiem, że było ale .......

: pn sty 28, 2008 13:15
autor: 21mariusz03
wez zrob tak jak ci powiedzialem wyreguluj sklad mieszanki benzyny a potem gazu tylko to bedzie powodem w 90% jak nie to cos zepsules ale zamiast panikowac zacznj od rzeczy ktora jest wlasnie najbardziej oczywista.....i ktora jest najczestsza po uszczelnieniu wszystkeigo :P ps wysokie spalanie jest spowodowane tym ze bardzie wciskasz pedal gazu zeby jechac :) skald mieszanki sie reguluje jakas srobka ale nie wiem ktora bo w zyciu tego ne robilem napisz do Pawla Marka on napewno pomoze:)

: pn sty 28, 2008 16:27
autor: Maćkooo
kogan77 pisze:Po odpaleniu zimnego silnika auto zapalało, wchodziło na wyższe obroty (ssanie
SSanie albo przełącznik temiczno czasowy niepotrzebnie sie załącza(zbedna rzecz, a czesto sie psuje).
kogan77 pisze:Odpalać muszę z wciśniętym pedałem gazu. Gaśnie mi ze 3 razy. Za czwartym nie muszę już naciskać pedału gazu. Obroty są wyższe niż jałowe, ale nie tak, jak dawniej na ssaniu
Padł siłownik o ktorym pisałem.

kogan77 pisze:Myślę, że oczyszczając górę gaźnika z silikonu na który przytwierdzony był mikser
Silikon!! JAkim to zalepiłeś. Wiekszość rozpuszcza sie w benzynie. Jeśli pozatykałes dysze to bedzie niezła jazda. Chyba masz juz czesc swoich klopotów(silikon).

: pn sty 28, 2008 16:32
autor: Pim
Podciśnienie odpada, jakby padło miałbyś brak mocy na pedale w podłodze ;) Sam to teraz przerabiam. Obym dostał samą 'pompkę' .

A co do problemu, wyreguluj skład mieszanki itp i wtedy doszukuj się innych problemów.

Co do silikonu aż tak bym się nie bał( u mnie też był wcześniej, trochę na nim jeździłem i nic się nie stało) .

: pn sty 28, 2008 18:48
autor: 21mariusz03
sam jezdze na silikonie i nie ma zadnych problemow (a gaznik pare razy juz rozkrecalem:P):)
najpierw sprawdz sklad mieszanki :)

: pn sty 28, 2008 21:02
autor: Maćkooo
Pim pisze:Co do silikonu aż tak bym się nie bał( u mnie też był wcześniej, trochę na nim jeździłem i nic się nie stało)
Haa u mnie zatkała sie dysza rok walczyłem z tym co jest grane.
Stanowczo odradzam stosowanie silikonu

: pn sty 28, 2008 23:03
autor: 21mariusz03
Maćkooo pisze:Stanowczo odradzam stosowanie silikonu
a co dales zamiast niego ? bo ponoc guma sie szybko rozwala...

: pn sty 28, 2008 23:23
autor: Maćkooo
Ja silikonu nie stosuje , poprostu kupiłem podstawe i uszczelke ropołowienia gaznika nowe.
Wiece co sa tam jakies silikony co sie ponoc nie rozpuszczaja w benzynie ale ja tam mam na tym punkcie uprzedzenie. Juz wolałbym dac tam gumę. :D

: pn sty 28, 2008 23:24
autor: Paweł Marek
gdzie wy pakujecie silikon? Po co??? Pod pokrywa ma byś uszczelka papierowa, mozna dostać w zestawie naprawczym, albo solo, albo wyciąć samemu, można uważać zdejmując pokrywę, nie rozwali sie jak sie ja żyletką np podważa ostrożnie.

: pn sty 28, 2008 23:39
autor: Maćkooo
Paweł Marek pisze:gdzie wy pakujecie silikon? Po co??? Pod pokrywa ma byś uszczelka papierowa, mozna dostać w zestawie naprawczym, albo solo, albo wyciąć samemu, można uważać zdejmując pokrywę, nie rozwali sie jak sie ja żyletką np podważa ostrożnie.
Szeryf wpadł i pozamiatał. Konkretnie haha :grin: