Dzis rano wsiadlem do gofra odpalam na benzynie i nic lapie i od razu gasnie tak dobre pare razy przeczekalem jakies piec minut i znow proboje zapalic lapie i gasnie lapie i gasnie w koncu kolo 20 razu odpalil przejuechalem jakis kilometr i sie zaczelo ja mu gaz a on nie jedzie redukcja gaz a on dalej slabnie tak jakbym mu wogole noge z gazu sciagnal . zjechalem na pobocze wypalilem benzyne ( na wolnych obrotach nie chodzi musialem caly czas pompowac gazem) przelaczylem na gaz i na gazie jezdzi .... Zalalo go ?? jakby nie podawal paliwa to bym nie przejechal tego kilometra o co moze chodzic ?????
probowalem odlaczac kleme od akumulatora na godzine nic nie dalo problem nadal jest :/
pompa podaje paliwo sprawdzilem ... moze sie cos zatkalo w gazniku ...Panowie pomozcie
[ Dodano: 14 Sty 2008 19:27 ]
wczesniej w tamtym tygodniu wymienilem przewody od plynu chlodzacego ale to chyba nie ma zadnego wplywu


