Strona 1 z 1

1.6 PN Duże spalanie

: pn sty 14, 2008 12:54
autor: Wojtek_89
Witam
Auto z niemiec, wymienione w silniku: pasek rozrządu + napinacz, świece NGK, olej mineralny, filtr powietrza, oleju, paliwa, palec rozdzielający kopułki. Spalanie w mieście wyszło prawie 22L/100km ogólnie spokojna jazda, kilka razy 80-100km/h. Czy to może być niebieski czujnik temperatury ? Zdjęcie poniżej(nr 1.) Jeśli tak to jak się go zdejmuję i podłącza żeby zmierzyć napięcie voltomierzem? Może ktoś ma zdjęcie jak on wygląda po zdjęciu?
Drugie pytanie dotyczy gumowego przewodu nr 2. na zdjęciu, do czego on służy bo zauważyłem ze przy zacisku jest pęknięty. Czy on może być powodem dużego spalania?
Zdjęcia nie moje - pożyczone ;]

Dodam tylko że golf nie ma LPG i jeździ na razie tylko na benzynie.
Pozdrawiam

Obrazek

: pn sty 14, 2008 13:34
autor: Maćkooo
Witam :D
Tak wysokie spalanie to gruba przesada. Być może autko nie wyłacza ssania i ciagle na nim chodzi. A własnie o temp silnika "mówi" niebieski czujnik. Byc może padł całkowiecie i autko ciagle cyka na ssaniu. Wpadła mi na mysl jeszcze sonda lambda . ona tez podaje sygnał o spalinach.
A co do zdjecia nr 2 to jest ODMA. Przepuszcza przemduchy ze skrzyni korbowej do ponownego spalania. No dziurka w tym wężu może powodować zasysanie lewego powietrza przez gaźnik. Spalanie może wtedy wzrosnac ale o 1,2 l a nie 12l!!!.
Kup nowy wąż i sprawdz sonde labda i czujnik.
Czujnik to mozna spradzic wyjmujac wtyczke na odpalonym silniku jeśli nie bedzie różnicy czujnik walnięty.
A jakie masz apropo obroty na biegu jałowym. ?/

: pn sty 14, 2008 15:22
autor: Wojtek_89
Obroty są w porządku, a czy ten silnik posiada sondę lambda? Po jakim czasie powinno się automatycznie wyłączać ssanie?

: pn sty 14, 2008 15:43
autor: Sieergiej
Wojtek_89 pisze:Obroty są w porządku, a czy ten silnik posiada sondę lambda? Po jakim czasie powinno się automatycznie wyłączać ssanie?
Tak posiada sonde lambda a nawet katalizator.

: pn sty 14, 2008 17:00
autor: Maćkooo
Wojtek_89 pisze:Obroty są w porządku, a czy ten silnik posiada sondę lambda? Po jakim czasie powinno się automatycznie wyłączać ssanie?
Tak posiada oczywiscie sonde lambda, chyba ze masz zmieniony gaźnik.
Upewnij sie czy to rzeczywsicie pierburg 2EE ale sadzac po niebieskim czujniku to musi byc on.
Ssanie powinno sie wyłączyc po odpowiednim nagrzaniu sie silnika. Konkretna odpowiedz byłaby tutaj błedem gdyz zalezy to od wileu czynnikow choćby temp otoczenia.
Ale przyjmijmy że po ok. 5 minutach tak średnio gdy autko stoi w garazu takim domowym.

: pn sty 14, 2008 19:45
autor: Wojtek_89
W zasadzie to jednorazowo od zapalenia do zgaszenia pokonuje dystans ok 3-4km w miescie, wskazówka od temperatury raczej nie podnosi sie poza tą grubszą linię (czyli praktycznie wcale) czy to możliwe że po prostu wykonuje za małe dystanse aby ssanie mogło się wyłączyć? Chyba postaram się zatankować i wykonać jeden dłuższy kurs np w trasę aby to sprawdzić. Co wy na to? Jakieś inne propozycje?

: wt sty 15, 2008 09:43
autor: Sieergiej
No sprobuj wykonac ten dluzszy kurs w trase, napisz czy wskazowka od temperatury po dluzszej trasie podnosi sie wiecej, jak nie to sprawdz ten czujnik temperatury.
Daj maila to wysle ci info o tym gazniku jak sprawdzac poszczegolne czesci gaznika itp

Re: 1.6 PN Duże spalanie

: wt sty 15, 2008 11:03
autor: ppoll27
Wojtek_89 pisze:Witam
Auto z niemiec, wymienione w silniku: pasek rozrządu + napinacz, świece NGK, olej mineralny, filtr powietrza, oleju, paliwa, palec rozdzielający kopułki. Spalanie w mieście wyszło prawie 22L/100km ogólnie spokojna jazda, kilka razy 80-100km/h. Czy to może być niebieski czujnik temperatury ? Zdjęcie poniżej(nr 1.) Jeśli tak to jak się go zdejmuję i podłącza żeby zmierzyć napięcie voltomierzem? Może ktoś ma zdjęcie jak on wygląda po zdjęciu?
Drugie pytanie dotyczy gumowego przewodu nr 2. na zdjęciu, do czego on służy bo zauważyłem ze przy zacisku jest pęknięty. Czy on może być powodem dużego spalania?
Zdjęcia nie moje - pożyczone ;]
na krótkich dystansach w zimie kluczowe znaczenie ma sprawny układ chłodzenia - konkretnie termostat - przypuszczam że to z nim masz kłopot skoro wskaźnik temperatury się nie rusza. jak go sprawdzic - znajdziesz na forum - autko powinno się nagrzewać do końca białego pola na wskażniku w czasie mniejszym niż 10 minut.
Czujnik temperatury sprawdzasz omomierzem - na zimnym silniku powinien mieć 2-3 kOhm, na ciepłym 200-300 Ohm.
sprawny 2ee przy "normalnej jeździe" spokojnie mieści się w 9 - 10 l / 100 km
Jesli chcesz dokumentacje do 2ee to podeślij maila na PW mam troche info.
Powodzenia :bigok:

: wt sty 15, 2008 16:41
autor: Wojtek_89
a wiec tak.. po 10minutach jazdy wskazówka podniosła się w miejsce gdzie jest cieńsza czerwona kreska (foto), górny przewód był ciepły dolny znacznie zimniejszy. Po kolejnych 5 minutach na postoju wskazówka podniosła się na grubszą czerwoną kreskę oba węże zrobiły się prawie tak samo ciepłe i dodatkowo z chłodnicy zaczeła wydobywać się para.. Z tego co piszecie to walnięty termostat, czy on się przyczynił do takiego dużego spalania? Doradzcie jaki termostat jest dobry a jakiego unikać..

Obrazek

: śr sty 16, 2008 11:13
autor: ppoll27
Wojtek_89 pisze:a wiec tak.. po 10minutach jazdy wskazówka podniosła się w miejsce gdzie jest cieńsza czerwona kreska (foto), górny przewód był ciepły dolny znacznie zimniejszy. Po kolejnych 5 minutach na postoju wskazówka podniosła się na grubszą czerwoną kreskę oba węże zrobiły się prawie tak samo ciepłe i dodatkowo z chłodnicy zaczeła wydobywać się para.. Z tego co piszecie to walnięty termostat, czy on się przyczynił do takiego dużego spalania? Doradzcie jaki termostat jest dobry a jakiego unikać..

[url=http://img258.imageshack.us/img258/6810/zzhh3.jpg]Obrazek[/URL]
na forum polecaja Wahler'a, ale martwi mnie ta para z chlodnicy - uklad chłodzenia w VW jest cisnieniowy - i podstawa jego działania jest szczelność :bigok:

: czw sty 17, 2008 16:04
autor: Lipek81
Możesz też zrobić test z kodami błyskowymi, może on coś pokaże. A żeby sprawdzić ten czujnik, to odpinasz wtyczkę i wyciągasz taką jakby metalową podkładkę - i czujnik masz już w rękach. Pamiętaj tylko, żeby samochód stał w miarę poziomo, bo może się Tobie trochę płynu rozlać.
Jak go sprawdzić - wkładasz do zamrażalnika, czekasz, wyciągasz - mierzyż opór.
Potem gotujesz wodę, wkładasz czujnik do niej czujnik (tylko najlepiej nie cały, tylko tą metalową część )- i znowu mierzysz opór. Powinien się zmieniać - tylko nie pamiętam, jakie maja być wartości - ale jak poszukasz, to znajdziesz. Na pewno je podawałem w temacie "Nierówne obroty 1.6PN", czy coś w tym stylu - poszukaj w szukajce.