Świece a przewody
: wt gru 18, 2007 18:36
Kupiłem sobie dziś komplet elektryki zapłonowej. Z kopułką i palcem nie było problemu, pojawił się on natomiast w momencie zakładania kabli WN na świece.
Otóż nie da się nałożyć kabli na świece. Tzn nie wchodzą do końca i za cholerę nie da się ich wcisnąć.
Najgorzej, że ze starymi, zardzewiałymi kablami sentech wszystko pasuje. Na świecach są baryłki i sądzę, że to one znów są źródłem mojego problemu. Poprzednio ich nie było i wszystko zaśniedziało/pordzewiało i były problemy z zapłonem.
Na nowych świecach są, ale z kolei nowe kable beru nie wchodzą do końca i przez to iskrzy.
I teraz pytanie:
Co z tym zrobić? Czy mam na siłę wbijać kable, czy mam odkręcić baryłki z gwintu? Czy jak zdejmę baryłki, to nie zrobi się to samo co miałem ostatnio?
Nie stać mnie na wymianę całości co trzy miesiące, dlatego proszę o rady.
Otóż nie da się nałożyć kabli na świece. Tzn nie wchodzą do końca i za cholerę nie da się ich wcisnąć.
Najgorzej, że ze starymi, zardzewiałymi kablami sentech wszystko pasuje. Na świecach są baryłki i sądzę, że to one znów są źródłem mojego problemu. Poprzednio ich nie było i wszystko zaśniedziało/pordzewiało i były problemy z zapłonem.
Na nowych świecach są, ale z kolei nowe kable beru nie wchodzą do końca i przez to iskrzy.
I teraz pytanie:
Co z tym zrobić? Czy mam na siłę wbijać kable, czy mam odkręcić baryłki z gwintu? Czy jak zdejmę baryłki, to nie zrobi się to samo co miałem ostatnio?
Nie stać mnie na wymianę całości co trzy miesiące, dlatego proszę o rady.