skrzynia - drugi bieg
: ndz gru 09, 2007 19:36
Witam kolegów golfiarzy
Pierwszy raz na forum.
Mk3 1,4 czyli mało.
Nie chcę ponownie jechać na warsztat by od razu nie ściemniali. Haczy i nie wchodzi mi dwójka. Tak jest gdy potrzebuję od razu wystartować.Więc rozbełtuję rano na parkingu olej w skrzyni i jeśli 2 minuty to dalej haczy po ruszeniu, ale wchodzi. Jak 5 minut to wchodzi jak w masełko ale raz na 5 razy zahaczy w trasie.
Wszystko odwrotnie niż to co czytałem w innych postach. Nawiasem mówiąc bez różnicy czy jest -2 czy +5 stopni. Może podam istotną infor. że po stwierdzeniu takiego działania wymieniłem olej na nowy Mobila (30 zetów/litr to na pewno nie ów zachwalany fulsyntetyk), ale to tylko pogorszyło działanie. Źle dobrany mógł spowodować cięższe wrzucanie, ale to haczenie...
(na zimnym w ogóle nie wrzucam).
Przeszukałem już tyle postów i dalej nie wiem:
-zły olej
-smarowanie cięgien (WD40 a później smar w sprayu)
-poduszka pod skrzynią (miałem mały telemark na wyrwie w kałuży)
-jakieś zużycie cięgien i plastików
-jakieś regulacje
Oby to nie sama skrzynia bo zgrzytów nie ma. Dźwignia też sztywno. Od czego zacząć? Doradźcie koledzy.
Pierwszy raz na forum.
Mk3 1,4 czyli mało.
Nie chcę ponownie jechać na warsztat by od razu nie ściemniali. Haczy i nie wchodzi mi dwójka. Tak jest gdy potrzebuję od razu wystartować.Więc rozbełtuję rano na parkingu olej w skrzyni i jeśli 2 minuty to dalej haczy po ruszeniu, ale wchodzi. Jak 5 minut to wchodzi jak w masełko ale raz na 5 razy zahaczy w trasie.
Wszystko odwrotnie niż to co czytałem w innych postach. Nawiasem mówiąc bez różnicy czy jest -2 czy +5 stopni. Może podam istotną infor. że po stwierdzeniu takiego działania wymieniłem olej na nowy Mobila (30 zetów/litr to na pewno nie ów zachwalany fulsyntetyk), ale to tylko pogorszyło działanie. Źle dobrany mógł spowodować cięższe wrzucanie, ale to haczenie...
(na zimnym w ogóle nie wrzucam).
Przeszukałem już tyle postów i dalej nie wiem:
-zły olej
-smarowanie cięgien (WD40 a później smar w sprayu)
-poduszka pod skrzynią (miałem mały telemark na wyrwie w kałuży)
-jakieś zużycie cięgien i plastików
-jakieś regulacje
Oby to nie sama skrzynia bo zgrzytów nie ma. Dźwignia też sztywno. Od czego zacząć? Doradźcie koledzy.