Witam
W moim golfie (mk4 1.8i 20V AGN) skończył się katalizator - jedyny objaw jest taki, że strasznie dzwoni podczas jazdy czy przy lekkim stuknięciu w obudowę. Trzeba to naprawić i teraz jest kwestia: jak?
Są 3 szkoły:
1) wymienić katalizator na nowy (zamiennika do mojego modelu nie można kupić - nie ma w sklepach, w ASO się nie pytałem dlatego, że nie chciałbym na to wydać kilku tysięcy zł). Można kupić jakiś uniwersalny do wspawania, ceny od 400zł w górę, tylko nie wiem czy wspawanie jakiegoś uniwersala nie pogorszy osiągów
2) w miejsce kata wspawać tłumik przelotowy w obudowie katalizatora - 50zł na allegro takie rzeczy chodzą - plusy takiego rozwiązania to: tanio i podobno cicho (zależy mi żeby wydech pracował cicho a przynajmniej nie głośniej niż z seryjnym katalizatorem)
3) w miejsce kata wspawać strumienice - to rozwiązanie najbardziej mi się nie podoba, ponoć wbrew obiegowej opinii osiągi mogą się pogorszyć no i zwiększy sie hałas (a ja chcę żeby było cicho)
Którą opcję wybrać?
Jeszcze jedno pytanko: ktoś z Was może się orientuje jakie modele golfów posiadają 2 sondy lambda (przed i za katalizatorem). Jestem na 99% przekonany że mój model ma tylko jedną sondę, ale to pytanie chodzi mi po głowie.
Rozsypany katalizator - jak to zrobić żeby było dobrze?
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
2 ?
a mojemu znajomemu w japończyku jakimś , po wywaleniu kata wstawili jakiś emulator lambdy bo były problemy i jeżdzi , wszystko w porządku i zadnych ubocznych skutków.
a mojemu znajomemu w japończyku jakimś , po wywaleniu kata wstawili jakiś emulator lambdy bo były problemy i jeżdzi , wszystko w porządku i zadnych ubocznych skutków.
Ostatnio zmieniony śr lis 14, 2007 21:09 przez zoso8894, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 126 gości
