Strona 1 z 1

1.6 na gaźniku nie ma wolnych obrotów (gaśnie)

: pn lis 05, 2007 16:12
autor: Maćkooo
Witam Was forumowicze. :bigok:
Problem poruszany 9999999999999999... razy. Nadal nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Auto odpala normalnie , jedzie. Cała zabawa zaczyna się gdy silnik przechodzi na wolne obroty. Zaczyna wtedy gasnąć. Odpalam i znów gasnie. Gdy wyreguluje go na siłowniku 3 połozeniowym (zaznajomieni wiedza o co chodzi) , który otwiera przepustnice wowczas auto nie zgaśnie, ale obroty skaczą niesamowicie.
Dodam że gaśneicie pojawia się przypadkiem. NP. jeździłem obecnie 2 miesiące bez zarzutu. Musiałem odkrecic gaznik zeby cos naprawic. Skreciłęm jade i problem wrócił. :grrr:
Gaźnik czyściłem 100 razy dmuchałem i nic. WIem że to gaźnik ale to musi być detal , bo mam prawie jak nowy (osobiście zregenerowany).
Jeśli ktoś ma jakiś konktretny pomysł to prosze o POMOC.
Naprawdę woż z piwem dla tego kto do tego dojdzie :D .
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

: pn lis 05, 2007 16:57
autor: Mis
A powiedz mi czy wymieniles rurki podcisnienia ?

Mnie rowniez gasl, tak sam z siebie na wolnch obrotach, i sie uspokoil, gdy wymienilem wszystkie rurki w calym gazniku.

Wydaje mi sie, ze jesli mozesz regulowac obroty silownikiem 3 polozeniowym, to znaczy, ze nie jest uszkodzony. Ja bym sie przychylal ku dziurawym rurkom. Moga byc dziurawe nawet pod ta plecionka z materialu.

Co o tym sadzisz ? :chytry:

: pn lis 05, 2007 17:12
autor: Maćkooo
Mis pisze:Co o tym sadzisz ?
Hmm ciekawa teoria i całkiem uzasadniona. Ale wymieniałem węże jakieś pół roku temu. CO prawda nie wszystkie ale sprawdzałem każdy z osobna.
Na pewno sprawdzę je jeszcze jeden raz.
Co mogę dodać to tyle iż np. ostatnio wystarczyło że odkreciłem gaźnik i założyłem z powrotem i to juz wystarczylo do powrotu gaśnięcia. ALe potwoierdzam ze to całkiem niegłupia teoria. dz

: pn lis 05, 2007 17:26
autor: adam_franciszek
A jesli nie dziurawe (np. na zlaczce, sparciale ze starosci) to moze czyms zapchane - sprawdz tez przelotowosc rurek do gaznika. Ja bym jeszcze gaziora spryskal carbmediciem (spray)...

: pn lis 05, 2007 19:46
autor: Mis
Maćkooo, to w takim razie szarpnij sie na nowe rurki podcisnienia, ( ja za 2 metry przewodu paliwowego dalem 7,5zl)

Ewentualnie moze juz podstawa pod gaznikiem krzyczy o wymiane, skoro po zdjeciu gaznika i ponownym zalozeniu nie gasnie silnik. Ta podstawa ma wytloczona uszczelke, ktora mogla sie juz wypalic i zaciaga gaznik lewe powietrze. Ponadto, jak zdjalem swoja podstawe spod gaznika, bylo pod nia masa benzyny i jakiegos szlamu, a podstawa byla cala wypalona od spodu.

Ja bym zaczal od wymiany calego podcisnienia, koszt niewielki a i pewnosc jest, ze nie jest uszkodzone.

: pn lis 05, 2007 19:47
autor: Maćkooo
adam_franciszek pisze:A jesli nie dziurawe (np. na zlaczce, sparciale ze starosci) to moze czyms zapchane
Witam :grin:
Wszystkie sprawdzone, ale zobaczymy czy którys był niedobry wydaje sie ze nie. Jednego wymieniłem. Reszta byla okk, a ten jeden tez był dobry ale wymieniłe bo miał przetarcie na samej koncówce.
adam_franciszek pisze:sprawdz tez przelotowosc rurek do gaznika
PRedmuchałem je tyle razy ile jest golfów na świecie :grin: . A tak powaznie to ciągle je przeczyszczam ale to nic nie daje. wszystkie sa okk.

: pn lis 05, 2007 19:51
autor: Mis
jezeli nie podcisnienie, to przychodzi mi jeszcze do glowy dysza wolnych obrotow. Znajduje sie za silownikiem 3 polozeniowym i jest zakonczona ta sruba do regulacji obrotow. Niestety nie wiem jak sprawdzic

: pn lis 05, 2007 21:00
autor: adam_franciszek
Moze niepracuzyjnie sie wyrazilem, chodzilo mi o przelotowosc wezykow gumowych podcisnienia idacych do gaznika, bo gaznik to - jak pisales - wypucowales juz na maxa.
Przylaczam sie, ze mozna sprawdzic tez gume pod gaznikiem... jak bierze lewe powietrze, to wiadomo...