Brak hamulca recznego , przerobka klina.

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
tomaszvw
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 88
Rejestracja: pt wrz 07, 2007 14:39
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Brak hamulca recznego , przerobka klina.

Post autor: tomaszvw » śr paź 17, 2007 21:58

Witam!!
Nie mam recznego a ,ze zima idzie to mus go miec :chytry: Przy maxymalnie napietej lince i zaciagnietym recznym sila hamowania = 170 N (na obu kolach) :grrr: czyli brak hamulca.(hamulec roboczy 1530/1320N) Jedno kolo udalo mi sie jakos ustawic,ze hamuje ok ale prawe ani troch poprawy. Wydaje mi sie,ze ten klinik wpadl juz maksymalnie i odleglosc przy maksymalnym wychyleniu dzwigni recznego jest za mala,zeby okladziny dotarly do bebna. Mam zamiar zrobic nowy klinik z jakiegos plaskownika taki,zeby kat byl ten sam a klin byl grubszy. Czy to moze pomoc i czy po moich modach nie wlece do rowu przy 140 :grin: ??

Obrazek


Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz.

hasiek
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 70
Rejestracja: pn lut 19, 2007 01:25
Lokalizacja: Lublin

Post autor: hasiek » czw paź 18, 2007 00:09

Wielkość tego klina jest tak dobrana że ma poprawnie regulować luz szczęki hamulcowej aż do jej zużycia. Jeśli klin jest za mały to należało by się zastanowić dlaczego. Albo okładziny na szczękach są nadmiernie zużyte albi średnica bębna hamulcowego jest za duża albo wypracowany jest ząbek na rozpieraku przez co szczelina pomiędzy szczęką a bębnem jest zbyt duża. Trzeba usunąć wadliwy element a klin pozostawić orginalny
Jeśli chodzi o szczęki i bębny to tylko wymiana a rozpierak można naspawać.
Ostatnio zmieniony czw paź 18, 2007 00:20 przez hasiek, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
guti
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 7379
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 10:35
Lokalizacja: T-Mobile
Kontakt:

Post autor: guti » czw paź 18, 2007 01:23

tomaszvw, nie ingeruj w uklad hamulcowy samodzielnie bo cos popsujesz i sie zdziwisz nie daj Boze w zime, jezeli klinik juz nie wyrabia to znaczy tak jak kolega wyzej pisze, ze masz albo zuzyte bebny albo okladziny do wymiany. Klinik ustawia odpowiednia odleglosc okladzin od bebna, tak zeby cylinderek za bardzo sie nie napracowal ( mniejesze wychyklenie = szybsza praca= wczesniejsze hamowanie = mniejszy albo brak dzwonu:) )


Zycie jest za krótkie , zeby jezdzic DIESLEM!!
Obrazek

Awatar użytkownika
tomaszvw
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 88
Rejestracja: pt wrz 07, 2007 14:39
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: tomaszvw » czw paź 18, 2007 13:41

Okladziny mam jeszcze w dobrym stanie. Wydaje mi sie,ze ktos przetaczal beben. Jest w zaskakujaco dobrym stanie, nie mam nawet najmniejszego progu. Narazie zrobilem jak napisalem i na lewarku jest zaje****ie :grin: Musze jeszcze skoczyc po nowe zawleczki i zobacze w praktyce. Zostawie to narazie tak i pojade przeglad podbic bo mnie miedzyinnymi za to cofneli. Jak podbije to zaczne robic to jak ksiazka pisze.

Czy sruby po przykreceniu kola do bebna powinny wystawaac po wewnetrznej stronie czy ja mam cos nie tak ?

Czytalem w jakims poscie,ze tam sa nkretki koronowe. A ja mam zwykle i na nie zalozona jakas wytloczke z blaszki z wystajacymi cyplami na ktorych sie trzyma zawleczka :kac: wyglada to oryginalnie ale wole sie upewnic, czy tak ma byc ?

Jak zobaczylem,ze cale kola tylne trzymaja sie tylko na 1 nakretce o grubasci ok 8mm to sie boje smigac teraz :crazy:
ps. zna ktos moze nominalna wewnetrzna srednice bebna w mk2 ?

[ Dodano: 18 Paź 2007 13:53 ]
hasiek pisze:Wielkość tego klina jest tak dobrana że ma poprawnie regulować luz szczęki hamulcowej aż do jej zużycia.
Nie watpie,ze tak BYLO jakies 300000 km temu. Srednica bebna jest coraz wieksza a klinik ten sam i nie daje rady. Tak mi sie wydaje. Jeszcze popatrze ale bez wymiany bebna innego wyjscia chyba nie ma.
Ostatnio zmieniony czw paź 18, 2007 13:46 przez tomaszvw, łącznie zmieniany 1 raz.


Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz.

Awatar użytkownika
ceasar
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 93
Rejestracja: sob gru 03, 2005 15:32
Lokalizacja: WWL

Post autor: ceasar » czw paź 18, 2007 14:00

Nominalna średnica bębna to 180mm max to 181.
Na tą nakrętkę co piszesz zakłada się taką jak mówisz koronkę, później zawleczkę...
Nakrętka jest takiej właśnie grubości i faktycznie poprzez łożysko trzyma całe koło.

Nie przerabiaj nic tylko poszukaj przyczyny i napraw


VW Golf IV 1.9 TDI AHF Highline Obrazek
VW Golf MK1 Carbio

Awatar użytkownika
guti
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 7379
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 10:35
Lokalizacja: T-Mobile
Kontakt:

Post autor: guti » czw paź 18, 2007 14:07

tomaszvw pisze:Czy sruby po przykreceniu kola do bebna powinny wystawaac po wewnetrznej stronie czy ja mam cos nie tak ?
znaczy ze co ? ze sruby wchodza do bebna? jezeli nie przeszkadzaja okładzinom i nie popsuja nic to mozna zostawic.

tomaszvw pisze:Czytalem w jakims poscie,ze tam sa nkretki koronowe. A ja mam zwykle i na nie zalozona jakas wytloczke z blaszki z wystajacymi cyplami na ktorych sie trzyma zawleczka :kac: wyglada to oryginalnie ale wole sie upewnic, czy tak ma byc ?
ee do góry nie polecisz :D ta podkladka i zawlkeczka ma chronic przed odkreceniem ten nakretki, jakby spadła to jejku jejku :D , nakretki tez mam zwykle, tylko nałozona na to jest wlasnie ta blaszka dopasowana do nakertki i przełozona przez to jest jeszcze zawleczka i tak ma byc:)


Zycie jest za krótkie , zeby jezdzic DIESLEM!!
Obrazek

Awatar użytkownika
tomaszvw
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 88
Rejestracja: pt wrz 07, 2007 14:39
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: tomaszvw » czw paź 18, 2007 16:52

Dzieki wielkie chlopaki za pomoc. Zaraz smigam na przeglad :crazy:


Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz.

Awatar użytkownika
Lipek81
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4677
Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Post autor: Lipek81 » pt paź 19, 2007 23:58

Śruby po przykręceniu koła do bębna powinny wystawać na ok. 5mm. Kiedyś się pomyliłem, i do stalowych felg dałem śruby od aluminiowych - i pogięłem rozpierak. Te śruby od aluminiowych felg wystawały, jak dobrze pamiętam, jakieś 11mm. Biorąc pod uwagę to, w jaki sposób został pogięty rozpierak, wydaje mi się, że śruba od koła nie powinna wystawać w bębnie więcej jak 8mm.
W przednich kołach nie ma to znaczenia - śruba przechodzi na wylot przez piastę i ma tam jeszcze dużo miejsca.


- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.

Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 72 gości