wielki problem z czujnikiem poziomu paliwa w POLO - pomocy !
: wt paź 02, 2007 14:27
witam. na wstępie od razu przepraszam ze w sprawie polo ale może admin mi wybaczy bo tu jest moja ostatnia szansa ....
otóż mam taki oto problem z POLO 1.0 1995r AEV ze wskaźnikiem poziomu paliwa .... otóż od samego początku jak go zakupiłem wskazania paliwa były w do dupy !!! nalałem pół baku wskazywał mniej , niby było w baku pusto a można było ztobić 200 km... od razu domyśliłem się ze wina tkwi w czujniku przy pompie paliwa w baku... dobrałem się do niej .... wyjąłem czujnik z suwakiem ... pobawiłem się nim poczyściłem i wskaźnik na desce pokazywał jakieś tam wskazania ... tak jakby miał ochotę zacząć działać poprawnie ... ale problem dopiero się zaczął jak włożyłem go spowrotem ... POPROSTU ZAMARŁ...
ktoś mi podpowiedział żeby zacząć sprawdzać od wyświetlania ... otóż zwarłem 2 kabelki od tego czujnika (przy pompie) żeby sprawdzić czy wskaźnik pójdzie do samej góry (podobno tak ma być że po złączeniu ich wskaźnik idzie na maxa) i ni cholery nie rusza ... tak jakby gdzies po drodze gubiło się przewodzenie prądu ... i nie wiem czy nie popsułem zegarów na desce ... wszystkie bezpieczniki są oki ... gdzie szukać problemu ???? teraz chcę sprawdzić czy wskaźnik na desce wskazuje bo przestał .... jak to zrobic ??? pomocy !!!!
otóż mam taki oto problem z POLO 1.0 1995r AEV ze wskaźnikiem poziomu paliwa .... otóż od samego początku jak go zakupiłem wskazania paliwa były w do dupy !!! nalałem pół baku wskazywał mniej , niby było w baku pusto a można było ztobić 200 km... od razu domyśliłem się ze wina tkwi w czujniku przy pompie paliwa w baku... dobrałem się do niej .... wyjąłem czujnik z suwakiem ... pobawiłem się nim poczyściłem i wskaźnik na desce pokazywał jakieś tam wskazania ... tak jakby miał ochotę zacząć działać poprawnie ... ale problem dopiero się zaczął jak włożyłem go spowrotem ... POPROSTU ZAMARŁ...
ktoś mi podpowiedział żeby zacząć sprawdzać od wyświetlania ... otóż zwarłem 2 kabelki od tego czujnika (przy pompie) żeby sprawdzić czy wskaźnik pójdzie do samej góry (podobno tak ma być że po złączeniu ich wskaźnik idzie na maxa) i ni cholery nie rusza ... tak jakby gdzies po drodze gubiło się przewodzenie prądu ... i nie wiem czy nie popsułem zegarów na desce ... wszystkie bezpieczniki są oki ... gdzie szukać problemu ???? teraz chcę sprawdzić czy wskaźnik na desce wskazuje bo przestał .... jak to zrobic ??? pomocy !!!!