
ewidentnie zagłówki albo tam były (dwa, na skrajnych siedzeniach), albo ktoś usiłował je zamontować (choć jeśli fabrycznie ich tam nie było - to taka próba jest chyba bez sensu, bo zamontowanie zagłówków to pewnie nie tylko kwestia zrobienia otworów w tapicerce, ale też jakiejś konstrukcji wewnątrz kanapy do zamontowania ich na sztywno - żeby zamiast pomóc nie zrobiły krzywdy w razie wypadku)