dziwne rzeczy z elektryką :(
: czw wrz 27, 2007 11:03
Witam!
Od jakiegoś czasu zauwazylem, ze coś się dzieje przy odpalaniu autka. Mianowicie - w momemncie przekręcenia kluczyka nie chodzi rozrusznik. Po prostu jest kompletna cisza, dzisiaj z rana musialem 2 razy próbować. Dopiero odpalił. Nic sie nie dławiło itp po prostu odpalił jak należy, wcześniej rozrusznik nie kręci.
Druga sprawa - czasem jak odpalę auto raz załącza mi sie wycieraczka z tyłu
Ciężko mi powiedzieć, ale mam wrażenie, że stało się to po instalacji alarmu. Elektronik montując nieszczęsną syrenkę w okolicach wycieraczek (tam taka blaszka jest wzdluz auta jak idą kielichy) przebił wiązkę kabli. Spalił się bezpiecznik od lewej strony świateł. Śrubkę wykręcił, ale nie izolował "dziurki" (wymaga to chyba sciagniecia wycieraczek i tego calego plastiku). Nie wiem, może tutaj jest kruczek? Alarm odcina rozrusznik - ale mozna nim kręcić tylko po prostu nie załapuje.

Od jakiegoś czasu zauwazylem, ze coś się dzieje przy odpalaniu autka. Mianowicie - w momemncie przekręcenia kluczyka nie chodzi rozrusznik. Po prostu jest kompletna cisza, dzisiaj z rana musialem 2 razy próbować. Dopiero odpalił. Nic sie nie dławiło itp po prostu odpalił jak należy, wcześniej rozrusznik nie kręci.
Druga sprawa - czasem jak odpalę auto raz załącza mi sie wycieraczka z tyłu
Ciężko mi powiedzieć, ale mam wrażenie, że stało się to po instalacji alarmu. Elektronik montując nieszczęsną syrenkę w okolicach wycieraczek (tam taka blaszka jest wzdluz auta jak idą kielichy) przebił wiązkę kabli. Spalił się bezpiecznik od lewej strony świateł. Śrubkę wykręcił, ale nie izolował "dziurki" (wymaga to chyba sciagniecia wycieraczek i tego calego plastiku). Nie wiem, może tutaj jest kruczek? Alarm odcina rozrusznik - ale mozna nim kręcić tylko po prostu nie załapuje.