Luz na przednim kole - nie łożysko

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

GT III
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 147
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 22:15
Lokalizacja: Rzeszów

Luz na przednim kole - nie łożysko

Post autor: GT III » ndz wrz 09, 2007 21:30

Mam wyczuwalny luz na przednim kole. Luz można wyczuć ruszając kołem na boki trzymając je po bokach. Trzymając koło z góry i u dołu luzu nie zauważyłem. Łożysko więc odpada. Luz ma charakterystyczny opór nie jest zupełnie luźny jak ma to miejsce w przypadku luzu łożyskowego. Nie słychać stuku tylko coś jakby 'gumowe cmokanie'. Pierwsze co się nasuwa to końcówka drążka lub coś od strony przekładni. I tu pytanie czy na mocowaniu drążka od strony przekładni może wytworzyć się luz? Na lewym kole opisane zjawisko nie występuje. Ów luz powoduje drgania na kierownicy w czasie jazdy.

Pzdr


GT III

Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » ndz wrz 09, 2007 21:39

GT III pisze:I tu pytanie czy na mocowaniu drążka od strony przekładni może wytworzyć się luz?
oczywiście, tam też nie jest przecież sztywne połączenie tylko przegubowe


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

GT III
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 147
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 22:15
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: GT III » ndz wrz 09, 2007 21:52

A czy połączenie przekładnia - drążek występuje jako część zamienna? Czy trzeba wymieniać całą przekłądnie? Bo wygląda mi na to że to na tym połączeniu, opór i cmokanie to gumowa osłona tego połączenia.

Pzdr


GT III

Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » ndz wrz 09, 2007 22:19

Drążek musisz kupić, jeśli twój jest jeszcze fabryczny to niestety też końcówkę od kola, bo lewe drążki orginalne są w całości, a na wymianę osobno drążek osobno końcówka (przynajmniej tak jest w dwójkach - tu chyba to samo) Chyba że dorwiesz używkę ale to raczej bez sensu.


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

GT III
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 147
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 22:15
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: GT III » ndz wrz 09, 2007 22:52

OK, dzięki. A czy wymieniając drążek trzeba wymontować przekładnię lub spuszczać z niej olej?

Pzdr


GT III

Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » ndz wrz 09, 2007 23:12

GT III pisze:A czy wymieniając drążek trzeba wymontować przekładnię lub spuszczać z niej olej?
serwisowka tak zaleca, chodzi o to żeby jej nie uszkodzić szarpiąć się z drążkiem, bo ciężko to idzie wykręcić. Więc powinno się ją wymontować, wysunąć listwę maksymalnie w lewo, założyć listwę w imadło przez jakieś aluminium i dopiero wykręcać drążek. Ale tak praktycznie to da się bez wyjmowania przekładni, tylko nie wolno wykręcać drążka nie blokując jakoś listwy . Zależy od stylu mechanika.


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

GT III
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 147
Rejestracja: ndz maja 06, 2007 22:15
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: GT III » pn wrz 10, 2007 23:48

Czyli przekręcam kierownice tak żeby szyna wyjechała z przekładni po prawej stronie, ściągam gumową osłonę, podkładam coś pod szynę i nad szynę i jakąś obejmą lub ściskiem łapię całość do poprzeczki silnika tak by podczas odkręcania drążka nie skrzywić listwy. Odkręcam drążek. Czy mniej więcej tak to powinno wyglądać w wersji bez wyjmowania przekładni?

Pzdr

[ Dodano: 16 Wrz 2007 22:36 ]
Byłem u mechanika, stwierdził że nie mam żadnych luzów. To co znalazłem na prawym kole podobno kasuje się po uruchomieniu silnika jak serwo zaczyna pracować. Jak podniósł auto z przodu, zapalił silnik i włączył 3bieg to widać było że prawe koło ma bicie. Wystawił diagnoze wada opny, ugięta felga lub coś z tarczami. Zamieniałem koła miejscami i tył przód i nic się nie zmieniło więc albo mam krzywe wszystkie koła albo problem leży w tarczach. W związku z tym że tarcze mam mocno zużyte na początek je wymienię jeśli nie pomoże będę szukał innych kół do testów.

Pzdr


GT III

Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 61 gości