Strona 1 z 1
2.0 8v 2E - problem z katalizatorem...
: ndz sie 12, 2007 23:11
autor: Pi
Witam.
Mój katalizator zaczął już bardzo mocno dogorywać i z tygodnia na tydzień coraz bardziej brzęczy. No i mam problemik - co z tym fantem zrobić? Nowy od Bosala kosztuje 1400zł, średnio mnie na to stać, używki nie chcę, bo może się rozlecieć po 1000km tak jak obecny. Niestety tak się składa, że przy tym silniku sonda lambda jest w katalizatorze...
Czy ktoś już przerabiał w 2E wywalanie katalizatora i udało mu się to bez drastycznych kosztów, wyraźnego wzrostu głośności lub wzrostu spalania? Autem jeżdżę w długie trasy, nie może mi nic dudnić pod tyłkiem, jak i nie może chlać jak oszalały. Pomocy!
Pozdrawiam
: ndz sie 12, 2007 23:27
autor: zoso8894
po prostu wyspawac trza go
wywalic srodek - niestety to troche babrania jest bo toksyczny jest -
i zaspawac mozna pusty.
niektorzy wspawują w srodku rure przelotowo bo mowia ze im dziwnie chodzi ale ja mam
bez i nie widze roznicy -poza tym mniej roboty i taniej
Re: 2.0 8v 2E - problem z katalizatorem...
: ndz sie 12, 2007 23:51
autor: rtk
Pi pisze:Witam.
Mój katalizator zaczął już bardzo mocno dogorywać i z tygodnia na tydzień coraz bardziej brzęczy. No i mam problemik - co z tym fantem zrobić? Nowy od Bosala kosztuje 1400zł, średnio mnie na to stać, używki nie chcę, bo może się rozlecieć po 1000km tak jak obecny. Niestety tak się składa, że przy tym silniku sonda lambda jest w katalizatorze...
Czy ktoś już przerabiał w 2E wywalanie katalizatora i udało mu się to bez drastycznych kosztów, wyraźnego wzrostu głośności lub wzrostu spalania? Autem jeżdżę w długie trasy, nie może mi nic dudnić pod tyłkiem, jak i nie może chlać jak oszalały. Pomocy!
Pozdrawiam
Uniwersalny katalizator z miejscem na sonde. Zaplacisz z montazem max 400zeta
: pn sie 13, 2007 08:28
autor: Halik82
Ja wywalilem ostatnio katalizator i zadnych problemow z tym nie ma. Mam wspawana sama rurke, bez obudowy katalizatora, sonde przyspawana na poczatku rurki i smiga bardzo dobrze. Glosniej raczej nie jest, w sumie to nie moge za bardzo stwierdzic bo mam pusciutki tlumik koncowy

pozdrawiam
: wt sie 14, 2007 13:04
autor: Pi
Halik82 pisze:Ja wywalilem ostatnio katalizator i zadnych problemow z tym nie ma. Mam wspawana sama rurke, bez obudowy katalizatora, sonde przyspawana na poczatku rurki i smiga bardzo dobrze.
A nie pali więcej?
No i ja bym raczej wybrał wersję ze wspawywaniem rurki w oryginalny katalizator. Powód? Przeglądy...
: wt sie 14, 2007 13:32
autor: Paweł Marek
ja tylko wybiłem resztki starego i jeżdżę z pustą puszką. Ciut głośniej ale nie bardzo to przeszkadza, poza tym zero problemów.
: wt sie 14, 2007 13:48
autor: Halik82
Nie pali wiecej. A jesli chodzi o przeglady to mi to zwisa. I tak zazwyczaj placisz i masz podbite wiec po co sie bawic
