Strona 1 z 1

Efekt pilki przy jezdzie po nierównosciach.

: pn lip 30, 2007 23:05
autor: lokmen
Niedawno wymienilem zawieszenie (sprezyny, i amortyzatory) amorki olejowe kayaba + sprezynki. Poprzednio mialem gazowki ~-50 ale mi tarly kola (16'' 215/40) no i ten wiecznie spawany tlumik- tak wiec wymienilem. Czesci nowe- sprawdzalem na stacji diagnostycznej to maja aktualnie 70% wiec sa ok. Problem jest taki ze samochod podskakuje niczym pilka co mnie troche :grrr: co moze byc tego przyczyna? Czy za twarde sprezyny? jesli tak to gdybym wymieniac chcial to czy na te ori amortyzatory moge zalozyc nieco krótsze sprezyny np. -40 bez zmiany amorów?
dzieki za odp.

: pn lip 30, 2007 23:09
autor: zodiak
Do -40 można jeszcze mieć oryginalne amorki, przy niższym zawiasie już nie.

: wt lip 31, 2007 12:48
autor: lokmen
no tak ale gdzies we wszechswiecie czytalem ze do olejowych lepiej nie zakladac bo moga dobijać.
No i co z ta "piłką" od czego tak skacze?

: wt lip 31, 2007 13:06
autor: wolfzan
zodiak pisze:Do -40 można jeszcze mieć oryginalne amorki, przy niższym zawiasie już nie.
Przyszła pora, żeby obalić ten mit: założenie sprężyn -40 do seryjnych amorków wiąże się z tym, że po przejechaniu kilkuset km amortyzatory wysiadają i zupełnie tracą swoje właściwości, także albo cały nowy obniżony zawias, albo seria. Pozdro. :pub:

: wt lip 31, 2007 13:50
autor: Paweł Marek
wolfzan pisze:także albo cały nowy obniżony zawias, albo seria.
zgadzam się w pełni

: wt lip 31, 2007 16:12
autor: wolfzan
Paweł Marek pisze:
wolfzan pisze:także albo cały nowy obniżony zawias, albo seria.
zgadzam się w pełni
Ja po zakupie auta bardzo napaliłem się (co tu się czarować :grin:) do zglebowania autka. Miało się to odbyć właśnie na zasadzie sprężyny -40 do seryjnych amorków. Jednak po głębszym przeanalizowaniu sytuacji doszedłem do wniosku, że gleba w moim przypadku nie ma większego sensu oprócz efektu wizualnego. Jest to na pewno kwestia dla każdego osobna, jednak myślę, że warto to wcześniej przemyśleć. :bajer:

: wt lip 31, 2007 17:19
autor: Afrodyzjusz
wolfzan pisze:Przyszła pora, żeby obalić ten mit: założenie sprężyn -40 do seryjnych amorków wiąże się z tym, że po przejechaniu kilkuset km amortyzatory wysiadają i zupełnie tracą swoje właściwości, także albo cały nowy obniżony zawias, albo seria. Pozdro.

Pozwole sobie nie zgodzic się z kolegą. Ja w moim golfie (2.O 8V) około 15 tys km temu wymienałem zawieszenie. założyłem seryjne orginalne sachsy gazowe tzw. czerwone a do nich sprężyny obniżające joma -40 mm i super mi ten zestw pracuje. Jest twardo jak cholera ale ja jestem zadowlony i nie występujezaden efekt piłki ani nadmierne zużycie amorów
pozdrawiam :hmm:

: wt lip 31, 2007 18:37
autor: wolfzan
Afrodyzjusz pisze:
wolfzan pisze:Przyszła pora, żeby obalić ten mit: założenie sprężyn -40 do seryjnych amorków wiąże się z tym, że po przejechaniu kilkuset km amortyzatory wysiadają i zupełnie tracą swoje właściwości, także albo cały nowy obniżony zawias, albo seria. Pozdro.

Pozwole sobie nie zgodzic się z kolegą. Ja w moim golfie (2.O 8V) około 15 tys km temu wymienałem zawieszenie. założyłem seryjne orginalne sachsy gazowe tzw. czerwone a do nich sprężyny obniżające joma -40 mm i super mi ten zestw pracuje. Jest twardo jak cholera ale ja jestem zadowlony i nie występujezaden efekt piłki ani nadmierne zużycie amorów
pozdrawiam :hmm:
Ja wypowiadam się na ten temat z czysto teoretycznej strony, ponieważ kilka razy spotkałem się właśnie z taką opinią. Twoje doświadczenie w tej kwestii pokazuje, że nie musi być zawsze tak jak ja napisałem, jednak nadal się uprę przy swoim, że nie jest to dobre połączenie. Może wszystko zależy od tego jakich amortyzatorów użyjesz, a może nie ma na to żadnej reguły: raz jest tak, a innym razem tak. W każdym bądź razie dobrze wiedzieć, że z takiego połączenia sprężyn i amortyzatorów coś jednak można sklecić. Co do twardości tego zawieszenia to właśnie chyba jedyny powód, dla którego nie zdecyduję się obniżyć swojego auta. :hmm:

: wt lip 31, 2007 18:41
autor: Afrodyzjusz
wolfzan, To połączenie jest optymalne gdyż ten model sachsa ma skrócony skok i jestnaprawde twardy. zgodze sie że przy zastosowaniu zwykłych nie daj boże olejowych amorów z allegro za 100 zl to może sie źle skończyć :)

: wt lip 31, 2007 18:43
autor: wolfzan
Afrodyzjusz pisze:wolfzan, To połączenie jest optymalne gdyż ten model sachsa ma skrócony skok i jestnaprawde twardy. zgodze sie że przy zastosowaniu zwykłych nie daj boże olejowych amorów z allegro za 100 zl to może sie źle skończyć :)
Właśnie do tego zmierzam, że przy zastosowaniu zwykłych najtańszych amorków nie będzie to dobre.