silenik niby chodzi równo,ale kopci czarnym dymem sadza..na wiekszych obrotach zacina sie jakby nie umiał przepalić paliwa..(raz zatankowałem na statoil i sie zaczelo).teraz go nie umiem doprowdzic do normalności..wymienilem swiece,kable,kopulke,filtry paliwa i powietrzea,w sumie wszystko co by bylo odpowiedzialne za spalanie..moze byc ze w baku zostal jeszcze jakiś syf z paliwa?
POMOCY


