Stacyjka
: pt maja 25, 2007 16:26
Witam,
Ostatnio przez pare dni przekręcanie kluczyka w stacyjce stało się bardzi ciężkie. W pewnym momencie po wyciągnieciu kluczyka zobaczyłem że przyczepił się do niego malutki okrągły magnesik. Teraz kluczyk obraca się znowu lekko ( jak nie bardziej :/ ). Nic nie rozbierałem, ani nie psikałem preparatami. Auto odpala normalnie i nie ma efektu immobilajzera (nie gaśnie po uruchomieniu) - niby wszystko normalnie, ale czy nie rozsypie mi się to teraz? Poradźcie dobrzy ludzie na co się przygotować lub za co się zabrać. Z góry dziekuje i pozdrawiam.
Ostatnio przez pare dni przekręcanie kluczyka w stacyjce stało się bardzi ciężkie. W pewnym momencie po wyciągnieciu kluczyka zobaczyłem że przyczepił się do niego malutki okrągły magnesik. Teraz kluczyk obraca się znowu lekko ( jak nie bardziej :/ ). Nic nie rozbierałem, ani nie psikałem preparatami. Auto odpala normalnie i nie ma efektu immobilajzera (nie gaśnie po uruchomieniu) - niby wszystko normalnie, ale czy nie rozsypie mi się to teraz? Poradźcie dobrzy ludzie na co się przygotować lub za co się zabrać. Z góry dziekuje i pozdrawiam.