Takie male pytanko dotyczace plywaka

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
miś fazi
_
_
Posty: 6627
Rejestracja: ndz cze 11, 2006 13:01
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: miś fazi » ndz mar 25, 2007 15:53

robisz to na trzech tranzystorach BC 177 i jednym BC107 oraz jeden pod obciązenie np. BD 460 , jeden potencjometr montazowy ( podkówka) i pare elementów takich jak kondensatory i rezystory , jak znajde schemat to Ci podeśle , ale nie obiecuje , bo w moim archiwum to dziada z babą nie znajdzie , ale to Ci zrobi każdy elektronik amator , podkówa jest do regulacji wyzwolenia bazy tranzystora BC 177 w zalezności jak chcesz ustawic sobie rezerwe ( chodzi o opór orginalnego pływaka co masz w baku)



Awatar użytkownika
worms
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 13:06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Post autor: worms » ndz mar 25, 2007 17:52

kolizebo pisze:
worms pisze:Witam.
Ze swojej już 40 letniej praktyki wiem, że niedobrze jest jeździć na koncówce zbiornika ponieważ w zbiorniku zbieraja sie z biegem czasu jakieś zanieczyszczenia i woda ktore to przy koncówce sa mimowolnie zasysane do gaźnika i potem są problemy.
Zbiornik paliwa najlepiej zawsze starać sie by był zatankowany do pełna wówczas nie zbiera sie w nim woda która skrapla sie w zbiorniku gdy jest prawie pusty.
Ja zawsze staram sie jak juz ktoś przedemna pisał tankowac do pełna a przy połowie gdy jestem w poblizu jakiejś stacji paliw znowu tankuje i zawsze do pełna.
Kiedys będąc jeszcze młodym taż tankowałem tak za pere złotych do czasu jak kiedyś nocą będąc na trasie byłem przekonany ze zatankuje paliwo w najbliższej miejscowosci a okazało sie ze CPN był zamkniety i zamiast czekac do rana, zaryzykowałem dalszą jazdę i pojazd zatrzymał sie w połowie drogi pomiedzy dwoma miejscowosciami gdzie były CPNy do kazdej około 20 km i jak na złość idąc na pieszo do tej nastepnej miejscowości nie złapałem zadnej okazji. I od tamtej pamiętnej chwili zawsze tankuje swoje autko do pełna.
Pozdrawiam
Witam. Z tą wodą i syfami w baku to masz rację i wiadomo, że lepiej mieć paliwko w baku niż nie mieć :grin: Ale powiedz mi co zrobić jak na przykład kogoś nie stać zalewać za każdym razem do pełna? :crazy: Niestety żyjemy w takim kraju, że bardzo nas boli jak widzimy wskazanie dystrybutora. Tu nie Ameryka :jezor: Pozazdrościć Ci tylko braku problemów finansowych :bigok: Pozdrawiam, student PL.
PS a na wodę w baku ponoć jest sposób - szklanka denaturatu na bak paliwa i się przepali :)
Witam i przyznaję Ci racje ze tu nie Ameryka. Nie masz mi czego zazdrościć bo jak wiekszość a szczególnie emerytów mam i ja problemy finansowe, lecz jak mówi stare przysłowie "Nie od razu Kraków zbudowano" tak i ja nie od razu miałem pełen zbiornika paliwa i zamiast tankowac piwko czy inne trunki w swój zbiorniczek lałem paliwko do mojego autka i tak doszłem pierwszy raz do pelnego zbiornika i teraz nie czekając nigdy dna w stacjach paliw też płacę 30 do 50 zetów i zawsze zbiornik mam pełny. To jest prosty rachunek nieprawdaż ?
A ta szklanka deneturatu lana do baku też kosztuje i oczywiscie że przepali tylko pytanie co miedzy innymi oprócz tej wody przepali ?
Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem chszczenia paliwa to tak samo jak poszedłyś do pabu i zamówił piwko a barman podał piwko ochszczone wodą i co smakowało by ?
Nie chciałbym takiego piwka i tak samo autko nie chce takiego paliwka...
Pozdrawiam :pub:



Awatar użytkownika
kolizebo
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 103
Rejestracja: pn mar 19, 2007 12:16
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Post autor: kolizebo » wt mar 27, 2007 13:17

worms pisze:Witam i przyznaję Ci racje ze tu nie Ameryka. Nie masz mi czego zazdrościć bo jak wiekszość a szczególnie emerytów mam i ja problemy finansowe, lecz jak mówi stare przysłowie "Nie od razu Kraków zbudowano" tak i ja nie od razu miałem pełen zbiornika paliwa i zamiast tankowac piwko czy inne trunki w swój zbiorniczek lałem paliwko do mojego autka i tak doszłem pierwszy raz do pelnego zbiornika i teraz nie czekając nigdy dna w stacjach paliw też płacę 30 do 50 zetów i zawsze zbiornik mam pełny. To jest prosty rachunek nieprawdaż ?
A ta szklanka deneturatu lana do baku też kosztuje i oczywiscie że przepali tylko pytanie co miedzy innymi oprócz tej wody przepali ?
Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem chszczenia paliwa to tak samo jak poszedłyś do pabu i zamówił piwko a barman podał piwko ochszczone wodą i co smakowało by ?
Nie chciałbym takiego piwka i tak samo autko nie chce takiego paliwka...
Pozdrawiam
Popieram Cie z tym "Krakowem" :) Mnie też by nie smakowało dostać od razu fure za paredziesiąt tysięcy itd. Samemu się dorabiam i mam z tego dużo większą satysfakcję :D Od 3 lat sporadycznie spożywam napoje wyskokowe, a od kiedy mam autko to nie wydaje na nie kasy praktycznie wcale, po to żeby jeździć, i wcale mnie nie ciągnie :bajer: A z tym denaturatem to mówił mi kolega, że jest taki sposób i ludzie tak robią. Nic nie mówił, żeby powodowało to jakieś uszkodzenia podzespołów. I leje się jedną szklankę jednorazowo, a nie za każdym razem :) Nie obstaję twardo przy swoim, ponieważ dopiero się uczę "golfowania" :P Pozdrawiam!


It's better to burn out than to fade away!

greg

Post autor: greg » wt mar 27, 2007 13:22

kolizebo, tankowani epod korek ma jedną wadę - jak auto ukradna to złodzieje maja jeszcze długo na czym jeździć :bigok:



Awatar użytkownika
worms
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 13:06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Post autor: worms » wt mar 27, 2007 18:31

kolizebo pisze:
worms pisze:Witam i przyznaję Ci racje ze tu nie Ameryka. Nie masz mi czego zazdrościć bo jak wiekszość a szczególnie emerytów mam i ja problemy finansowe, lecz jak mówi stare przysłowie "Nie od razu Kraków zbudowano" tak i ja nie od razu miałem pełen zbiornika paliwa i zamiast tankowac piwko czy inne trunki w swój zbiorniczek lałem paliwko do mojego autka i tak doszłem pierwszy raz do pelnego zbiornika i teraz nie czekając nigdy dna w stacjach paliw też płacę 30 do 50 zetów i zawsze zbiornik mam pełny. To jest prosty rachunek nieprawdaż ?
A ta szklanka deneturatu lana do baku też kosztuje i oczywiscie że przepali tylko pytanie co miedzy innymi oprócz tej wody przepali ?
Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem chszczenia paliwa to tak samo jak poszedłyś do pabu i zamówił piwko a barman podał piwko ochszczone wodą i co smakowało by ?
Nie chciałbym takiego piwka i tak samo autko nie chce takiego paliwka...
Pozdrawiam
Popieram Cie z tym "Krakowem" :) Mnie też by nie smakowało dostać od razu fure za paredziesiąt tysięcy itd. Samemu się dorabiam i mam z tego dużo większą satysfakcję :D Od 3 lat sporadycznie spożywam napoje wyskokowe, a od kiedy mam autko to nie wydaje na nie kasy praktycznie wcale, po to żeby jeździć, i wcale mnie nie ciągnie :bajer: A z tym denaturatem to mówił mi kolega, że jest taki sposób i ludzie tak robią. Nic nie mówił, żeby powodowało to jakieś uszkodzenia podzespołów. I leje się jedną szklankę jednorazowo, a nie za każdym razem :) Nie obstaję twardo przy swoim, ponieważ dopiero się uczę "golfowania" :P Pozdrawiam!
Mówia, że najwiecej jest na swiecie lekarzy ponieważ powiedz kilku osobom że boli Cie naprzykład noga a już kazdy ktoremu to powiesz od razu daje rade co robić i jak leczyć i co
najgorsze każdy da inna rade.
Tak samo mozna porónać diagnozę którą postawiłó Ci kolega z tym denaturatem. Tak robia
nie kierowcy tylko jak mówia tak zwani ujeżdżacze pojazdów.
Żeby usunąć ze zbiornika wode i brud trzeba go wymontować i dokładnie umyć a nie lać do niego co popadnie, lecz paliwo które jest zgodne z instrukcją obsługi danego pojazdu. Taka jest moja rada.

Pozdrawiam

[ Dodano: Wto Mar 27, 2007 18:43 ]
greg pisze:kolizebo, tankowani epod korek ma jedną wadę - jak auto ukradna to złodzieje maja jeszcze długo na czym jeździć :bigok:
Co za brednie...
Jak byś chciał zwracać uwagę tylko na złodzieji to proponuje nic nie kupować zamknąć sie w domu w szafie pancernej tylko uwazaj bo moga Cie ukraść razem z tą szafą.
Co to za złodziej który porywa sie na stary samochód, przeciez to partacz a nie złodziej.
A gdy ten partacz kradnie samochód to widzi ile jest w nim paliwa ?
Stare przysłowie mówi: " jak kraść to miliony..."
Pozdrawiam



greg

Post autor: greg » wt mar 27, 2007 21:44

worms pisze:Co za brednie...
Jak byś chciał zwracać uwagę tylko na złodzieji to proponuje nic nie kupować zamknąć sie w domu w szafie pancernej tylko uwazaj bo moga Cie ukraść razem z tą szafą.
Co to za złodziej który porywa sie na stary samochód, przeciez to partacz a nie złodziej.
to co powiesz na złodzieja który mi ukradł mk2 GTD z 1985roku ??

[ Dodano: Wto Mar 27, 2007 9:55 pm ]
worms pisze:A gdy ten partacz kradnie samochód to widzi ile jest w nim paliwa ?
oj widzi widzi

[ Dodano: Wto Mar 27, 2007 9:56 pm ]
w moim prawie wszytsko wyjeździli(wyjmowałem zbiornik to wiem)



Awatar użytkownika
worms
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 13:06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Post autor: worms » wt mar 27, 2007 23:40

greg pisze:
worms pisze:Co za brednie...
Jak byś chciał zwracać uwagę tylko na złodzieji to proponuje nic nie kupować zamknąć sie w domu w szafie pancernej tylko uwazaj bo moga Cie ukraść razem z tą szafą.
Co to za złodziej który porywa sie na stary samochód, przeciez to partacz a nie złodziej.
to co powiesz na złodzieja który mi ukradł mk2 GTD z 1985roku ??

[ Dodano: Wto Mar 27, 2007 9:55 pm ]
worms pisze:A gdy ten partacz kradnie samochód to widzi ile jest w nim paliwa ?
oj widzi widzi

[ Dodano: Wto Mar 27, 2007 9:56 pm ]
w moim prawie wszytsko wyjeździli(wyjmowałem zbiornik to wiem)
I chcesz mi powiedzieć, że to autko na zdjęciu to jest ten stary poczciwy Golf II i że ma szklany zbiornik w którym z daleka widać ile jest paliwa ?
I jeszcze oddali pojazd gdy skończyło sie paliwo ?
Baju baju. Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, i.t.d.



greg

Post autor: greg » śr mar 28, 2007 13:02

worms pisze:I chcesz mi powiedzieć, że to autko na zdjęciu to jest ten stary poczciwy Golf II i że ma szklany zbiornik w którym z daleka widać ile jest paliwa ?
I jeszcze oddali pojazd gdy skończyło sie paliwo ?
Baju baju. Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, i.t.d.
no to słuchaj niedowiarku - posiadałem golfa Mk2 GTD 1985r. silnik 70KM - zakosili mi go z ogrodzonej, strzeżonej przez całą dobę posesji Nadlesnictwa (samochód nie był ubezpieczony) - po 1 miesiącu mójkolega z pracy znalazł resztki mojego samochodu w lesie - piszę resztki bo było brak:
1. silnika
2. skrzyni biegów
3. zawieszania
4. instalacji elektrycznej.
5.dzielonej kanapy
6.kół
Reszta w opłakanym stanie - zbiornik paliwa wyjmowałem (dostał go Jopasek). Buda bez zawiechy i silnika zgodnie zpolskim prawem nie jest samochodem i jest samochodem tj. nie mozesz jej ponownie zarejestroać ale nie skreśla ci go z rejestru doóki jej nie zezłomujesz. Musiałem zawieźć ją na złom i dostać papierek.
Więc nie pisz baju baju, bo za auto nie dostałęm żadnego odszkodowania, za pożyczone pieniadze kupiłem golfa 3 a po spłaceniu i odsprzedaniu golfa 3 kupiłem golfa 4 - którego widzisz na fotkach. W dzie poprzedzający kradziez byłem jeszcze nim w krakowie i szedł jak burza 160 (bez mandatów), auta szybko bym się nie pozbywał.



Awatar użytkownika
kolizebo
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 103
Rejestracja: pn mar 19, 2007 12:16
Lokalizacja: Kraśnik
Kontakt:

Post autor: kolizebo » śr mar 28, 2007 13:24

Ja nie mówie, że lanie pod korek jest złe czy dobre, wszystko zależy od preferencji użytkownika :) Jeżdżę na gazie, bo kupiłem autko z instalacją, zatem nie potrzebuję pełnego baku paliwa, tym bardziej, że mnie na to nie stać (poki co mam nadzieje:)) Od regeneracji parownika, czyli od jesieni zeszłego roku, odpalam golfa na paliwku, a jak silniczek złapie odpowiednią temperaturę, to "przepstrykuję" na gaz. Jak widzę, że kończy mi się waha to podjeżdzam na stację i dolewam za 20 -30 zł (patrz wyżej :grin: ) Myślę, że jak wyjdę już z długów jakie zaciągnąłem, żeby jeździć (czyli przede wszystkim OC w wysokości 1000zł - porażka :grrr: ) to będę tankował ze 20 l, jak się będzie kończyć to następne 20 itd :) Jak ktoś jeździ tylko na benzynie to rozumiem, żeby zalewać do pełna. Ale jak ktoś jeździ na gazie (jak ja) i benzyny mu potrzeba tylko na rozruch to raczej nie ma potrzeby zalewać do pełna bo samochód robi się 40 kg cięższy i troche minie zanim się to wyjeździ, lepiej dolewać częściej świeżej, tak gdzies po 20 l :jezor: Takie jest moje zdanie, szanuję wszystkie inne :) Pozdrawiam!

PS a co do kradzieży, to myślę, że kolega greg miał po prostu pecha bo trafił na niewyżytych łebków co kradną auto po to, żeby się powozić i zniszczyć a potem porzucić. U mnie na wiosze też było sporo takich przypadków. Golfów Mk2 raczej nie kradną na części bo się to nie opłaca, skoro części tanie. Istnieją oczywiście wyjątki z serii "bezmyślność prostego Polaka, który najpierw zrobi, a potem pomyśli" :P Kolega worms ma z tymi milionami rację, bo pójść siedzieć za auto warte (+ -) 4000zł to zakrawa o brak inteligencji :hmm:

[ Dodano: 28 Mar 2007 14:51 ]
greg pisze:to co powiesz na złodzieja który mi ukradł mk2 GTD z 1985roku ??
Współczuję Ci, że trafiłeś na idiotów. Mój kolega miał podobny przypadek. Kupił kiedyś opla astre za 8 tysięcy. Kase długo zbierał. To był jego pierwszy samochód, dbał o niego, istna igiełka. Stawiał go pod chmurką - na parkingu przed blokiem. Którejś nocy trafiło się trzech pijanych nieletnich, którzy włamali się do innego pojazdu i przywalili z dość dużą prędkością w samochód mojego kolegi. Łebkom się nic nie stało, wyszli bez szwanku, a opel poszedł do kasacji. Oprócz nadzoru kuratora gnojom nic nie zrobili, kolega musiał się potem prawować z ich rodzicami i dostał chyba ze 3000zł. Oczywiście AC nie miał wykupionego bo kto je wykupuje do kilkunastoletniego opla czy golfa? Pech jak cholera i cios spory dla człowieka, ale jak to mawiają - zawsze znajdzie się kretyn czy dwóch, żeby zepsuć Ci humor... Pozdrawiam.


It's better to burn out than to fade away!

Awatar użytkownika
worms
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 13:06
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Post autor: worms » śr mar 28, 2007 19:41

greg pisze:
worms pisze:I chcesz mi powiedzieć, że to autko na zdjęciu to jest ten stary poczciwy Golf II i że ma szklany zbiornik w którym z daleka widać ile jest paliwa ?
I jeszcze oddali pojazd gdy skończyło sie paliwo ?
Baju baju. Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, i.t.d.
no to słuchaj niedowiarku - posiadałem golfa Mk2 GTD 1985r. silnik 70KM - zakosili mi go z ogrodzonej, strzeżonej przez całą dobę posesji Nadlesnictwa (samochód nie był ubezpieczony) - po 1 miesiącu mójkolega z pracy znalazł resztki mojego samochodu w lesie - piszę resztki bo było brak:
1. silnika
2. skrzyni biegów
3. zawieszania
4. instalacji elektrycznej.
5.dzielonej kanapy
6.kół
Reszta w opłakanym stanie - zbiornik paliwa wyjmowałem (dostał go Jopasek). Buda bez zawiechy i silnika zgodnie zpolskim prawem nie jest samochodem i jest samochodem tj. nie mozesz jej ponownie zarejestroać ale nie skreśla ci go z rejestru doóki jej nie zezłomujesz. Musiałem zawieźć ją na złom i dostać papierek.
Więc nie pisz baju baju, bo za auto nie dostałęm żadnego odszkodowania, za pożyczone pieniadze kupiłem golfa 3 a po spłaceniu i odsprzedaniu golfa 3 kupiłem golfa 4 - którego widzisz na fotkach. W dzie poprzedzający kradziez byłem jeszcze nim w krakowie i szedł jak burza 160 (bez mandatów), auta szybko bym się nie pozbywał.

Ot i co Kolego poprostu miałeś pecha i co najgorsze najprawdopodobniej zrobił to ktoś kto Cie znał i wiedział jak pojazd jest zabezpieczany , co potwierdza fakt że w czasie kradzieży znajdował sie w ogrodzonej i strzeżonej przez całą dobe posesji.
Nic dodać i nic ująć poprostu pech i złośliwość ludzka, która niekiedy niestety ale nie ma granic...
Pozdrawiam



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 80 gości