Strona 2 z 2

: pt lut 24, 2006 11:24
autor: flatron316
ryba_71 pisze:Wynika z tego, że do zwykłego Diesla należało by założyć dwa zawory jeden na dolocie i jeden na powrocie.
TAK ALE RÓŻNE!!!

Ten na dolocie elektryczny ( bo ssie jak jest otwarty) a ten na zwrocie to taki zwykły który pozwoli żeby nadmiar paliwa wracał do zbiornika ale nie pozwoli żeby pompa pociągneła paliwo tym przewodem spowrotem a w dieslu zwykłym tak niestety się dzieje.
Ale jest to najmocniejszy patent na tych s****ów złodzieji :grrr: w dieslach normalnych.Nic lepszego nie ma .Ale i to da się obejść niestety :(

HEH znalazłem

o takie coś na zwrot
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=86169016
i już teraz chyba wszystko jasne :okej:

flat

: pt lut 24, 2006 11:51
autor: Kapibara
wlasnei sie mialem pytac czy cos takiego moze byc na zwrot ta sama aukcja. Tam slabo wytlumaczone jest czyli to zapobiega przeplywowi paliwa w druga strone co nie???


ominac to mozna podpianac kable z akumulatora dlatego trzeba elektrozawor ukryc, najlepiej zamontowac gdzies miedzy filtrem a bakiem, wiec autko troche pojedzie ja ksie zlodzije dostanei ale potem stanie

: pt lut 24, 2006 12:24
autor: flatron316
Kapibara pisze:wlasnei sie mialem pytac czy cos takiego moze byc na zwrot ta sama aukcja. Tam slabo wytlumaczone jest czyli to zapobiega przeplywowi paliwa w druga strone co nie???


ominac to mozna podpianac kable z akumulatora dlatego trzeba elektrozawor ukryc, najlepiej zamontowac gdzies miedzy filtrem a bakiem, wiec autko troche pojedzie ja ksie zlodzije dostanei ale potem stanie
Istota jego jest taka że puszcza paliwo w jedną stronę a w drugą nie .A zawory oba zamontować jest najlepiej pod podwoziem na przewodach paliwowych .No chyba że złodziej będzie się kładł pod samochód ale raczej go zostawi jak mu zdechnie po kilkuset metrach (niestety tu małe spalanie dieselka działa na niekorzyść prawowitego właściciela) w filtrze jest ropy na jakiś kawałek drogi (no chyba że w miarę użytkowania tak to sobie obcykasz że wyłączysz elektrozawór na dojeżdzie do domu-na tyle żeby zostało ON niedużo w filtrze i coby go nie zapowietrzyć i odpalić bez kłopotów potem)

pozdro flat

: pt lut 24, 2006 12:39
autor: ryba_71
Moim zdaniem są dwa rozwiązania, które powinny działać (patrz załącznik; ZZ-zawór zwrotny, ewentualnie elektrozawór, EZ-elektrozawór) . Mam tylko obawę co będzie się działo w ekstremalnych warunkach (czytaj wyprzedzanie), gdy elektrozawór w wyniku uszkodzenia odetnie nam paliwo.

[ Dodano: Pią Lut 24, 2006 11:45 ]
Załącznik do poprzedniej mojej wypowiedzi.

: pt lut 24, 2006 13:02
autor: Kapibara
to przewod zwrotny idzie z filtra paliwa a nei z pompy????

jak padnei elektrozawor to trzeba dolewac ropy do filtra i tak jechac predzej czy pozniej sie dojedzie

: pt lut 24, 2006 13:37
autor: flatron316
Będzie działac w obu przypadkach
Tylko w prawe rozwiązanie jest dla zupełnego głąba złodzieja bo jak jakiś ma pojęcie o samochodzie to :
1 Elektrozawór wypatrzy
2 poda mu napięcie z aku kabelkiem-albo
3 wywali elektrozawór i połączy wężyki paliwa-albo
4 połączy filtr paliwa z pompą dodatkowym wężykiem -
5 I GO :rotfl:

Chyba że zakładamy że twój car będzie brał amator jakiejś przejażdżki z laską to OK ale wtedy starczy ci odcięcie pompy wtryskowej -nie odpali to weżmie inny.

A odciąć paliwo w czasie wyprzedzania -jest taka możliwość ale równie prawdopodobna jak np. przepalenie bezpiecznika od elektrozaworu pompy wtryskowej albo w benzynie od cewki zapłonowej-ty decydujesz czy spokojniej wyprzedzasz czy śpisz :grin:

pozdro flat

: pt lut 24, 2006 13:50
autor: ryba_71
Fakt, że rozwiązanie jest widoczne, ale widział ktoś złodzieja samochodu przymierzającego się do jego kradzieży z walizką pełną narzędzi i akcesorii samochodowych, wsód których jest wężyk paliwa. Prędzej podepnie elektozawór do AKU niż zrobi obejście wężykiem. To zabezpieczenie jest po to aby utrudnić kradzież auta (zniechęcić złodzieja i zmusić go do porzucenia auta) a nie uniemożliwić na 100%kradzieży samochodu, bo takie rozwiązania są drogie i nie zawsze w 100% skuteczne.

: pt lut 24, 2006 14:24
autor: flatron316
ryba_71 pisze:Fakt, że rozwiązanie jest widoczne, ale widział ktoś złodzieja samochodu przymierzającego się do jego kradzieży z walizką pełną narzędzi i akcesorii samochodowych, wsód których jest wężyk paliwa. Prędzej podepnie elektozawór do AKU niż zrobi obejście wężykiem. To zabezpieczenie jest po to aby utrudnić kradzież auta (zniechęcić złodzieja i zmusić go do porzucenia auta) a nie uniemożliwić na 100%kradzieży samochodu, bo takie rozwiązania są drogie i nie zawsze w 100% skuteczne.
Zgadzam się z Kolegą co do tego że rozwiązan 100% nie ma wogóle .Jak system zabezpieczeń przerośnie złodzieji to cię na krzyżówce wysadzą z auta jak fura będzie tego warta :grrr:
Ale ja mówię o zabezpieczeniach w skali od małolata co chce sobie pojezdzić do złodzieja co pojęcie ma o samochodach ale lawetą nie dysponuje na którą ci wózek wciągnie no i o samochodach w stosunku do których z powodu ich wartości nikt ci pistoletu do głowy nie przystawi .
Ale uważam że jak już wydać kasę na zabezpieczenia to nie po to żeby je na wierzchu montować tylko tak żeby złodziejom na maxa utrudnić robotę .
A co do walizki z narzędziami to u mnie siedzieli w samochodzie 4 godziny i go rozbierali ale w końcu odjechali s****syny :grrr: więc narzędzia musieli mieć :grrr:

flat

: pt lut 24, 2006 14:35
autor: ryba_71
flatron316 skąd wiesz, że siedzieli 4 godziny i rozbierali Ci samochód - czyżbyś to widział i nie reagował?

: pt lut 24, 2006 14:44
autor: Kapibara
ryba_71 pisze:flatron316 skąd wiesz, że siedzieli 4 godziny i rozbierali Ci samochód - czyżbyś to widział i nie reagował?
testowal zabezpieczenia z bezpiecznej odleglosci hehe

: pt lut 24, 2006 14:49
autor: flatron316
HEHEHE

Bo dawno dawno temu...były takie czasy że wstawał człowiek rano ...do pracy chce jechać a tu patrzy -nie ma jego samochodzika(szczególnie to dotyczyło tych co miały tylko OC)...czarna rozpacz...normalnie załamka...ale potem dzwonił jakiś życzliwy uczciwy człowiek i mówił że spotkał taki samochodzik....jak się sam błąkał po mieście...przygarną zaopiekował się ...i za symboliczne parę tyś znależnego może powiedzieć gdzie on teraz stoi i tęskni za swoim panem...Wszak uczciwy ci on jest bo się zaopiekował a mógł nie i wtedy biedny samochodzik zabłąkałby się pewnie aż do Rosji czy cóś i słuch by o nim zaginął ...No więc co człowiek kochał swój samochodzik i płacił za opiekę temu dobremu człowiekowi ....i w końcu samochodzik do niego wracał ...

Kolego ryba_71 nikomu nie życzę aby tą bajkę miał przerabiać na sobie

Ale może to tylko bajka :grin:

: pt lut 24, 2006 19:05
autor: ben29
Witam, silnicyek mam 1,8 na wtrysku, a gdie jest pompka to kurde jeszcze nie wiem, ale jak patrzylem pod spod to chyba jest kolo zbiornika, o ile to to.

zaworek podlacze odzňdzielnie , nie z alarmem na pstryczek elektryczek :chytry: w jakims dobrze zakamuflowanym miejscu.


flatron316 pisze:Elektrozawór jest ok ale jaki masz silnik?bo nie znam tych oznaczen a nie chce mi się szukać :grin: Jak jest pompa w zbirniku paliwa to ok jak to zwykły diesel albo benzyna na gażniku to musisz doliczyć zawór zwrotny na przewód powrotu do zbiornika

flat

: pt lut 24, 2006 20:14
autor: flatron316
To pompę paliwa masz w zbiorniku- to koło zbiornika takia pucha to filtr paliwa.
I po tym możesz założyć elektrozawór i tu nie musisz dawać zwrotnego tylko kup taki odpowiedni (do pojemności silnika się je dobiera) bo te pompy silne są i może przepychać paliwo przez ten zawór dodatkowy .
flat

: pt lut 24, 2006 22:06
autor: pajakgdynia
ryba_71 pisze:Wynika z tego, że do zwykłego Diesla należało by założyć dwa zawory jeden na dolocie i jeden na powrocie.
Tylko po jaką ch... wydawać 100zł? Taki zawór JUŻ jest w pompie! I działa naprawdę dobrze (korzystam z niego jako dodatkowego immobilizera symulującego "zepsuty silnik" ;) )

A odnośnie takich patentów..
Znajomy miał spore problemy z czymś takim: samochód ciężko odpalał, "na benzynie" się dusił, być strasznie słaby, zdychał ("bo zimny"). Na gazie ok..
Przed długą trasą wybrał się na warsztat (ASO..). Tam okazało się, że "zaworek" się nie do końca otwierał (albo nie zamykał, a on nawet nie wiedział, że go ma), pompa się zacierała (podobno miała zdrowo ponad 50* jak podjechał nieświadomy niczego na warsztat). Podobno była cała seria Primer (czy innych Almer) w których takowy zaworek montowali..
Więcej szczęścia niż rozumu? Przy jakiej temperaturze benzyna się pali? Ja raczej nie chciałbym jechać taką "bombą" (zapłon benzyny + gaz w bagażniku.. szybka śmierć..)
Do własnych rozważań..