Strona 2 z 3

: wt maja 19, 2009 14:31
autor: wojtas3
drill pisze:trwalosc na podobnym poziomie... gazowki beda sztywniejsze czyli lepsze prowadzenie i mniejszy komfort...
Trwałość gazowego i olejowego jest na podobnym poziomie?
Mi chodzi o nasze drogi, żeby było względnie komfortowo przy wybieraniu tych cudownych miliardów dziur...

Poduszki zatem pewnie też... czyli pewnie komplet. Ze 300 nie moje jak podejrzewam.

: wt maja 19, 2009 15:09
autor: ŁukaszMan
Kolego ja do siebie wrzucałem takie amorki
http://www.allegro.pl/item617527622_amo ... stein.html
odboje i osłona
http://www.allegro.pl/item619125072_osl ... i_tyl.html
plus poducha amora tył FEBI sztuka 35-40zł.

Może troche drogi komplet ale wytrzymały i wiem że za rok mi się nie rozsypie.
Można kupić tańsze amorki ale jeśli masz w planach jezdzić tym autem to nie polecam:)
:pub:

[ Dodano: 19 Maj 2009 15:14 ]
Jak bedziesz zabierał się za wymiane,a wystąpią jakieś problemy czy watpliwosci podczas pracy to daj znać. Wymieniałem to juz tyle razy, że śni mi się to po nocach :helm:

: wt maja 19, 2009 15:23
autor: drill
Trwałość gazowego i olejowego jest na podobnym poziomie?
Mi chodzi o nasze drogi, żeby było względnie komfortowo przy wybieraniu tych cudownych miliardów dziur...
trwalosc to np fakt ze po 10 000 km nie zgubi oleju :D
co do komfortu to po tym jak piszesz sadze, ze jedynym slusznym wyborem beda olejowe (przy okazji nieco tansze od gazowych) poniewaz na gazowych czujesz jak gruboziarnisty jest asfalt, ze tak to powiem :D

: wt maja 19, 2009 15:27
autor: wojtas3
No też właśnie się nad tymi bilstein'ami zastanawiam.
Znalazłem komplet z odbojami i osłonami za 240PLNów.
Tylko jak znów mówicie, że większy komfort na olejowych - to może lepsze jednak jakieś olejowe monroe? Co by nie stukało, a jakoś przyjemnie się jeździło...
Plus rzecz jasna poduszki.

Myślę, że z wymianą sobie poradzę (ze wsparciem taty) na działeczce, w końcu tyle opisów, że wstyd by było sobie nie dać rady. Muszę się zaopatrzyć w puszkę WD40 tylko:))
ŁukaszMan pisze:Wymieniałem to juz tyle razy, że śni mi się to po nocach
Czemu "tyle razy" wymieniałeś? Wszyskie "tyle razy" w swoim aucie?? ;)

: wt maja 19, 2009 17:45
autor: drill
uwierz mi, ze jest kosmiczna wrecz roznica miedzy gazowo-oleojowym a olejowym jesli idzie o przenoszenie stanu drogi na tylek kierowcy i plastiki we wnetrzu :D

jesli auto nie sluszy do zabawy tylko do wozenia ludzi to bierz olejowe :D

: wt maja 19, 2009 20:03
autor: haps
olejowe moze i daja wiekszy komfort, ale jak ktos chce sie bujac jak na statku, to niech kupi sobie lagune czy inne auto francuzkie a nie niemca..

amor olejowy ma to do siebie, ze po wjechaniu w n-ta dziure olej zaczyna sie pienic i amor traci swoje wlasciwosci, staje sie miekki i robi sie "komfortowo" czyt. miekko..

amor olejowo gazowy, ma w sobie gaz ktory zapobiega spienianiu sie oleju i mamy przez dluzszy czas bezpieczna jazde po niebezpiecznych drogach..

a pojecie komfortowo to pojecie wzgledne i tyle.. kupuj olejowo gazowe bilsteina b4 i bedziesz mial git zawieszonko.. mam takie z tylu i jest naprawde dobrze.. w sam raz..

: wt maja 19, 2009 20:16
autor: drill
golf sam w sobie na seryjnym olejowym zawieszeniu jest bardzo sztywny...

Twoje slowa o "bujaniu" jak w starych francuzach to spore naduzycie ze tak to powiem :D

Sam mam komplet gazowek i jesli padna przed sprzedaza auta to zmienie je na kolejne gazowki... lubie kiedy auto jest precyzyjne i nie przeszkadza mi to ze czuje jak przejezdzam przez rzuconego na jezdnie peta ;)

autor watku jednak jest (po tym co pisze) bardziej wywazonym kierowca jesli chodzi o poglad na temat komfortu i nie zmieniam zdania co do wyboru olej/gaz-olej jaki stanowczo sugeruje..

: wt maja 19, 2009 20:24
autor: ziolo115
a moze te metalowe czapki juz szlag trafił, mówie o tych czapkach które spoczywaja od góry na spręzynie..

: śr maja 20, 2009 08:08
autor: wojtas3
ziolo115 pisze:a moze te metalowe czapki juz szlag trafił, mówie o tych czapkach które spoczywaja od góry na spręzynie..
To chyba najszybciej mogę sprawdzić bez rozbierania amortyzatora. Jak ocenić ich stan? Się je wymienia samemu? Jak tą część nazwać? Jakiś link na alledrogo?

[ Dodano: 20 Maj 2009 20:38 ]
Podniosłem dziś tył, żeby ukazał się amor... i ujrzałem masakrę:)) Odbojniki istnieją... w 50% :)) Generalnie to obejrzyjcie fotki...podciągnąłem trochę w dół ten odbojnik, bo był schowany u góry - tak w celu prezentacji ile go zostało - swoją drogą ciekawe dlaczego się tak rozsypał. Gdy go dotknąłem to miałem wrażenie że jest bardziej z gąbki niż z gumy... może tak wygląda 15 letnia guma? Pod tą osłoną plastikową jest oderwany drugi kawałek odbojnika. Obie strony wyglądają tak samo. Dziwne że jak do tej pory się nie zatarł amortyzator, nie?
Zatem prezentacja:

Obrazek

To chyba już mamy jasność, że odoboje i osłony na 1000% wymieniam, ale pewnie zrobię to razem z amortyzatorami - jak już się tam dobiorę, to szkoda dwa razy rozbierać, prawda?

Jakieś sugestie jeszcze?

Acha... a te gumy-poduszki u góry się koniecznie wymienia przy wymianie amorów, czy w zależności od zużycia? Tylko jak to ocenić? I jeszcze - jak sprawdzić bez rozbierania jakie mają być? Różne są do różnych modeli/silników/wersji/roczników? Bo gość dziś w sklepie na mnie dziwnie patrzył i niebardzo wiedział o co mi chodzi...

: śr maja 20, 2009 21:11
autor: drill
odboje sluza do ochrony wnetrznosci amortyzatora kiedy nagle łupnie w jakas wyrwe czy kraweznik... przy zwyklej jezdzie nie odczujesz roznicy czy jedziesz z nim czy bez.. a wyglada jak wyglada z racji wieku...

generalnie oslony i odboje to groszowy dodatek ktory ma chronic... jesli tylko to wymienisz to niczego nie zyskasz....

poduszki wystepuja w jednym rozmiarze... wymienia sie je rzadziej z racji tego ze nie musza tak pracowac jak te na przodzie auta (skrecajace sie kola)...

: czw maja 21, 2009 09:34
autor: ziolo115
ja miałem na myśli to: http://www.allegro.pl/item640049846_spr ... oledo.html U mnie po tkim zlewarowaniu auta wyglądało podobnie ale po wyjęciu amortyzatora okazało sie ze ta czapka jest na srodku tak wygnita ze w efekcie wyjąłem ja w dwuch częsciach. oględziny nic nie dały bo nie szło tego zobaczyć ale dopiero demontaz ukazał stan agonalny tego elemntu. patrząc na to zdjęcie moge powiedzieć ze odboje do wymiany na 100% bo włassciwie juz ich niema. poduszki zuzywają sie stosunkowo zadko ale za to ta czapka metalowa lubi sobie wyrdzewieć. jesli zdecydował bys sie na wymiane amortyzatorów to polecam bilsein taki jak na linku wymienionymk przez kolege wyzej.sam tez jezdze na takich i są rewelacyjne :)

: czw maja 21, 2009 11:04
autor: wojtas3
Tak właśnie zrobię. Komplet Bilstein'ów gazowych, nowe odboje i osłony, nowe gumowe poduszki do górnego mocowania, a jak rozbiorę w końcu ten tył to się przyglądnę tym "czapkom". Wczoraj jak podniosłem trochę tą gumową osłonkę to zobaczyłem, że na gwincie i nakrętce jest odrobinka (ale niewiele) rudej... Może faktycznie trafiło i te "czapki". W sumie koszt niewielki - myślisz ziolo115, żeby wymienić "profilaktycznie"?
Czyli w komplecie - amorek, odbojnik, osłona, poduszka gumowa i ta "sprężyna tależowa vel czapka"... o czymś zapomniałem?

: czw maja 21, 2009 21:06
autor: ziolo115
jeśli tylko masz taą mozliwość kupic to to jasne ze wymień. z elementów do wymiany to chyba wszystko... jesli kupisz odboje to ta osłona która jest na zdjęciu jest moim zdaniem ok, jesli jest nie połamana to nie powinno jej nic byc. odbój czyli ten bałwanek wsówasz do tej osłonki zwężającym sie koncem i w odboju jest juz wycięty taki kanałek do którego spasuje sie odbój. a więc w osłonie którą widze na zdjęciu bałwanek wchodzi od góry na około 1 cm i tak zostaje.

: pt maja 22, 2009 09:09
autor: drill
kup tez dolny talerzyk bo to grosze a przekladanie starego to niepotrzebne babranie sie...