Od dlugiego czasu mam problemy z przeplywomierzem w moim MK2 1.3 NZ.
Zimny silnik odpala bez problemow, jednak nagrzany z duzym oporem i pompowaniem gazu lub wogole nie odpala...
Wiem ze spowodowane jest to uszkodzonym przeplywomierzem gdyz juz byl naprawiany 2 razy i znowu po kilku miesiacach problem powrocil. Chcialbym go wymienic dopiero za 2 miesiace ze wzgledu na ograniczone fundusze w tym momencie. Czy do tego czasu moge go odlaczyc (kabelek) i jezdzic bez niego ? Jaki bedzie to mialo wplyw na prace samochodu/spalanie ? Czy lepiej zostawic tak jak jest teraz i czasami troszke pokatowac rozrosznik ?
Odlaczenie przeplywomierza
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
- Paweł Marek
- V.I.P.

- Posty: 26259
- Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
- Lokalizacja: Biertowice, Małopolska
Bawiłem się teraz dwa dni przeplywką w moim 2E (podobna) bo mi nawalił. Stwierdziłem że jeśli w czasie pracy silnika na wolnych wyciągnie się wtyczkę od niego to silnik gaśnie, ale jeśli zapalam na odłączonej wtyczce to chodzi (pewnie komputer jakiś tryb awaryjny przyjmuje), tyle że obrotu szwankują, wahają się i silnik nie ma elestyczności zupełnie na niższych obciążeniach. Ale przy gazie do dechy ciągnie jak z przepływką.Nie wiem ile by palił, pewnie ze 20 l.
Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 126 gości

