witam, mam pewnien uciazliwy problem akurat fura jest mi bardzo potrzbena a tu spalil sie alternator, zmienilem go i szczotkotrzymacz a teraz mi auto nie chce dzialac, chwile po zmianie bylo dobrze a po kilku km sie popsulo
otoz sprawa ma sie tak ze jak go zapale i za chwle wlacze swiatla to gasnie, ale jak chwile pochodzi to juz nie, natomiasta jechac sie nim nie da, nie ma sily ruszyc, ledwo co sie toczy,jak juz ruszy to idzie normalnie, ale na np jak wrzuce luz czy wcisne sprzeglo to obroty leca do zera i czasami gasnie a czasami podbije do 900, jak juz stane np na skrzyzowaniu to go na gazie trzymac bo rowniez gasnie. I tak kurde nie moge sobie z tym poradzic, alertnator laduje, sysko dziala, swiece nie sa czarne. jak mi zbaraklo pradu w trasie to jakies 10km przyjechalem tak ledwo ledwo, powiedziano mi ze moglem uszkodzic kompa albo silnik krokowy i dlatego takie cyrkii. znowu inni twierdza ze mam juz zjechany akumulator i po prostu nie wyrabia alternator z ladowaniem i dlatego brakuje mu produ i nie ma sily jechac, kontrolka od ladowani sie nie swieci.
kurde nie wiem juz co z tym zrobic, sprawdzilem syskie kable kostki tp moze macie jakies inne ciekawe pomysly ???
nie ma sily jechac, prad gubi czy co :/
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Re: nie ma sily jechac, prad gubi czy co :/
Jakby niebyło ładowania to by się lampka świeciła, pod warunkiem że jest podpięta ! taki kabelek do alternatora - czy świeci przy włączonym kluczyku jak jeszcze silnik nie chodzi ?robal264 pisze:witam, mam pewnien uciazliwy problem akurat fura jest mi bardzo potrzbena a tu spalil sie alternator, zmienilem go i szczotkotrzymacz a teraz mi auto nie chce dzialac, chwile po zmianie bylo dobrze a po kilku km sie popsulo
otoz sprawa ma sie tak ze jak go zapale i za chwle wlacze swiatla to gasnie, ale jak chwile pochodzi to juz nie, natomiasta jechac sie nim nie da, nie ma sily ruszyc, ledwo co sie toczy,jak juz ruszy to idzie normalnie, ale na np jak wrzuce luz czy wcisne sprzeglo to obroty leca do zera i czasami gasnie a czasami podbije do 900, jak juz stane np na skrzyzowaniu to go na gazie trzymac bo rowniez gasnie. I tak kurde nie moge sobie z tym poradzic, alertnator laduje, sysko dziala, swiece nie sa czarne. jak mi zbaraklo pradu w trasie to jakies 10km przyjechalem tak ledwo ledwo, powiedziano mi ze moglem uszkodzic kompa albo silnik krokowy i dlatego takie cyrkii. znowu inni twierdza ze mam juz zjechany akumulator i po prostu nie wyrabia alternator z ladowaniem i dlatego brakuje mu produ i nie ma sily jechac, kontrolka od ladowani sie nie swieci.
kurde nie wiem juz co z tym zrobic, sprawdzilem syskie kable kostki tp moze macie jakies inne ciekawe pomysly ???
Jeśli to jest ok, to spróbuj poprawic kable do świec, cewki, kopułkę, zobacz czy wszystko jest ogólnie OK, czy jest iskra itp. możesz też poszukac przebic, delikatnie psikając na te układy wodą i szukając iskier (najlepiej nocą).
Czy jak zapalisz i zostaje na luzie powyżej 2-3 minut to chodzi OK ? Czy coś nie gra ?
Czy jak przerywa to kopci ?
TDPower
- robal264
- Forumowy spamer :)

- Posty: 2140
- Rejestracja: pn lis 28, 2005 22:46
- Lokalizacja: Małkowice
- Kontakt:
nie kopci,alternator dziala dobrze bo zalozylem nowy, lampka sie nie swieci, tzn tak jak mowisz zapala sie jak przekrece kluczyk ale po odpaleniu gasnie, dlatego nie stawiam aby to bylo z braku pradu,ogolnie to jest tak ze jak jest zimny to sie tak dzieje, jak juz osiagnal temperature to bylo ok,choc rano jak jechalem do pracy bylo na odwrot zimny cacy cieply nie cacy
Powiedziano mi ze aku moze byc stary (i jest ja to wiem
) moze byc uszkodzony i nie trzyma pradu przez co alternator nie wyrabial stopil sie jakis tam plastik i bylo mega zwarcie
wymienilem dzis aku jutro jak pojezdze to bede wiedzial czy to on czy nie
sprawdzalem syskie kable itp itd i niby bylo by ok
dzieki za pomoc i jak masz jakies pomysly to pisz
Powiedziano mi ze aku moze byc stary (i jest ja to wiem
sprawdzalem syskie kable itp itd i niby bylo by ok
dzieki za pomoc i jak masz jakies pomysly to pisz
- Lipek81
- Mistrz KieroVWnicy

- Posty: 4677
- Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
- Kontakt:
Czy inne urządzenia elektryczne działają ok? Dzis mialem taką przygodę, że samochod mi nie chcał zapalić - rozładowany akumulator (rozrusznik tylko pykał, albo tak dziwnie "trzeszczał"). Najlepsze jest to, że nie zapalił mi nie z rana, ale w środku dnia - pół godziny wcześniej zapalił bez problemu, ale podczas jazdy wyłączyło mi się radio, a potem zauważyłem, że kierunki mi nie mrugają, tylko kontrolka świeci światłem ciągłym. Okazało się, że alternator nie ładował akumulatora - lecz kontrolka od ładowania nie świeciła - przyczyną było przerdzewiałe (przetarte chyba też) kółko pasowe alternatora. Niby alternator się kręcil podczas pracy silnika, ale nie ładował, a lampka ładowania była zgaszona.
- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.
Nie sądzę aby to było przyczyną. Kiedyś rozładowałem aku do zera. Po odpaleniu jechal normalnie.Alternator jeśli jest sprawny i ładuje powinien dać wystarczającą ilość prądu. Na forum opisywno przypadki kiedy auto jechało lub nie w zależności od temperatury silnika.Przyczyny :cewka, czujnik halla.Po nagrzaniu działy się z nimi różne rzeczy. Usterka o tyle uciążliwa,że pojawia się i znika.robal264 pisze:mam juz zjechany akumulator
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 77 gości


