skoro
Buniek85, tak mówi to tak zrób. Z przegrody między kabiną a sinikiem wychodzą obok siebie 2 węże o średnicy około 3 cm. To są węże nagrzewnicy. Trzeba by rozłączyć ten, który wchodzi na króciec z boku głowicy silnika, tylko że wtedy płyn będzie uciekał i trzeba będzie dolać pewnie ze 2 l. Ale skoro nie wiesz gdzie się go wlewa ( co nie musi nikogo dziwić,bo nie każdy od razu wszystko wiedział

) to może poprostu masz go za mało?Po prawej stronie przy przegrodzie między silnikiem a kabiną, stojąc przodem do otwartej komory silnika,jest okrągły zbiorniczek z zakręcanym czarnym płaskim korkiem ( albo w starszych samochodach taki kanciasty ) i od niego idzie cienki wężyk do chłodnicy,czyli do przodu auta.To jest zbiorniczek płynu. Ma on opisy min i max i właśnie do max na zimnym silniku powinno być nalane płynu ( np. borygo ).Jeśli nie ma płynu wogóle, to moze poprostu obieg się zapowietrza? Wtedy trzeba dolać do max i odpalic silnik,i jak chwile pochodzi dać gazu utrzymywać około 2500 obrotów.Wskaźnik temperatury powinien przektoczyć drugą - środkową kreskę, i kedy będzie dochodził do trzeciej, powinien się włączyć wentylator na chłodnicy. To będzie znaczyć,ze otworzył się termostat i otworzył obieg.Zgasisz silnik.Jeśli ubędzie płynu, to poczekasz aż ostygnie, bo na gorącym jest w obiegu ciśnienie i możesz się oparzyć, odkręcisz korek i dolejesz płynu do max.Uważaj,żeby nie przegrzać silnika, czyli ,żeby wskazówka nie poszła na czerwone pole, około 3 kreski powinien włączyć się wentyltor i schłodzić silnik,tak,że spadnie trochę powyżej drugiej. Niektóre gofry, nie wiem czy JR też, miały oddzielny termostat na nagrzewnicę i jakieś dziwne połączenia węży, o których tylko słyszałem. Weź cyfraka i zrob mi fotę komory slnika i zbiorniczka tak jak jest i puść mi na email?