Mam pytanie do Was.
Kiedys mialem Poldka i kupiłem do niego nowy akumulator, Varta bodajże.
Akumulator jezdił w samochodzie około 1 roku i potem samochód powedrował na remeryture (do kasacji) a akumulator stoi sobie od 3 lat nie ruszny w garazu u rodziców.
Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Reanimacja akumulatora.
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Re: Reanimacja akumulatora.
jak nie spróbujesz sam to nie będziesz wiedział,Jerzas pisze:a akumulator stoi sobie od 3 lat nie ruszny w garazu u rodziców.
Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac?
generalnie Ci powiem że jak stał i nie był nawet doładowywany przez te 3 lata
to długiego żywota nie będzie miałnawet po zmianie elektrolitu mu nie dam,
jak już to jedź gdzieś do zakładu który naprawia akumulatory (chyba w W-wie jest taki ?
i tam Ci sprawdzą zmienią elektrolit i napewno powiedzą ile dają mu jeszcze czasu na życie
remontuję, buduję łodzie, kajaki, canoe i jachty np. Mazurek650 -proszę pytać :)
Sharan - AFN
Sharan - AFN
na pewno mu nie pomoglo to stanie, wg mnie mozesz sobie juz go darowac, zwlaszcza jak teraz jest ponizej zeraJerzas pisze:Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac
to juz chyba lepiej kupic nowy za 150 zl i miec spokojRobertP pisze:jak już to jedź gdzieś do zakładu który naprawia akumulatory (chyba w W-wie jest taki ? )
i tam Ci sprawdzą zmienią elektrolit i napewno powiedzą ile dają mu jeszcze czasu na życie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 104 gości


