Pierwszy problem to taki, ze auto mi gasnie w dni wilgotne. Juz o tym pisalem, ale nadal z tym walcze i jakos zwalczyc tego nie moge. Auto zawsze gasnie po przejechaniu okolo 20 km (do czasu nie przejechania tych okolo 20 km wszystko jest OK, nawet jak jest wilgotno i pada) traci moc, przerywa i zapalaja sie kontrolki, no i gasnie. Swiece nowe, kable WN nowe, kopulka z paluchem nowa, cewka nowa, zaplon ustawiany. Mechanik twierdzi, ze to czujnik halla ale przeciez czujnik jakby byl walniety to by na rozgrzanym nie palil. A on jak mi zgasnie to za kilka sekund zapala i moge jechac dalej (wtedy chodzi juz poprawnie). Jak zapytalem mechaniora czy to kable to powiedzial, ze jakby to byly kable to by ciagle w wilgoci przerywal, zaraz po odpaleniu bylyby problemy. U mnie tego nie ma... wiec juz sam nie wiem. Ma ktos jakies pomysly co ew. moge jeszcze zrobic? Wlozylem juz sporo kasy i nadal nic... :/
Drugi problem to taki, ze dzisiaj jadac zaczely mi przygasac swiatla, zaczely przygasac zarowka od oswietlenia zegarow no i zaczela mrygac kontrolka ladowania. Trwalo to jakies 2-3 min. Pozniej wszystko wrocilo do normy. I zas zalaczylo sie to spowrotem na kilka sekund jak auto zgasilem i zapalilem od nowa. Co to moze byc?
Czy mozliwe jest aby cewka padla? Najwidoczniej wydaje mi sie ze tak, bo objawy sa takie same jak wczesniej (przed wymiana cewki). Jesli juz padla to jest jakas mozliwosc w samochodzie aby "cos" niszczylo cewke?
Mrygajaca kontrolka ladowania, gasniecie w wilgotne dni.
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 187 gości
