Rano odpalam autko, pali pieknie, obroty 1000 na ssaniu i jest ok, wsiadam do autka jedyneczka i sobie jade, no i problem zaczyna sie za kilkasetmetrow, nie wiem moze na 2 czy na 3 ja mu wciskam gaz a ten zaczyna szarpac i ma takie obiawy jakby nie dostawal paliwa, zdarza mu sie zgasnac naet czasem, nie wiem co jest grane Jezdze na razie na benzynce zeby go troszke przepłukac ( okolo 300 KM juz smigam na Pb) , dzieje sie to tylko wtedy jak jest auto jeszcze w miare zimne, pozniej jak sie nagrzeje to jest wszystko ok, ale zanim to sie stanie to mnie tak wytrzesie a o silniku juz nie mowie ktory chce wyskoczyc z mocowan. Co to moze byc? Kable , Swiece wymienione kilka dni temu, obstawialem filtr paliwa, wiec tez wymienilem i nie ustało,aaa i jeszcze jedno za 50 zl pB to jest ok 13 L przy cenach moich przejechalem 140 km w cyklu mieszanym , czy to jest ok? bo wiecie daaaawno nie jedzilem na PB wiec sie juz nie orientuje
Pozdrawiam.


