Było jak w temacie wymieniłem kopułke palec świece i nic hmm chciałem brać sie już za przepustnice aż któregoś pięknego dnia podniosłem maske i wsłuchałem sie w prace silnika
usłyszałem świst powietrza i zaczołem szukać okazoło sie że na rórce z kolektora do serwa jest kruciec na którym powinien być taki kapturek , oczywiście był on już sparciały i zasysało powietrze zatkałem go palcem i



