[mk2]Czy zostawic te kable?

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
Bordos
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 226
Rejestracja: sob lip 29, 2006 13:44
Lokalizacja: Gda

[mk2]Czy zostawic te kable?

Post autor: Bordos » pt wrz 22, 2006 23:12

Ostatnio przez jakis czas nie działało mi oświetlenie kabiny i zegar cyf. przez to że ciale miałem zwarcie na bezpieczniku, wiec dobrałem się do skrzynki z bezpiecznikami i zajżałem do tunelu środkowego.
Znalazłem ( odziwo ) dwa alarmy ( zaden nie jest sprawny ) oraz wiele kabli, które wyraźnie nie są fabryczne. Jest też chyba z 10 oprawek do bezpieczników, niektóre wraz z bezpiecznikami.

Posprawdzałem miernikiem, i ani w po zapłonie ani bez niego na więkoszości tych kabli nie ma napięcia.

Pytanie jest wiec czy mogę je spokojnie wszystkie poodłączac i powyciągac, czy lepiej je tam zostawic.

W aucie działa jedynie centralny zamek, który zamierzam przerobic zeby działał też z pilota, a nie tylko kluczyka.

Pozdr.



Awatar użytkownika
stonefree
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4033
Rejestracja: wt lut 15, 2005 19:39
Lokalizacja: WO
Kontakt:

Post autor: stonefree » pt wrz 22, 2006 23:51

Jeżeli to są stare nie dające się naprawić alarmy, to wszystko bym wylutował i dokładnie poizolował przewody.



Awatar użytkownika
juby
Forum Master
Forum Master
Posty: 1231
Rejestracja: wt lut 14, 2006 20:43
Lokalizacja: WWL
Kontakt:

Post autor: juby » pt wrz 22, 2006 23:57

Bordos, zobacz gdzie te kable się kończą. Jak gdzieś w centralce bezpieczników i są poodłączone to powywalaj to. Ja bym to wszystko powyciągał i wypruł wszystkie kable które do tego idą. Tylko najpierw sprawdz czy jak odepniesz wszystkie przewody samochód zapali, bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona.


Frakcja Proud Member

Awatar użytkownika
stonefree
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4033
Rejestracja: wt lut 15, 2005 19:39
Lokalizacja: WO
Kontakt:

Post autor: stonefree » sob wrz 23, 2006 08:07

juby pisze:bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona
Przeważnie jest przecięty czarny gruby przewód do rozrusznika przy stacyjce.Wywal z jego obwodu przekaźnik i dobrze oba końce zlutuj.jezeli nie odcina rozrusznika, to poprostu trzeba pewnie polutować przewody poprzecinane przekaźnikami wiszącymi na przewodach.



Awatar użytkownika
miś fazi
_
_
Posty: 6627
Rejestracja: ndz cze 11, 2006 13:01
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: miś fazi » sob wrz 23, 2006 09:10

chyba ze ktoś zakładał alarm i dorabiał imobilaizer , nie masz czegoś takiego ze jak zapalasz auto to musisz coś włożyć albo czegoś dotknąć jakimś magnesem?



Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » sob wrz 23, 2006 09:26

Być może te kable można by wykorzystać do miontażu nowego alarmu. Ale trzeba by wiedzieć który do czego jest podpięty. Nie obejdzie się bez odrobiny znajomości instalacji elektrycznej. Więc jeśli nie czujesz się na siłach to lepiej zostaw to w spokoju, bo przekaźnik od blokady o którym stonefree pisze może być nie na zewnątrz ale wenątrz centralki któregoś alarmu, i jeśli odłączysz całkiem kable to możesz nie uruchomić auta.


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

Awatar użytkownika
miś fazi
_
_
Posty: 6627
Rejestracja: ndz cze 11, 2006 13:01
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: miś fazi » sob wrz 23, 2006 09:32

no wlaśnie o to chodzi a potem problem



Awatar użytkownika
Lukassso
Forum Master
Forum Master
Posty: 1366
Rejestracja: ndz lut 19, 2006 19:42
Kontakt:

Post autor: Lukassso » sob wrz 23, 2006 10:31

U mojego dziadka w MK1 GTI też były w tunelu środkowym jakies wydziwnienia. Razem z wujkiem powywalaliśmy to i golferek nawet lepiej odpalał. Ja bym radził zobaczyć do czego ida te kable. Nawet tydzien temu u sąsiada w aucie (nowy nabytek) jakis burak robił immobilajzer. Był jakies przekaźniki wypalone kostki spalone kable itp. Wywaliliśmy to też czym prędzej (zaznaczam ze znam się na instalacjach elektrycznych) i furka też lepiej odpala. Zebbyś mieszkał blizej to bys do mnie przyjechał i byśmy wywalili te instalkę z golfika.

[ Dodano: 23 Wrz 2006 10:35 ]
Aha dodam że w tym immobilajzerze była taka leda czerwona a pob nią takie trzy kołecki które można było przcisnąć. Zauważyłęm że to było odpiete i tylko leda mrugała a wyłączenie immobilajzera obbywało się przez dotknięcie magnesem do jednej z zaslepek (był tam taki styk) Oczywsita immobilajzer już nie działa bo u poprzedniego właściciela został zjarany.


Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 93 gości