witam,
a wiec tak: po przeczyszczeniu przepistnicy jak pisalem wczoraj obroty dalej faluja...napisaliscie zeby pojechac i wykasowac bledy i zaadoptowac przepustnice...
dzwonile po warsztatach i podpiecie pod kompa wacha sie okolo 120 zl. zlalazlem obok siebie serwis cianciary, zadzwonilem i powiedziano mi zebym narazie sam zdjal kleme minusowa i zrobil reset i pojedzil pare dni i moze sie sama przepustnica zgra z kompem...jak to nie podziala to przyjechac na podlaczenie kompa i wykasowanie bledow...
czy jest taka mozliwosc ze po moim resecie i jedzie przez kilka dni przepustnica sie zestroi po czyszczeniu z kompem i przestanie falowac??
dzis zrobilem reset i poczekamlem na wolnych obrotach az sie wlaczy wiatrak...zobaczymy co bedzie potem...
ps cianciara wezmie za podlaczenie i kasowanie bledow 60zl...to chyba dobra cena,,,
pozdrawiam
[mk3] samodostrojenie sie przepustnicy i kompa?prawda?
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Jak odpiąłeś klemę to raczej ci już żadnych błedów nie muszą kasować boś je sam wykasował właśnie tym odpięciem klemy. Po takim manewrze silnik startuje ze standardowymi ustawieniami i w zasadzie już powinna być różnica odczuwalna. A już na pewno jak go trzymałeś do właczenia wentylatora.
Chyba że nie jest to wina przepustnicy tylko np sondy lambda albo zużytego rozdzielacza zapłonu? Tu odczytanie błedów powinno pomóc - o ile coś się zarejestrowało.
Co do ceny - no za coś muszą żyć, ale ja za te 60zł to zrobiłem sobie swój interfejs diagnostyczny i jeszcze mi zostało
Chyba że nie jest to wina przepustnicy tylko np sondy lambda albo zużytego rozdzielacza zapłonu? Tu odczytanie błedów powinno pomóc - o ile coś się zarejestrowało.
Co do ceny - no za coś muszą żyć, ale ja za te 60zł to zrobiłem sobie swój interfejs diagnostyczny i jeszcze mi zostało
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 355 gości





