Piszę co było, może komuś się przyda na przyszłość, jak nie będzie mógł zlokalizować problemu. Otóż były dwie usterki:
1. pękła guma na poduszce pod przepustnicą.
2. ciekawostka - przetarł się wężyk podciśnieniowy, taki króciutki kawałeczek - przez niego silnik ssał lewe powietrze i przez to obroty wariowały.
Ciekawostką jest spalanie w czasie jazdy podczas takiej awarii - 12l/100km
