Jestem tu nowy i w zwiazku z tym pragne sie przywitac z dotychczasowymi forumowiczami. Nie jestem jakims maniakiem tuningu, czy cos z tych rzeczy, bo moj "bolid" nie nadaje sie to tego typu zabiegow, niestety. Jednakze samochodzik jest zrodlem wielkiej radosci dla mnie.
W zwiazku z tym, ze moj srodek lokomocji troche niedomaga ostatnio, to licze na Wasza pomoc badz ewentualne porady, czym sie zainteresowac, niestety na forum nie znalazlem odpowiedzi na moje pytania.
Mianowicie: mam golfa 2 silnik o pojenmnosci 1.3, seria MH - gaznikowy, z instalacja gazowa LOVATO (chyba tak sie pisze). Silnik ma 224 tysiace kilometrow przebiegu. Jezdze raczej spokojnie (niestety nie wiem jak poprzedni wlaciciel, ale tez raczej nie zajezdzal samochodu), ja zas przejechalem nim okolo 10 tys km. Sprawa wyglada tak, ze samochod jest po generalnej diagnostyce silnika - ustawianie zaplonu, zmiana swieczek, filtra powietrza, kabli wys. napiecia, zmianie oleju, rozrzadu, palca oraz kopulki aparatu zaplonowego. Od okolo miesiaca mam problem, bo auto słabnie wraz ze wzrostem temperatury (oleju oraz plynu chlodniczego mam wlasciwa ilosc), a wlaciwie ustabilizowaniem sie jej w gornej granicy w cylku miejskim (tzn. wskazowka jest pionowo do gory albo NIEZNACZNIE wychylona w prawo) auto dramatycznie slabnie, ale to do tego stopnia, ze pod malenka gorke musze wjezdzac na 3ce i predkosc mi caly czas spada, ze swiatel ruszam jako ostatni, kiedy w stanie "poprzedzajacym" przegrzanie auto jezdzi doskonale i pod ta sama gorke przypspiesza gdy jade na 4ce. Silnik caly czas pracuje rowno, nie stuka, nie buczy, nie swiszczy. Owe spadki mocy zdarzaja sie zarowno na gazie jak i benzynie.
1. Czy ktos z Was ma moze pomysl, co nalezy sprawdzic/poprawic, by auto znow chodzilo jak nalezy?
2. Czy przebieg 224 tysiace kilometrow, to gorna granica zywotnosci tego silnika?
3. Czy warto sie zainteresowac wlasnoreczna "reanimacja" gaznika?
4. Czy powyzsze objawy moga byc przyczyna wywalonej uszczelki pod glowica (silnik ma 11-12 atmosfer kompresji, olej we wlewie nie widac by sie pienil oraz nie ubywa plynu chlodniczego)?
Dodam jeszcze tylko, ze rowniez na wyzszych obrotach silnik jest wyraznie slabszy - niezaleznie od temperatury
Nie mam za bardzo kasy w chwili obecnej na mechanika i po drugie chcialbym tez cos osobiscie porobic przy aucie, a nie dawac kase fachurze, ktory dlubie przy nim bezdusznie

Z gory dzieki za odpowiedzi!
P.S. Sorka, ze tak rozwlekle, ale chcialem mozliwie najwiecej informacji umiescic.